Gwiazdy

Kamila Skolimowska marzyła o dużej rodzinie. Nie zdążyła jej założyć. "Ktoś nam wydarł serce"

Gwiazdy


Kamila Skolimowska była wybitna lekkoatletką uprawiającą rzut młotem, złotą medalistką igrzysk olimpijskich w Sydney w 2000 roku. Jej niespodziewana śmierć w wieku zaledwie 26 lat wstrząsnęła całą Polską. Wspomnieniami o Kamili podzielili się w naszym programie jej najbliżsi. - Ktoś nam zabrał to, co było dla nas najlepsze - mówiła mama sportsmenki.

Kamila Skolimowska - początek pasji lekkoatletki

Kamila od najmłodszych lat była ruchliwym dzieckiem, chętnym do wszelkich aktywności. Bardzo szybko nauczyła się pływać i w wieku zaledwie 2 lat zupełnie nie bała się wody. Pragnęła także naśladować tatę, który podnosił ciężary. To dzięki temu zaczęła się jej przygoda ze sportem.

- Mąż kiedyś zabrał ją w ferie zimowe do siebie na salę, gdzie dźwigali ciężary. Więc Kamila podeszła do gryfu, spróbowała tam wyrwać i podrzucić. Wtedy trener popatrzył na nią i powiedział: "Słuchaj Robert, ona ma lepsze układy od ciebie" - opowiadała w Dzień Dobry Wakacje Teresa Skolimowska, mama Kamili.

Pierwszy medal dostała na mistrzostwach Polski w podnoszeniu ciężarów. W kolejnych latach zdobywała wiele innych pucharów i trofeów, jednak nigdy jej to nie zmieniło. Zawsze była skromna, myślała o innych i bardzo chętnie pomagała .

- Kama się nie zmieniła - to mogę powiedzieć na pewno. W wieku zaledwie 18 lat osiągnąć największy sukces w życiu i sobie z tym poradzić, spowodować, żeby woda sodowa nie uderzyła do głowy... Kiedy myślę: Kama, mówię: uśmiech, optymizm - mówił narzeczony Kamili, Marcin Rosengarten.

Niespełnione marzenie Kamili Skolimowskiej

Lekkoatletka była miłośniczką zwierząt, a z każdego wyjazdu przywoziła sobie słoniki. Cieszyła się też, gdy je dostawała, bo mówiła, że trzyma szczęście w dłoni. Wszystkie marzenia po kolei udawało jej się spełniać. Przed nią jednak było największe wyzwanie.

- Właściwie ona wszystko łyknęła - sławę, dużo pracy, zwiedziła świat, ale nie miała jednej rzeczy, nie miała swojego życia rodzinnego. Ona to sobie planowała - powiedział Robert Skolimowski, ojciec Kamili.

Myślała o dużej rodzinie i pragnęła co najmniej trójki dzieci . Jej narzeczony w naszym programie wyznał, że "miała już gdzieś tam w myślach imiona, ale tak, nie zdążyliśmy".

Kamila odeszła niespodziewanie 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania polskich lekkoatletów w Portugalii. Przez kilka poprzedzających dni czuła się troszkę gorzej. Tego dnia akurat było lepiej i poszła na trening. Podczas niego zemdlała, ale jeszcze wstała i rozmawiała. Potem trafiła do szpitala i zmarła.

- To było tak, jakby ktoś po prostu nam, rodzicom, serce wydarł . To serce po prostu pękło i do mnie to w ogóle nie docierało. Do momentu śmierci Kamili (...) myśmy jej cały czas pomagali. My żyliśmy nią. Raptem to wszystko się skończyło, pękło jak bańka mydlana. Ktoś nam zabrał to, co było dla nas najlepsze - wspominała Teresa Skolimowska, mama Kamili.

Zobacz także:

Wszystkie odcinki Dzień Dobry TVN i Dzień Dobry Wakacje znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Mateusz Jarosławski

Pozostałe wiadomości