Sąd w Toruniu skazał Bartosza D. za brutalne pobicie szczeniaka. Oprawca Fijo dostał karę półtora roku bezwzględnego więzienia. Sprawcy groziły 3 lata.

Bartosz D. dostał też zakaz posiadania zwierząt na 10 lat oraz będzie musiał wpłacić na konto Fundacji Judyta 3 tys. oraz zwrócić 25 tys. złotych tytułem kosztów leczenia. Zapłaci też za koszty postępowania procesowego. 

Bartosz D. skatował swojego psa na początku ubiegłego roku. Czteromiesięczny szczeniak miał liczne krwiaki, uraz kręgosłupa, złamaną miednicę, kość udową i żuchwę, zwichnięte rzepki i powybijane zęby. Właściciel psa nie przyznawał się do czynu, twierdził, że się potknął i przewrócił na psa.

Fijo trafił pod opiekę Fundacji dla Szczeniąt Judyta. Przeszedł specjalistyczne leczenie i rehabilitację. Niestety, pomimo starań lekarzy, pies nie odzyskał sprawności, musi chodzić w pampersie i porusza się przy pomocy wózka. Jesienią zeszłego roku Fijo znalazł nowy dom. Aktualnie mieszka w Pabianicach.

>>> Zobacz: Fijo w nowym domu 

Wyrok nie jest prawomocny. Fundacja dla zwierząt Judyta rozważa odwołanie się do wyroku, choć jak piszą na swoim profilu na Facebooku, są zadowoleni, że orzeczono karę bezwzględnego więzienia.

Dotychczas takie wyroki orzekano tylko, gdy ofiara została pozbawiona życia. Nic nie zwróci Fijo sprawności. Jednak fakt, że sprawca jego cierpienia nie pozostał bezkarny pozwala wierzyć, że jednak coś się zmienia.

>>>Może się zainteresujesz: 


Co sądzisz o tym artykule?
9
0
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0