Profilaktyka zdrowia

Infekcje intymne występują również u małych dziewczynek. Co je wywołuje?

Profilaktyka zdrowia

Autor:
Katarzyna
Oleksik
dziewczynka z mamą u lekarza
YakobchukOlena/Getty ImagesJak leczyć infekcje intymne u małych dziewczynek?

Infekcje intymne, choć nie tak często jak u dorosłych kobiet, zdarzają się również u dziewczynek jeszcze przed okresem dojrzewania. Co je wywołuje? Jakie dają objawy? Kiedy konsultacja z lekarzem jest absolutnie konieczna? Zapytaliśmy o to prof. Agnieszkę Drosdzol-Cop, ginekologa dziecięcego.

Infekcje u dziewczynek. Co jej wywołuje?

Wbrew pozorom infekcje intymne przytrafiają się nie tylko dorosłym kobietom, ale także małym dziewczynkom. Trzeba jednak podkreślić, że czynniki, które je wywołują, nie są takie same. – W przypadku dziewczynek w okresie tzw. ciszy hormonalnej do rozwoju infekcji najczęściej dochodzi wskutek przeniesienia chorobotwórczych bakterii z układu oddechowego na części intymne – mówiła w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl prof. Agnieszka Drosdzol-Cop, ginekolog dziecięcy, Przewodnicząca Sekcji Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej PTGiP, kierownik jedynego w Polsce Oddziału Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej w Katowicach. W praktyce oznacza to, że dziewczynka, która choruje np. na anginę lub zapalenie gardła – najczęściej na rękach – przenosi patogeny na części intymne.

Chore dzieci

Operacja serca w łonie matki
Operacja serca w łonie matkiDzień Dobry TVN
wideo 2/8

Rozwojowi infekcji mogą sprzyjać budowa części intymnych, pewne predyspozycje genetyczne, słabsza odporność (niemająca związku z żadną chorobą), otyłość, a także to, czy i jak dziewczynka przestrzega zasad higieny. Choć części intymne powinny być myte codziennie, to rodzice bardzo często nie biorą tych zaleceń na poważnie. – Zdarza się, że w obawie przed przeziębieniem, zwłaszcza w chłodniejsze dni, rodzice mówią dziecku, że skoro jest zimno, to nie musi się myć. To zły kierunek. Okolice intymne, okolice odbytu trzeba myć każdego dnia. Dziecko powinno być uczone właściwej higieny od małego – dodała specjalistka.

Infekcje intymne u dziewczynek. Jakie dają objawy?

Infekcja najczęściej obejmuje zewnętrzne części intymne. Ze względu na ciszę hormonalną niezwykle rzadko zdarza się, aby choroba objęła pochwę czy szyjkę macicy. Do najbardziej charakterystycznych objawów infekcji należą świąd, pieczenie. W niektórych przypadkach pojawiają się upławy. Zazwyczaj mają nieprzyjemny zapach oraz żółtą lub zielonkawą barwę.

Choć mogłoby się wydawać, że dziecko, które czuje dyskomfort w obrębie części intymnych, zgłosi problem rodzicom, to takie sytuacje są rzadkością. W ogromnej większości przypadków to rodzic, np. podczas kąpieli dziecka spostrzega, że dzieje się coś niepokojącego. – Zauważa, że dziecko nie chce w czasie kąpieli myć okolic intymnych. Niektóre dziewczynki wstrzymują oddawanie moczu czy stolca, a to może doprowadzić do zaparć. Co gorsza, w niektórych przypadkach ta blokada pozostaje nawet po wyleczeniu infekcji i powrót do stanu sprzed choroby jest bardzo trudny – mówiła ginekolożka.

Rodzic powinien mieć również świadomość, że podobne objawy w niektórych przypadkach nie mają związku z infekcją. Może się zdarzyć, że zmiana detergentu do mycia ciała, niewłaściwa bielizna doprowadzą do podrażnienia. Niekiedy zaczerwienie, świąd czy pieczenie są sygnałem, że dziecko ma pasożyty (w szczególności owsiki) lub rozwija się u niego poważna choroba. Nie można też zapominać, że takie objawy mogą być wynikiem wykorzystywania seksualnego. Dlatego – niezależnie od przyczyny – wystąpienie takich dolegliwości należy skonsultować z lekarzem.

Jak leczyć infekcje intymne?

Wielu rodziców szuka pomocy u pediatrów lub ginekologów, którzy nie zajmują się dziećmi. Specjaliści ci najczęściej z automatu przepisują leki przeciwgrzybicze, tymczasem u tak małych dziewczynek grzybica nie występuje. – Choć taka kuracja okazuje się skuteczna, bo zwykle mamy do czynienia ze zwykłym podrażnieniem, a przepisywane leki miejscowe – także te bez recepty – poza substancją czynną mają świetną bazę (tj. np. wazelinę, lanolinę) lub dodatek sterydu i to ona łagodzi dolegliwości, a nie lek przeciwgrzybiczy. Do tego wielu lekarzy po zakończeniu leczenia przepisuje dziecku probiotyki, tylko że w przypadku dziewczynek przed okresem dojrzewania, u których flora bakteryjna pochwy jest pozbawiona pałeczek kwasu mlekowego, taka kuracja nie ma sensu – mówiła.

Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem jest wizyta u ginekologa dziecięcego. – Specjalista zbada dziecko. Dokładnie obejrzy części intymne. Sprawdzi, czy wydobywa się z nich jakaś nieprzyjemna wydzielina, czy pojawia się brzydki zapach – tłumaczyła specjalistka. Co ciekawe, obecność wydzieliny też nie musi świadczyć o infekcji. Taki objaw może się pojawić np. w momencie, gdy dziecko umieści w pochwie ciało obce.

Dodatkowo ginekolog dziecięcy – jeśli będzie taka potrzeba – pobierze wymaz z pochwy (wielu pediatrów nie wykonuje tego badania). – Jeśli go zrobimy, wiemy, z czym mamy do czynienia i możemy podać odpowiedni lek. Najczęściej przepisuję leki do miejscowego stosowania, po antybiotykoterapię doustną sięgam bardzo rzadko. Leczenie infekcji u dziewczynki trwa – zazwyczaj – maksymalnie 5 dni – dodała.

Jak uniknąć infekcji?

Najlepszą formą ochrony jest przestrzeganie zasad higieny, czyli dokładne i codzienne mycie części intymnych odpowiednimi kosmetykami. – Sama woda to za mało, nie usunie ona mastki, która zbiera się między wargami sromowymi i jest pożywką dla bakterii. Bardzo dobrze poradzą sobie z nią emolienty. One nie tylko myją, ale i zabezpieczają części intymne. Są doskonałe do okresu dojrzewania. Później – dziewczynka jest już dojrzała biologicznie – i może (ale nie musi, jeśli skóra jest podatna na podrażnienia, dalej można stosować emolienty) używać normalnych żeli do higieny intymnej – mówiła. Dodatkowo już od najmłodszych lat należy uczyć dziecko, aby nie dotykało części intymnych brudnymi rękami, a także, aby zawsze po skorzystaniu z toalety myło ręce.

Znaczenie ma także to, jak dziecko się odżywia. – Dieta wysokowęglowodanowa będzie prowadziła do otyłości, a ta jest jednym z czynników ryzyka. Zbyt mała ilość wypijanych płynów sprzyja zaleganiu moczu i namnażaniu się bakterii, podobnie niedobór błonnika prowadzi do zaparć, a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia infekcji – dodała specjalistka.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego:  YakobchukOlena/Getty Images

Pozostałe wiadomości