Jak urządzić wesele i nie zbankrutować? 8 sposobów na to, jak zaoszczędzić organizując przyjęcie

Ślub i wesele

Dzień Dobry TVN

Organizacja ślubu i wesela wiąże się, oczywiście, z ogromnymi emocjami i wieloma obowiązkami, ale także z dużym wydatkiem. Uroczystości za kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych były do niedawna codziennością, do której większość z nas przywykła. Pandemia sprawiła, że pary młode zaczęły jednak szukać oszczędności w trakcie przygotowań. Dziś podpowiadamy, co zrobić, żeby ten wyjątkowy dzień był piękny i niezapomniany, a jednocześnie nie zrujnował domowego budżetu.

Na czym nie warto oszczędzać planując ślub i wesele?

Zanim przejdziemy do cięcia kosztów, zacznijmy przewrotnie - na czym oszczędzać nie warto? Z pewnością na jedzeniu i dobrej muzyce. To właśnie te elementy są, według gości weselnych, wyznacznikami udanej zabawy. Nie chodzi oczywiście o to, żeby przepłacać za catering czy zespół, ale z pewnością nie warto rezygnować z jakości na rzecz obniżenia kosztów.

Co jeszcze okaże się dobrą inwestycją? Na przykład obrączki - symbol Waszego małżeństwa, który towarzyszył Wam będzie przez całe życie.

Jak zaoszczędzić planując ślub i wesele?

Skoro już wiecie, co z punktu widzenia gości będzie kluczowe dla uznania wesela za "udane", poznajcie 8 rad, jak zorganizować najważniejsze przyjęcie Waszego życia i jednocześnie nie zbankrutować.

1. Wesele poza sezonem

Sezon ślubny w Polsce trwa od maja do końca września - organizacja ślubu i wesela w tym czasie automatycznie wiąże się ze wzrostem cen nawet o kilkadziesiąt procent. I nie chodzi tylko o koszt wynajęcia sali czy tak zwanego "talerzyka", ale także wszystkie pozostałe kwestie, począwszy od fryzjera, przez florystkę, aż po fotografa czy DJ-a. Jeśli zdecydujecie się na ślub i wesele w pozostałych miesiącach (choć uważajcie też na takie daty jak Boże Narodzenie, sylwester czy walentynki), koszty może się udać obniżyć nawet o 30 proc. Przy wydatku rzędu 50 tysięcy złotych taka oszczędność naprawdę robi różnicę.

2. Ślub i wesele w tygodniu

Zasada jest prosta: jeśli marzycie o niedrogiej uroczystości, zapomnijcie o organizowaniu jej w sobotę. To najbardziej pożądany dzień tygodnia i właściwie nie ma szans na negocjacje lepszych cen, szczególnie teraz, kiedy wiele par młodych musiało przełożyć uroczystość z ubiegłego roku. Wychodząc na przeciw potrzebom rynku właściciele sal weselnych proponują przyszłym małżonkom organizację uroczystości np. w czwartek, oferując przy tym duży upust. Pomysł wydaje się Wam szalony? Nie tak bardzo, jeśli okaże się, że w ten sposób możecie obniżyć koszt organizacji przyjęcia nawet o 20 proc.

3. Sezonowe dekoracje

Choć może się to wydawać fanaberią, dekoracje na ślubie i weselu odgrywają naprawdę istotną rolę. Oczywiście w budżetowej wersji pojawiają się pewne ograniczenia, jednak całkowita rezygnacja z elementów ozdobnych to również nie jest krok w dobrą stronę. Postawcie na sezonowe kwiaty, pamiętajcie, że zielone dodatki, takie jak eukaliptus, ruskus, pistacja czy aspidistra są tańsze niż kwiaty, warto więc, zwracając się nieco w stronę stylu greenery, zainwestować w tak zwane wypełniacze bukietów.

Kwiaty, jeśli postawicie na te sezonowe i zamiast korzystać z pomocy florystki sami udacie się na giełdę kwiatową, również uda się Wam kupić taniej. Kiedy już dotrzecie na miejsce, sami zorientujecie się, które rośliny są w danym momencie najtańsze, jednak dla ułatwienia, przygotowaliśmy dla Was listę kwiatów sezonowych z podziałem na miesiące:

  • styczeń: gerbery;
  • luty: róże;
  • marzec: tulipany, narcyzy lub żonkile;
  • kwiecień: bez, konwalie albo frezje;
  • maj: gipsówka, lilie i peonie;
  • czerwiec: słoneczniki, peonie, niezapominajki i hortensje;
  • lipiec: dalie, hortensje, róże;
  • sierpień: lawenda, słoneczniki, hortensje;
  • wrzesień: wrzosy, chryzantemy, astry, trawy,
  • październik: astry, chryzantemy;
  • listopad: margaretki;
  • grudzień: goździki, ostrokrzew albo róże.

4. Brak poprawin

To zdecydowanie będzie ulga dla waszego budżetu. Wiele sal weselnych oferuje narzeczonym opcję poprawin. Najczęściej kwota za kolejny dzień weselnych szaleństw stanowi 50-70 proc. kwoty za wesele, jednak nadal są to bardzo duże koszty w odniesieniu do całości. Jeśli ograniczycie się tylko do jednodniowego wesela w kieszeni może Wam zostać nawet kilkanaście tysięcy złotych.

5. Obiad i impreza w klubie zamiast wesela

Kolejnym sposobem na cięcie kosztów, a jednocześnie szampańską zabawę do samego rana jest podzielenie i organizacja dwóch osobnych przyjęć, a tak naprawdę: uroczystego obiadu dla rodziny i całonocnej imprezy w klubie dla znajomych. Jeśli zdecydujecie się zaprosić do restauracji 40-50 najbliższych osób, a setkę przyjaciół przyjąć później na szalonej imprezie, to koszty może się udać obniżyć nawet o połowę - także jeśli uwzględnicie open bar.

6. Zróbcie to sami

Jeśli możecie wykonać coś sami, zamiast kupować, koniecznie skorzystajcie z tej opcji - świetnie sprawdza się nie tylko przy papeterii (w sieci znajdziecie mnóstwo poradników, jak wykonać zaproszenia czy winietki w dowolnym stylu), ale także w kwestiach dekoracji, podziękowań dla rodziców czy prezentów dla gości. Tu ogranicza Was jedynie wasza kreatywność, dajcie się więc jej ponieść.

7. Wypożyczcie, nie kupujcie

Ta zasada dotyczy dosłownie każdego aspektu, o którym jesteście w stanie pomyśleć: począwszy od dekoracji, aż po ślubne stylizacje. Wiele salonów sukien ślubnych oferuje swoim klientkom opcję wypożyczenia sukni ślubnej na uroczystość za ułamek jej ceny katalogowej. Zamiast więc wydawać kilka albo kilkanaście tysięcy na ubranie, które założycie na siebie raz, rozważcie taką ewentualność - nie tylko zaoszczędzicie naprawdę dużą sumę pieniędzy, ale także unikniecie kłopotu, co zrobić po ślubie z wszystkimi akcesoriami, które są Wam już właściwie niepotrzebne. Pamiętajcie też, że warto prześledzić grupy ślubne w poszukiwaniu gadżetów, których nie możecie zrobić lub wypożyczyć - może inne pary chcą się ich pozbyć po swojej uroczystości - wtedy sprzedają je w bardzo dobrej cenie. To też świetny sposób na odzyskanie części funduszy po ślubie - wystawcie na aukcjach czy forach wszystko, co Wam się już nie przyda.

8. Korzystajcie z pomocy

Znajomy ma fajny samochód? A może zawiezie Was do ślubu w ramach prezentu? Wypożyczenie auta wiąże się najczęściej z wydatkiem nawet kilku tysięcy złotych, warto więc zastanowić się, czy kilkudziesięciominutowa przejażdżka na pewno jest takiej sumy warta. Nie wahajcie się też poprosić bliskich o pomoc w wykonaniu dekoracji czy przy drobnych sprawach organizacyjnych.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Ślub w czasach zarazy. Zosia Ślotała-Haidar wspomina wesele

Autor: Katarzyna Lackowska