Styl życia

Najstarszy statek pasażerski w Polsce. "To jego piękno, że jest taki stary, trochę pogięty. Nie jest doskonały, ale ma swoją duszę"

Styl życia

Aktualizacja:

Najstarszy statek pasażerski w Polsce wiele przeszedł. Został nawet zatopiony i spisany na straty, jednak go odremontowano. O jego wyjątkowej historii w Dzień Dobry TVN opowiedział teraz właściciel "Jantara", Waldemar Matuszak.

Marzenie wilka morskiego

Waldemar Matuszak i jego brat, Jerzy, od dziecka kochali spędzać czas nad wodą. Pływali żaglówkami i motorówkami, jeździli też na nartach wodnych. Z wiekiem postanowili przesiąść się na bardziej "spokojne" sprzęty i zapragnęli czegoś nowego.

- Marzenie, posiadanie statku, a jeszcze takiego statku, zabytkowego, najstarszego w Polsce - spełniło się. 15 lat temu wspólnie z bratem nabyliśmy taką jednostkę, którą przywróciliśmy do życia, bo jej przeznaczenie było już do pocięcia na złom. Dwa lata trwał remont tej jednostki - mówił w Dzień Dobry TVN Waldemar Matuszak.

Statek "Jantar" nie ma nowoczesnej elektroniki, ani wspomagania, jednak mimo tego właściciele radzą sobie na wodzie bardzo dobrze.

- "Jantar" jest najstarszym statkiem pasażerskim w Polsce, zbudowanym w 1892 roku z przeznaczeniem na Kanał Elbląski - tam pracował jako holownik transportowy. Po zakończeniu działań wojennych "Jantar" został zatopiony w Wiśle . Tam zapadła decyzja, że zostanie podniesiony. Następnie został przyznany szkole z Poznania. Założono mu nowy napęd. Później szkoła odsprzedała tę jednostkę spółdzielni z Poznania. (...) Potem trafił w nasze ręce, był to 2006 rok - wspominał właściciel statku.

Wyjątkowość "Jantara"

Na "Jantarze" są miejsca dla 12 pasażerów, którzy mogą komfortowo spędzić czas. W środku są 2 toalety z prysznicami i umywalkami. Jest także prąd, woda i kanalizacja. Dzięki temu na jego pokładzie działo się wiele wydarzeń kulturalnych (już ponad 50 koncertów) m.in. w Bydgoszczy i Toruniu. Niektórzy artyści twierdzą, że "Jantar" jest inspirujący. Grzegorz Pleszyński na jego pokładzie maluje i pisze teksty piosenek. Mówi: "Ten statek sprzyja refleksji".

- Gdyby popatrzeć na statki pod kątem estetyki, to pewnie "Jantar" nie mieściłby się w obecnych kanonach. Ale to jest właśnie (...) jego piękno, że on jest taki stary, że jest trochę pogięty, że nie jest doskonały, ale ma tę swoją dusze, ma to swoje bardzo długie życie. Po prostu lubimy stare rzeczy i tę starą kulturę techniczną - dodał w naszym programie Waldemar Matuszak.

Zobacz też:

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Ludwik Lis

Pozostałe wiadomości