Podróże

Egipski Indiana Jones odnalazł największe starożytne miasto. "To naprawdę wielkie odkrycie"

Podróże

Niedawno media na całym świecie obiegła wiadomość, że misja pod dowództwem jednego z najwybitniejszych egiptologów na świecie odnalazła największe starożytne miasto. Teraz dr Zahi Hawass opowiedział o swoim odkryciu w Dzień Dobry TVN.

Największe odkryte starożytne miasto

Tak jak słynny Indiana Jones z filmów, Egipcjanin dr Zahi Hawass też jest archeologiem, który znalazł wiele skarbów. Media z całego świata od kilku tygodni rozpisują się o jego odkryciu. Pod piaskami pustyni w Egipcie odkopał bowiem ruiny miasta sprzed 3 tysięcy lat. Mówi: "To najważniejsze odkrycie w moim życiu". Jak do tego doszło?

- Poszukiwania w tym miejscu prowadziliśmy z innego powodu. Szukaliśmy świątyni grobowej faraona Tutenchamona. Zamiast tego, ku naszemu zaskoczeniu, znaleźliśmy Aton - największe miasto kiedykolwiek znalezione w Egipcie. Jego nazwa pochodzi od starożytnego egipskiego boga, Atona - opowiadał w Dzień Dobry TVN dr Zahi Hawass.

Wiele zagranicznych misji poszukiwało tego miasta, lecz nikt go nigdy nie znalazł. Miejsce nazwane Zaginionym Miastem powstało za czasów faraona Amenhotepa III w okolicach Luksoru. Aton jest w dobrym stanie, z niemal kompletnymi zabudowaniami, a budynki mają pokoje wypełnione narzędziami codziennego użytku. Archeolodzy znaleźli tam wiele cennych i ważnych przedmiotów. Dowiedzieli się również sporo o życiu w starożytności.

- Miasto miało trzy dzielnice - dzielnicę mieszkalną, rzemieślniczą i urzędową. Znaleźliśmy więc miejsca przechowywania mięsa przygotowywanego na uroczystości, warsztat szewski, warsztaty jubilerskie, a także szkielet ryby pokryty złotem oraz szkielet krowy, uważanej za wcielenie bogini. W sumie to naprawdę wielkie odkrycie. Największe starożytne miasto do tej pory znalezione sprzed 3 tysięcy lat - mówił "egipski Indiana Jones".

Życie w starożytnym Egipcie

Jest to o tyle niezwykłe odkrycie, że dotychczas niektórzy egiptolodzy uważali, że cywilizacja starożytnego Egiptu nie miała miast. Wszystko dlatego, że jeszcze nigdy nie odnaleziono tak dużego obszaru zabudowań. Teraz specjalistom zajmie nawet 5 lat, żeby przebadać dokładnie to miejsce, a także cmentarz, który znajdował się wokół miasta. Już teraz archeolodzy wiedzą jednak, jak wyglądało życie w Aton 3 tysiące lat temu i jakie zawody wówczas pełnili ludzie.

- Te odkrycia wiele nam powiedzą o robotnikach i rzemieślnikach, którzy pracowali na rzecz miejscowej świątyni i na rzecz pałaców faraona, które znajdują się 3 km stąd. Tu właśnie powstały przedmioty znajdujące się w świątyni i w pałacach. Średnia długość życia wśród robotników wynosiła 32-35 lata. Szlachetnie urodzeni żyli 55-60 lat . (...) Pełnili zawody związane z rzemiosłem, byli więc ludzie zajmujący się produkcją mięsa, rzeźnicy, szewcy. Wytwarzano ubrania, produkowano cegły z mułu, a z nich budowano świątynie. W tym mieście każdy miał swój zawód - powiedział dr Zahi Hawass.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Marcin Sawicki

Pozostałe wiadomości