Newsy

Psy z zagrożonych zalaniem schronisk wciąż potrzebują naszego wsparcia! Jak wygląda adopcja ratunkowa?

W związku z wysokim stanem wód i zagrożeniem powodziowym na południu Polski wiele schronisk dla zwierząt znalazło sie w dramatycznej sytuacji. Ludzie ruszyli z pomocą, setki psów i kotów znalazło dom tymczasowy, ale zagrożenie nadal jest realne! Robert Stockinger, z kamerą Dzień Dobry TVN, odwiedził krakowskie schronisko dla zwierząt  - jak wygląda procedura "adopcji ratunkowej"?

Jak wygląda adopcja ratunkowa?

Jadwiga Osuchowa:

Wydajemy zwierzęta na tzw. druki domów zastępczych. To są rodziny, które decysują się przechować zwierzęta w swoich domach i ogrodach na czas zagrożenia. mam nadzieję, że część tych zwierząt na tyle podbije serca tymczasowcyh opiekunów, że staną się opiekunami adopcyjnymi.

Zalane schronisko "Czekadełko" w Wadowicach

Akcja ratunkowa dla zwierząt z zalanego schroniska "Czekadełko" w Wadowicach Dolnych koło Mielca skończyła się szczęśliwie! Strażacy ewakuowali kilkadziesiąt psów i jednego kota. W odpowiedzi na apel schroniska zareagowało mnóstwo internautów, którzy zebrali pieniądze i dary rzeczowe.

W środę z zagrożonego zalaniem schroniska w Wadowicach Dolnych koło Mielca (Podkarpackie) strażacy ewakuowali 55 psów i jednego kota. 

Udało się wszystkie psy ewakuowane i bezpieczne w domach tymczasowych. Dziękujemy wszystkim pomagającym jesteście wspaniali...

-napisano na oficjalnym profilu schroniska na Facebooku.

Wcześniej pracownicy zaapelowali w mediach społecznościowych o pomoc. 


O dramatycznej sytuacji poinformowała w środę pracownica schroniska Agata Włoch. W poście na Facebooku napisała: "Przerwało wał, woda zalewa schronisko, nasze psy mogą utonąć". Podkreśliła, że potrzebna jest łódź lub motorówka, by wydostać psy z zalanego terenu.

Jak mówi kierownik placówki Piotr Gajek z pomocą pospieszyli dwaj prywatni właściciele łodzi płaskodennych, ale to za mało by zwieźć wszystkie zwierzęta. Potrzebni są także chętni do choćby czasowego przygarnięcia ewakuowanych czworonogów.

Wiele osób ruszyło z pomocą. Zebrano dary rzeczowe oraz pieniądze na odbudowę zalanego schroniska.

Źródło: Radio Rzeszów, Facebook

W zbiórce na Ratujmy Zwierzaki udało się już zgromadzić ponad 400 tys. złotych.

Co sądzisz o tym artykule?
94
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
22.05.2019
Zuza
Cieszę się,że piesiaki są już uratowane.Gdyby im się coś stało,to bym sobie nie darowała.Bo oglądam CODZIENNIE fakty,i jak zobaczyłam,że są w niebezpieczeństwie,to mi nerwy puściły.Poryczałam się,ale później cały czas myślałam o tym,co widziałam i poszłam do kuchni i zaczęłam się modlić.Bóg mnie wysłuchał i jestem jemu wdzięczna i dlatego po kilkudziesięciu latach na dniach pójdę do kościoła się pomodlić.(bez księży)tych nie znoszę,bo zajmują się polityką,albo molestowaniem dzieci.Wszystkiego dobrego i zdrowia dla WSZYSTKICH psów.