Związki i seks

Komunikacja Polaków w łóżku. "Nosi garnitur za kilka tysięcy, ale się rzadko myje. Jak mu powiedzieć?"

Związki i seks

Aktualizacja:
Autor:
Aleksandra
Głowińska
para w łóżku

Czy gra wstępna to dla wielu mężczyzn przykry obowiązek, a gadżety erotyczne, choć podsycą ogień w sypialni, mogą stanowić źródło problemu? Seksuolog prof. Zbigniew Izdebski odpowiada na nurtujące pytania i ujawnia, z jakimi problemami zgłaszają się do niego pacjenci.

Gra wstępna. Różnice u kobiet i mężczyzn

Aleksandra Głowińska, dziendobry.tvn.pl: Z czego wynikają różnice w postrzeganiu gry wstępnej przez kobiety i mężczyzn?

Zbigniew Izdebski, seksuolog: Różnice w postrzeganiu gry wstępnej wynikają głównie z biologicznych uwarunkowań. Zazwyczaj kobieca wrażliwość i potrzeby są tak skonstruowane, że wymagają większej troski, jeżeli chodzi o rozbudzenie seksualne i wprawienie w "dobry nastrój". Ale nie tylko kobiety potrzebują tych czułości. Mężczyźni również. Niestety spora część nie potrafi tego wyartykułować. Dlaczego? Z powodu stereotypowego myślenia o męskości.

"Niektórzy mężczyźni traktują grę wstępną jak przykry obowiązek" - natknęłam się w sieci na taką tezę.

To trochę prymitywny punkt widzenia. Jednym z naturalnych wskaźników pobudzenia seksualnego u mężczyzn jest wzwód, który występuje jako reakcja na konkretny bodziec seksualny. Stąd wzięło się przekonanie, błędne, że mężczyźni nie potrzebują czułości. Oczywiście mężczyźni są z reguły wcześniej niż kobiety gotowi na stosunek seksualny, ale kiedy nie jest to kwestia jedynie przeżycia organizmu, a pełni uniesienia, dotyk, pieszczoty i pocałunki są dla panów równie ważne. Ale to wymaga nauki. Mężczyzna ma nie tylko być aktywny w sferze pieszczot wobec kobiety, ale również powinien nauczyć się przyjmować pieszczoty ze strony kobiety wobec siebie. Ta reguła ma to samo zastosowanie w przypadku związków jednopłciowych. 

Co jest podstawą dobrego zdrowia seksualnego?

Podstawą dobrego zdrowia seksualnego, poza determinacją biologiczną, jest umiejętność komunikacji i miłości. W polskiej rzeczywistości to wyjątkowo trudne. My, jako Polacy, nie nauczyliśmy się mówić o naszych potrzebach i oczekiwaniach. I w tym tkwi problem. Niejednokrotnie w Polsce traktujemy pewne zachowania seksualne jako test na inteligencję. Nie mówimy, a próbujemy. Próbujemy współżyć, próbujemy pieścić, próbujemy się dotykać i całować, ale to wcale nie znaczy, że my jesteśmy pewni, że to, co robimy, sprawia drugiej osobie przyjemność. Często nie wiemy, gdzie w ciele naszego partnera/partnerki znajdują się okolice erogenne, które mogą być bardziej szczęściodajne. I o tym nie mówimy. A to niesamowicie ważne, żeby ktoś powiedział wprost: lubię, kiedy mnie dotykasz lub całujesz w konkretnym miejscu, czy też oczekuję, aby to było bardziej namiętne, dłuższe. Nieraz, kiedy rozmawiam ze swoimi pacjentami, jest mi ich żal, że stracili tyle czasu w swoim życiu, nie doświadczając w seksie tego, co sprawiłoby im przyjemność, tylko dlatego, że ze sobą niewystarczająco rozmawiali. 

Powrót do intymności po porodzie
Powrót do intymności po porodzie Jak odbudować życie erotyczne po narodzinach dziecka? Źródło: Dzień Dobry TVN

Mężczyźni chcą krótszej gry wstępnej

Mężczyźni również potrzebują czułości, a jednak kobiety często skarżą się na zbyt krótką grę wstępną.

Często jest tak, że mężczyźni chcą szybciej przystąpić do stosunku, bo boją się, że dłużej nie wytrzymają. Wynika to z pobudzenia seksualnego, które jest nieraz wyjątkowo duże – szczególnie u młodych mężczyzn. Ale wytrysk, do którego może dojść jeszcze przed penetracją, nie musi wcale oznaczać końca "igraszek". Nawet w sytuacji, kiedy partner po orgazmie odczuwa już odprężenie i nie chce kontynuować aktywności seksualnej. W wyniku czułości i bliskości, a nawet samostymulacji kobiety, może nadejść ochota na aktywność seksualną wraz z powracającym wzwodem. Trzeba jednak pamiętać, by do stosunków seksualnych nie podchodzić zadaniowo. Nie każda aktywność seksualna musi zakończyć się orgazmem.

Polacy nie przykładają się do gry wstępnej?

W Polsce nie docenia się podniecenia seksualnego, takiego, które nie musi prowadzić do przeżywania orgazmu. To rodzaj podniecenia, który wprowadza nas w stan błogości. To nie jest też tak, że Polacy nie przykładają się do gry wstępnej. To wynika z pewnego rodzaju zabiegania, które towarzyszy naszemu życiu. Nieraz przez to poświęcamy pieszczotom mniej czasu. W 2005 r. deklarowana gra wstępna wynosiła 20 minut. 6 lat później to już było 16 minut. A w 2017 r. to już  było 15 minut. Tempo naszego życia przekłada się nawet na grę wstępną. I choć teoretycznie od czasów pandemii mamy więcej czasu na seks, nie oznacza to, że aktywność seksualna wzrosła. 

Nie każda gra wstępna musi kończyć się "seksem"

Gra wstępna zawsze powinna kończyć się seksem?

Nie zawsze gra wstępna musi kończyć się penetracją. My nazywamy czułość grą wstępną, ale to może być nazwane wprost: przytulanie, całowanie i dotyk. Jesteś zmęczony i nie masz ochoty na seks? Powiedz o tym wprost. To nie jest jednoznaczne z brakiem chęci na bliskość. Kiedy mężczyzna przytula się do kobiety i głaszcze ją w okolicach miejsc intymnych, ona z góry zakłada, że ten rytuał prowadzi do seksu. I odwrotnie. Kiedy kobieta przytula się do mężczyzny i zaczyna masować go w okolicach genitalnych, od razu w głowie rodzi się myśl, że to wszystko prowadzi do stosunku. A nie musi tak być. Wystarczy powiedzieć: nie mam ochoty na współżycie, ale uwielbiam się do ciebie tak przytulać. I to jest ok. 

Jak stworzyć idealny przepis na udaną grę wstępną?

Nie ma sprawdzonych trików, które sprawdzą się w każdej sypialni. Każdy z nas ma inaczej rozłożone strefy erogenne. Poprzez dotyk i pieszczoty musimy je po pierwsze odkryć, a po drugie dać sygnał, że to nam sprawia przyjemność. Wszyscy zakładają, że każdy mężczyzna lubi seks oralny, a to nieprawda. Owszem, zdecydowana większość czerpie z niego satysfakcję, ale nie wszyscy. 

Gra wstępna: seks oralny

Seks oralny jest gwarancją satysfakcji seksualnej u mężczyzn?

Czasem mężczyźni nie odczuwają przyjemności z seksu oralnego. Powodów może być mnóstwo, w związku z tym najważniejsza jest komunikacja. Podam przykład z mojego gabinetu. Mąż nie odczuwał przyjemności z seksu oralnego z żoną, ponieważ ona nieumiejętnie obchodziła się z jego penisem i niekiedy sprawiała mu ból. Mężczyzna nie był w stanie powiedzieć żonie, że robi coś nie tak, ponieważ nie chciał jej urazić. Zamiast szczerze porozmawiać, całkowicie unikał tego rodzaju bliskości, mówiąc, że nie lubi seksu oralnego. Najważniejsze, żeby się na siebie nie obrażać i móc powiedzieć wprost: to mi się nie podoba, a to uwielbiam. 

Co jeszcze może być powodem braku satysfakcji z tego rodzaju pieszczot?

W 2017 r. po raz pierwszy zapytałem Polaków, na ile brak higieny utrudnia współżycie seksualne. 8 proc. ankietowanych odpowiedziało, że jest to dla nich trudność w odbyciu stosunku seksualnego. Jedna z moich pacjentek powiedziała mi kiedyś o swoim mężu: "On dobrze wygląda. Świetnie się ubiera, nosi garnitur za kilka tysięcy, ale on się rzadko myje. A w miejscach intymnych on po prostu śmierdzi". Kiedy zapytałem, czy zasygnalizowała mu problem, oburzyła się. "Jak ja mam mu to powiedzieć? Narcyzowi, który jest najlepszy w pracy, najlepszy w łóżku, najlepszy na każdej płaszczyźnie? Jak mam mu powiedzieć, że jego penis nie jest czysty? On uwielbia seks oralny i chciałby go uprawiać często, ale to jest po prostu obrzydliwe". 

Zapach ciała zawsze wiąże się z higieną?

Wielu mężczyzn podnieca również wilgotność kobiety, która pojawia się w trakcie seksu oralnego. Czasem jednak pojawiają się problemy dotyczące zapachu naszych ciał niezwiązane z higieną. Jeden z moich pacjentów powiedział kiedyś coś takiego: "Nie mogę powiedzieć, że moja żona się nie myje, ale jej zapach naturalny jest dla mnie odpychający". Choć brak higieny często jest czynnikiem utrudniającym, niektóre osoby może uznać ten intensywny zapach za podniecający. 

Gra wstępna w relacjach z długim stażem

Czy da się podtrzymać żar w sypialni w związkach z długim stażem?

Michalina Wisłocka powiedziałaby ze swoim szyderczym uśmiechem: "Co ty chcesz, żeby po tylu latach było tak samo jak na początku? To niemożliwe!". Ludzie muszą zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli popatrzymy na psychologię miłości, nie da się utrzymać pożądania w późniejszym etapie życia na tym samym poziomie, na którym było na początku. Nawet jeśli wkrada się pewna monotonia, to musimy zdawać sobie sprawę, że to nie jest koniec świata. W późniejszej fazie życia kobiety zaczyna się problem z suchością pochwy ze względu na to, że zanika naturalna lubrykacja. Stosunek może stać się bardziej bolesny, mniej komfortowy. Aby można było temu zaradzić, obie strony muszą o tym wiedzieć. 

Załóżmy, że do mojego związku wkradła się nuda. Jaka jest recepta?

Jeśli w związek wkrada się nuda, warto zrobić sobie listę fantazji seksualnych do zrealizowania i wypisać tam wszystko, czego chcielibyśmy w seksie spróbować. Możemy również zacząć oglądać filmy erotyczne, pornograficzne wspólnie z partnerem/partnerką – nie po to, żeby je naśladować, ale po to, by rozbudzić zmysły, inspirować. Dobrze w sypialni sprawdzą się również gadżety. Najpopularniejsze są oczywiście wibratory, ale można zacząć od piórka, którym będziemy dotykać partnera/partnerkę. Trzeba pamiętać jednak, że wprowadzenie zabawek erotycznych niesie za sobą pewne ryzyko. Jeśli oboje mają do siebie dystans – gadżety erotyczne sprawią im ogromną frajdę. Wibrator nie oznacza przecież, że penis partnera przestaje być atrakcyjny. W sytuacjach kiedy mężczyźni czują się przewrażliwieni na punkcie swojej męskości, może to być kłopot. Mężczyźni bywają zazdrośni o orgazmy kobiet, szczególnie w momencie, kiedy wibrator, który miał służyć do wspólnych zabaw, staje się również źródłem samodzielnego zaspokajania potrzeb. Jeden z moich pacjentów był wściekły, że w wyniku stymulacji wibratorem jego żona miała silniejszy orgazm, niż przez całe małżeństwo bez jego użycia. To godziło w jego męskie ego.

Zobacz też:

Autor:Aleksandra Głowińska

Źródło zdjęcia głównego: Meng Yiren/Getty Images

Pozostałe wiadomości