Razem z Ukrainą

Specjalne pociągi rozwożą po Polsce ukraińskich uchodźców. "Uciekaliśmy jak szczury"

Razem z Ukrainą

Autor:
Luiza
Bebłot
Źródło:
Uwaga! TVN
Specjalne pociągi rozwożą po Polsce ukraińskich uchodźców
Specjalne pociągi rozwożą po Polsce ukraińskich uchodźców
wideo 2/6

Od dwóch tygodni trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Setki tysięcy ludzi chcą ratować swoje życie i uciekają do Polski z ogarniętego wojną kraju. Pomagają im w tym specjalne pociągi dla uchodźców. Jednym z nich, z Krościenka do Tarnowa, jechała reporterka programu Uwaga! TVN, która wysłuchała relacji przerażonych Ukraińców.

Uwaga TVN. Specjalne pociągi rozwożą Ukraińców po całej Polsce

Koleje uruchomiły dodatkowe pociągi, specjalne dla uchodźców wojennych. Gdy tylko jest sygnał, że z granicy potrzeba odebrać większą liczbę osób, skład zaopatrzony w jedzenie i napoje rusza na miejsce. W pociągu, którym jechała reporterka Uwagi! TVN, byli wszyscy – osoby starsze, dzieci i ich rodzice. Wszyscy przepełnieni ogromem emocji, które towarzyszą im od kilkunastu dni.

- Mieszkaliśmy w dzielnicy Kijowa, gdzie wszędzie dookoła były bombardowania. Leżeliśmy na podłodze przez pięć dni z dziećmi i moją matką z dala od okna, obawiając się fali uderzeniowej. Wytrzymaliśmy pięć dni. Myślałam, że będziemy w stanie wytrzymać dłużej, ale nie. Pozostanie dłużej w Kijowie byłoby koszmarem – opowiada jedna z podróżujących.

- Bardzo się bałam, że będą silne wybuchy i będą wysadzać domy. Czasem tak się bałam, że spałam pod stołem - dodaje kilkuletnia dziewczynka.

W połowie drogi pociąg, jadący dawno nieużywana trasą, wykoleił się. Oczekiwanie na kolejny skład przedłużyło podróż zmęczonych uchodźców. Przesiadka przebiegła bardzo sprawnie. Pomocna okazała się przybyła na miejsce straż pożarna i straż ochrony kolei. 240 osób, przede wszystkim kobiety z dziećmi, mogło wyruszyć w dalszą drogę.

Uchodźcy z Ukrainy opowiadają o wojnie

Wojenne relacje podróżnych były wstrząsające. - Obudziłem się rano 24 lutego. Olbrzymia eksplozja była tuż obok mojego domu. Nie wiedzieliśmy, gdzie się chować. Uciekaliśmy jak szczury. Dlaczego? Dlaczego małe dzieci muszą patrzeć na to szaleństwo? – pyta młody chłopak z Charkowa. - Ogrom nieszczęścia, bólu, cierpienia. Serce człowiekowi się kraje. Jestem pełen podziwu dla tych ludzi, dla tych dzieci i matek. To bardzo dzielny naród – komentuje pan Eugeniusz, pracownik spółki Polregio.

Pociąg dotarł do Tarnowa późnym wieczorem, stamtąd część uciekających przed wojną osób wsiadła do kolejnych składów, by dotrzeć do Krakowa, Warszawy, Gdańska, i w inne bezpieczne miejsca.

Cały reportaż można obejrzeć na stronie Uwaga! TVN.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Luiza Bebłot

Źródło: Uwaga! TVN

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga TVN

Pozostałe wiadomości