Nauczycielka zmusiła 7-letnie dziecko do zjedzenia wymiocin. "Oglądając nagranie, nie wierzysz w to, co widzisz"

GettyImages-1363402566
#BezCukru 12. Filip Pawlak o stygmatyzacji, niepełnosprawności i walce o swoje prawa
Źródło: Dzień Dobry TVN Online
Uczeń szkoły podstawowej na przedmieściach Indianapolis został zmuszony przez nauczycielkę do zjedzenia własnych. Do wstrząsającego zdarzenia doszło podczas przerwy obiadowej. Pięcioro pracowników szkoły usłyszało zarzuty. Dwie oskarżone były bezpośrednio zaangażowane w ten incydent, a pozostali nie zgłosili sprawy władzom placówki.

Nauczycielka kazała dziecku zjeść wymiociny

Do szokującego zdarzenia doszło w lutym podczas przerwy obiadowej w jednej ze szkół podstawowych na przedmieściach Indianapolis. Jak podał USA Today, nauczycielka zagroziła dławiącemu się dziecku, że jeśli zwymiotuje, będzie musiał zjeść swoje wymiociny. Gdy 7-latek zwymiotował na podstawioną mu tackę, inna pracownica szkoły podała mu łyżkę.

Chłopiec musiał z powrotem włożyć sobie wymiociny do buzi. Nagranie, do którego dotarli śledczy potwierdziło, że uczeń zjadł część wymiocin, a resztę posprzątał.

- Oglądając nagranie, początkowo nie wierzysz w to, co widzisz, i jesteś szoku. Później czujesz gniew i oburzenie. Następnie znowu nie dowierzasz. Rodzice tego dziecka nie chcieli oglądać nagrania, co jest całkowicie zrozumiałe - mówił cytowany przez lokalną stację WRTV kapitan Jennifer Barrett.

Stacja poinformowała również, że 7-latek uczęszcza do tej placówki w ramach programu wspierającego dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi.

Dziecko zmuszone do zjedzenia wymiocin. Zarzuty dla pięciu osób

Władze szkoły dowiedziały się o incydencie dopiero w kwietniu. Pięcioro pracowników szkoły zostało odsuniętych od wykonywania dalszych obowiązków i udało się na przymusowy urlop. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Oprócz dwóch kobiet konsekwencje poniosą także: inny nauczyciel, inny opiekun i behawiorysta. Te osoby wiedziały o incydencie, a mimo to nigdzie go nie zgłosiły.

- Jesteśmy głęboko zasmuceni działaniami naszych pracowników. Będziemy współpracować z naszymi lokalnymi organami ścigania, które prowadzą działania związane z zarzutami karnymi" - poinformował w oświadczeniu przedstawiciel władz szkoły.

Więcej w TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: