Styl życia

"Szał" to najbardziej znane dzieło Władysława Podkowińskiego. Rok przed śmiercią artysta zniszczył obraz

Styl życia

Aktualizacja:

Obraz "Szał" Władysława Podkowińskiego do dzisiaj budzi wiele emocji, ale w 1894 roku - zarówno dzieło, jak i sam artysta - wywołał prawdziwy skandal. Kto kryje się za nagą kobiet ukazaną na płótnie? Dlaczego malarz postanowił pociąć obraz?

"Szał" Władysława Podkowińskiego

Władysław Podkowiński był znanym polskim malarzem. Mimo sukcesów na koncie bardzo biedował. Nie mógł utrzymać się ze swojej sztuki, a w dodatku umarł młodo - bo w wieku 29 lat. Choć pozostawił po sobie kilkaset obrazów, to "Szał" jest jego najbardziej znanym dziełem.

Urszula Kozakowska-Zaucha, kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie w rozmowie z naszym dziennikarzem Łukaszem Radwanem przyznała, że "obraz zaszokował tym, że o niczym nie opowiadał".

- To fantastyczna scena, zrodzona w umyśle artysty. To ona prowokowała do pisania poezji. Do tego niesłychanie odważna. Ta naga kobieta nie jest odziana w żaden kostium mitologiczny. Nie jest bohaterką sceny biblijnej - wyjaśniła.

- "Szał" w 1894-5 roku, kiedy został zaprezentowany, wywołał szok – zarówno wśród krytyków, jak i zwykłej publiczności. Pierwszego dnia, kiedy został wywieszony w Zachęcie, wystawę odwiedziło 1000 osób. To jest nawet na dzisiejsze czasy imponująca frekwencja. Do tego doszedł sam koniec wystawy. Kiedy artysta wkroczył do akcji. Pożyczył drabinę i pociął "Szał" - dodała.

Dlaczego Podkowiński zniszczył swoje dzieło?

Teorie są dwie. Pierwsza dotyczy nieszczęśliwej miłości:

- Podkowiński jeździł na plenery do swojego przyjaciela Miłosza Kotarbińskiego. Tam też się zakochał w o 11 lat starszej żonie przyjaciela – Ewie Kotarbińskiej. Został odrzucony w imię miłości małżeńskiej. Prawdopodobnie ta nieszczęśliwa miłość sprawiła, że namalował taki właśnie obraz i go pociął – wyjaśniła kustosz.

A druga jest bardziej pragmatyczna. Zrobił to dla pieniędzy:

- Podkowiński chciał go sprzedać za 12 tys. rubli, a Zachęta mówiła o 3 tys. Jednemu z krytyków powiedział, że zniszczył to, co miał najpiękniejsze w życiu. Rok po prezentacji umarł, więc zabrał tajemnicę do grobu - dodała.

Władysław Podkowiński szybko został okrzyknięty przez młodych artystów manifestantem nowej sztuki.

- To był dla nich wzór, by sięgnąć do swojego wnętrza i pokazywać wszystkie swoje niepokoje odbiorcom - mówiła Urszula Kozakowska-Zaucha.

Więcej o malarzu dowiesz się z materiału wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Autor: Dominika Czerniszewska

Reporter: Izabela Kaczyńska

Pozostałe wiadomości