Najpopularniejsza fabryka pralinek we Francji. "Karmelizujemy i smażymy migdały tak, jak za czasów Ludwika XIII"

Rey powraca do smaku z dzieciństwa
Praliny uwielbiają miliony osób. Przez to, że występują w różnych wersjach, każdy może znaleźć wśród nich coś dla siebie. Co ciekawe, ich historia sięga aż XVII wieku. Teraz Mikołaj Rey odwiedził jedną z najpopularniejszych wytwórni pralin w Montargis we Francji.

Jak powstały praliny?

Podobno praliny wynaleziono już w pierwszej połowie XVII wieku. Wówczas w kuchni Clémenta Lassagne'a (który był szefem kuchni na dworze króla), uczeń przez przypadek wrzucił migdał w karmelizowanym cukrze do płynnej czekolady. Przysmak szybko przypadł wszystkim do gustu. Jego nazwa wzięła się natomiast od jednego z gości na dworze władcy, księcia du Plessis‐Praslin. Potem Clément otworzył swój własny lokal z pralinkami, ale po jego śmierci słuch o nich na jakiś czas zaginął. Nowy właściciel, Léon Mazet, na nowo rozpoczął produkcję pralin. Legendarny słodki przystanek istnieje dziś w drodze między Paryżem a Saint Tropez. To właśnie w Pralines Mazet powstają najlepsze i najsłodsze pralinki we Francji.

- Karmelizujemy i smażymy migdały tak, jak za czasów Ludwika XIII. (...) Migdał prażymy w temperaturze 220 stopni. Wtedy następuje lekka karmelizacja. Później segregujemy je i dodajemy płynny karmel, który chroni migdał od wilgoci - tłumaczył w Dzień Dobry TVN Benoit Digeon.

Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Materiał promocyjny
Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Czy wiesz, że idealne, pełne niezapomnianych wrażeń wakacje mogą zacząć się już na samym początku twojej podróży? Rodzinne rejsy do Szwecji to nie tylko sposób na dotarcie do celu, ale też smak wolności, nieoceniony komfort i wielka przygoda. 

Popularność pralinek Mazet

W Pralines Mazet w ciągu godziny produkuje się 90 kilogramów pralinek. Przygotowanie ich, suszenie w suszarni oraz pakowanie zajmuje w sumie 3 dni. Jest na nie duży popyt, ponieważ ze względu na rzemiosło, wyjątkowe smaki i zapachy zyskały ogromną popularność.

- Francja była zawsze bardzo scentralizowana. Drogi budowano od Paryża na kształt gwiazdy i jedną z takich odnóg była droga narodowa nr 7, którą paryżanie jeździli na słoneczne wakacje. Nasz zakład znajduje się przy tej drodze. Paryżanie zatrzymywali się tutaj, kupowali nasze pralinki i rozwozili je po całej Francji. Dzięki temu zyskały one ogólnokrajową reputację . (...) Uwielbiam zapachy w mojej fabryce. Wszystko pachnie naturą, tradycją i radością - dodał Benoit Digeon w naszym programie.

Zobacz też:

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Łukasz Kowalski

podziel się:

Pozostałe wiadomości