Pierwsze wesołe miasteczko w Polsce. "Najciekawszą rzeczą był wieloryb, a w środku żywe żółwie"

Śląskie Wesołe Miasteczko. Jak powstało to miejsce?
Najstarsze wesołe miasteczko w Polsce
Źródło: Dzień Dobry TVN
Dokładnie 65 lat temu zostało otwarte najstarsze wesołe miasteczko w Polsce. Lunapark w Chorzowie przyciągał tłumy w czasach PRL-u. Co było największą atrakcją parku? Jak wyglądała praca w tym miejscu? 

Najstarsze wesołe miasteczko w Polsce

Wesołe miasteczko powstało po to, aby rodzice z dziećmi mogli w nim wspólnie spędzać wolny czas. - Chodziło o to, żeby generalnie w sercu Śląska zbudować miejsce, gdzie będzie można przyjść w dniu wolnym z rodziną, które miałoby dawać takie poczucie oddechu, poczucie odpoczynku od tej ciężkiej pracy - powiedziała Izabela Kieliś, Legendia - Śląskie Wesołe Miasteczko.

Koncepcja stworzenia parku rozrywki powstała w latach 50. ubiegłego wieku. Postanowiono, że zostanie on wybudowany na terenie Parku Śląskiego, na granicy Chorzowa i Katowic. Na planach z 1955 roku główne atrakcje były zlokalizowane wokół stawu.

- Wtedy przewidywano 38 hektarów na tę część rozrywkową, wzorowano się przede wszystkim na europejskich wesołych miasteczkach - wyjaśniła Joanna Snoch, archiwistka, Archiwum Państwowe w Katowicach.

Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Materiał promocyjny
Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Czy wiesz, że idealne, pełne niezapomnianych wrażeń wakacje mogą zacząć się już na samym początku twojej podróży? Rodzinne rejsy do Szwecji to nie tylko sposób na dotarcie do celu, ale też smak wolności, nieoceniony komfort i wielka przygoda. 

Atrakcje najstarszego wesołego miasteczka w Polsce

Dużą atrakcją parku był Pałac Strachów. - Wagonik jechał w środku. Ludzie z obsługi chwytali tam ludzi za ramiona, za szyję. Pamiętam taką jedną sytuację, gdzie mój kolega niechcący jedną panią dotknął za głowę i ściągnął jej perukę i ona wyjechała z tego Pałacu Strachów łysa - powiedział Marek Różalski, który w latach 70. XX w. był częstym gościem Śląskiego Wesołego Miasteczka.

Tym, co przyciągało do wesołego miasteczka odwiedzających była również Arizona - pływająca kawiarnia w kształcie UFO. Gościom czas umilały występy zespołu Arizonki. - W każdą niedzielę odbywały się tam rejsy na tej pływającej kawiarni i myśmy tam grały. [...] Ludzie tańczyli, bawili się - wyjaśniła Wiesława Ryńca, członkini zespołu "Arizonki".

Dla państwa Wiechów chorzowskie wesołe miasteczko było drugim domem. Obsługiwali kilkanaście karuzel i atrakcji na terenie lunaparku. - Najciekawszą rzeczą, jaka była sprowadzona przez mojego męża do wesołego miasteczka był to wieloryb. W środku żywe żółwie, tylko niestety w którymś momencie ktoś nam te żółwie podprowadził - wyznała Wanda Wiecha, właścicielka atrakcji w Śląskim Wesołym Miasteczku.

Inza Kopeć od 1961 roku pracowała w Śląskim Miasteczku jako operatorka pierwszego w lunaparku diabelskiego młyna. Po godzinach oprowadzała po obiekcie wycieczki. - Tylko było siodełko, siedziałam, te elektrody do wody. No i się pomału puszczało. [...] I tak, żeby się zapełniało, tak w koło, żeby było równo. Po 13:00 chodziłam na obiad tam. I nie sprawdziłam, czy jeszcze ktoś jest, tylko już poleciałam. Za chwilę była operatorka Gwiazdy Dużej proszona na urządzenie. Przyleciałam, a tu ludzie tam u góry. Te dzieci płakały, ten mąż na mnie krzyczał (...) Jakoś nie poszli do biura, nie poszli naskarżyć na mnie - powiedziała.

Co jeszcze przyciągało odwiedzających? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości