Styl życia

Leo po wielkiej tragedii znalazł kochający dom. "Nie planowałem adopcji, to był impuls"

Styl życia

Aktualizacja:

Historia Leo poruszyła wszystkich, nasza redakcja też nie pozostała obojętna, dlatego zaapelowaliśmy do widzów o pomoc. 10-letni psiak stracił w pożarze swoją ukochaną panią, a także dach nad głową. Po ponad miesiącu poszukiwań odnalazł nowy kochający dom.

Samotny Leo znalazł dom

Leo to 10-letni pies, który wiele przeżył. Na przestrzeni lat stracił dwie kochające rodziny. Jego pierwsi właściciele zmarli, a on trafił do schroniska. Stamtąd przygarnęła go nowa właścicielka. Pewnego dnia wydarzyła się wielka tragedia - nowy dom Leosia stanął w płomieniach. W wyniku pożaru czworonóg stracił nie tylko dach nad głową, ale także swoją ukochaną właścicielkę. Zwierzak został sam na świecie, bez ukochanej kanapy, kocyka i z wielką tęsknotą za swoją panią.

- Aktualnie mieszka w tym samym miejscu. Tylko że już nie ma kanapy, ukochanej pani. Kiedyś ta kobieta uratowała go ze schroniska, a w czasie pożaru Leoś też próbował ją ratować – mówiła kilka miesięcy temu pani Joanna Kraj, Fundacja Psia Ekipa.

Leo znalazł nowy dom

Po tragedii rozpoczęły się poszukiwania nowego domu dla samotnego psiaka. Jak przyznała pani Joanna, po emisji materiału w Dzień Dobry TVN rozdzwoniły się telefony. Tymczasowi opiekunowie czworonoga musieli wybierać, do kogo trafi Leon. Ostatecznie znalazł dom u boku Bartłomieja Andrzejewskiego.

Wcześniej nie planowałem adopcji. To był impuls z mojej strony. Pierwsza chwila, w której zobaczyłem go w materiale w Dzień Dobry TVN, po prostu uderzyło mnie tak, że to jest ten pies

- wspominał Bartłomiej Andrzejewski, nowy opiekun Leona. Pojechał więc na pierwsze spotkanie z pupilem, by poznać go osobiście. Po pierwszych wspólnie spędzonych chwilach wiedział, że jest to ten zwierzak, z którym spędzać chce swoje życie.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Pies zaalarmował o złym stanie swojego opiekuna. Ratownik: "Gdy wchodziliśmy przez okno, czworonóg bardzo się ucieszył"

Zmierzył się z hejtem, bo oświadczył, że jego pies jest weganinem. Czy mięso w diecie psa jest niezbędne?

Jak pies z kotem, czyli wspólne życie czworonogów pod jednym dachem. "Wymaga to od nas dużo cierpliwości, wiedzy i spokoju"

Autor: Nastazja Bloch

Reporter: Ewa Owczarek

Pozostałe wiadomości