Porady

Zrywanie kwiatów w parkach, lasach i na poboczach. Kiedy i jak wysoką można dostać karę?

Porady

Autor:
Diana
Ryściuk
Źródło:
prawo.pl
zbieranie kwiatów na łące
Catherine Falls Commercial/Getty ImagesKwiaty i inne rośliny w parkach, lasach, na poboczach – czy można je zbierać?

Wiosna to czas, w którym zaczynają otaczać nas piękne kwiaty i inne rośliny. Wyrastają w parkach, lasach, ogrodach, na poboczach. Często też trafiają do domowych bukietów, np. w miastach bardzo popularne jest zbieranie bzu. Czy można zrywać polne kwiaty i inne dziko żyjące rośliny? Co mówi o tym polskie prawo?

Zrywanie kwiatów w parkach narodowych i rezerwatach

Nadmierny zachwyt budzącą się do życia przyrodą może być dla samej natury szkodliwy, a ludzi narazić na finansowe konsekwencje. Mowa przede wszystkim o wynoszeniu „pamiątek” z parków narodowych i rezerwatów. Jeżeli roślina jest pod ochroną (a tych jest kilkaset), grozi nam odpowiedzialność karna za niszczenie przyrody.

Jak jest z innymi miejscami? Jeżeli chodzi o zbieranie roślin, to można zrywać tylko te, które nie podlegają ochronie. Nie oznacza to jednak, że możemy wyrywać kwiaty z miejskich klombów czy jakiekolwiek inne rośliny rosnące na terenie parków czy skwerków. Podobnie jest z każdą roślinnością, która po prostu nie należy do nas.

W kodeksie karnym w Art. 123 dotyczącym kradzieży ogrodowej, pierwszy paragraf mówi, że „kto z nienależącego do niego ogrodu bezprawnie zabiera w nieznacznej ilości owoce, warzywa lub kwiaty, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.”

Rośliny i kwiaty

Zaproś wiosnę do domu
Zaproś wiosnę do domuDzień Dobry TVN
wideo 2/11

Zrywanie kwiatów w parkach, skwerach, na poboczach

Co w przypadku kwiatów rosnących gdzieś przy drodze lub na terenach, które można uznać za wspólne i niczyje jednocześnie? Czy można zerwać ten piękny bez, który tam rośnie koło ścieżki? Prawo tego nie zakazuje. Zwłaszcza, jeśli robimy to na własny użytek i w niewielkiej ilości. Tutaj jednak wiele zależy od nas samych i naszej postawy – czy zerwiemy te bzy lub inne żonkile rosnące koło ścieżki czy tylko z podziwem na nie popatrzymy, zrobimy zdjęcie i pójdziemy dalej.

Do tego aby „zostawić rośliny w spokoju” zachęca wielu aktywistów i aktywistek (i nie tylko) w mediach społecznościowych. Zwracają uwagę, że podejście typu „biorę tylko kilka gałązek” może tak naprawdę mieć każdy i za chwilę na krzaku nie zostanie już żadna.

Aktywiści często są zgodni, że jest tylko jedna sytuacja, w której decydują się wziąć rośliny z miejskiego parku czy innego zielonego terenu. Ma to miejsce wtedy, gdy roślina została już wycięta lub zniszczona na skutek burzy czy wiatru i zostanie po prostu wywieziona na śmietnik. Niektórzy też twierdzą, że nie ma nic złego w zbieraniu kwiatów na polu, zwłaszcza takim, na którym za chwilę będzie plewienie chwastów, żniwa lub inne zbiory płodów rolnych. Są więc sytuacje, w których bez szkód można przynieść kawałek przyrody do swego domu.

Kary za zrywanie roślin

Warto jednak, poza szacunkiem do natury, mieć również świadomość, że w myśl art. 181 k.k., kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Oprócz kar finansowych w różnej wysokości i pozbawienia wolności, za każdym razem możemy zostać zobowiązani do naprawienia szkody, a kwoty – zwłaszcza w przypadku rzadkich gatunków roślin – mogą być bardzo wysokie i sięgać kilku lub nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Diana Ryściuk

Źródło: prawo.pl

Źródło zdjęcia głównego: Catherine Falls Commercial/Getty Images

Pozostałe wiadomości