Diety i odchudzanie

Spektakularna metamorfoza Danuty Awolusi. Schudła aż 70 kg bez pomocy dietetyka. Jak tego dokonała?

"70 kilogramów temu", Reporter: Martyna Mikołajczyk

Pisarka, blogerka i wokalistka Gospel. Na początku 2013 roku postanowiła, że czas na metamorfozę. W 17 miesięcy zrzuciła aż 70 kg, ale proces odchudzania zaczęła od zmiany nastawienia. W programie Dzień Dobry TVN opowiedziała, jak tego dokonała.

„Odważona” Danuta Awolusi

Danuta jest autorką książki „Odważona”, w której opisuje historię swojej przemiany. Na początku 2013 roku ważyła 140 kilogramów. Stwierdziła, że nie jest szczęśliwa w życiu. Dusi się w swoim życiu i musi coś zmienić. Kiedy zastanawiała się nad tym, co tak naprawdę jej przeszkadza od razu stwierdziła, że jest to nadwaga. Po raz pierwszy w życiu poczuła motywację, żeby zrobić coś dla siebie. 

Stopniowo wycofywałam te rzeczy, które są niezdrowe. Przetworzona żywność, cukier, smażenie - do kosza. W miejsce tego zdrowa żywność

- mówi Danuta.

Do lepszego odżywiania dodała truchtanie dookoła bloku. Z miesiąca na miesiąc było coraz lepiej. Nie korzystała z pomocy dietetyka, bo bała się, że będzie zbyt głodna. Sama szukała zdrowych przepisów.

Zmiana zaczyna się od głowy

Danuta podtrzymuje, że otyłość nie bierze się znikąd. Pisarka pochodzi ze Śląska, od zawsze miała nadwagę, jednak dopiero w 2008 roku, kiedy przeprowadziła się do Warszawy straciła kontrolę nad tym co i ile je. Nikt jej nie pilnował, a ona potrafiła jeść niewyobrażalne ilości – 3 porcje obiadu na jeden posiłek? To był standard. Według niej jedzenie w takich ilościach działa podobnie jak alkohol. Jest tak samo uzależniające i w ten sam sposób potrafi sprawić, że zapomni się o swoich problemach.

Ty zawsze jesteś gorszy, mniej inteligentny,  mniej wartościowy

- tłumaczy Danuta.

Wielokrotnie spotykały ją również nieprzyjemne sytuacje. Ludzie przezywali ją na ulicy, w autobusie. W sklepie krzywo na nią patrzyli.

Zmiana nie tylko wyglądu

W swoim "najmniejszym" okresie jak to mówi, ważyła 69 kg, ale nie czuła się wtedy dobrze. Było jej zimno, miała dreszcze. Teraz waży trochę więcej, ale jest bardziej szczęśliwa. Przed przemianą czuła się wykluczona. W zapowiedzi jej książki o tytule „Odważona” czytamy:

Tym bardziej w świecie, w którym ideałem jest rozmiar 34, bycie grubym to grzech, a bardzo grubym – grzech niewybaczalny

Niskie poczucie własnej wartości, a właściwie jego brak sprawiało, że była bezsilna. Teraz krok po kroku odnajduje równowagę. Zdarzają się gorsze dni, ale jest też dużo dobrych. 

Nauczyłam się lubić siebie, nauczyłam się spędzać ze sobą czas. Odzyskałam życie. Moje młode życie

- dodaje Danuta.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
75
13
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
25.03.2020
pelnapodziwu
Mega! To na pewno dużo wyrzeczeń i wysiłku kosztowało, mnie się udało 15 kg na dicie od lightdiet schudnąć i też jestem z siebie dumna. 70 kilogramów to ogromny wyczyn. Jestem pod wrażeniem. Życzę dużo zdrówka!
21.03.2020
Renata
Kolejna osoba m która wie ,że zjada za dużo ale trwa w tym stanie. Za długo to trwało zanim się Pani obudziła. Teraz życzę świadomego podejścia do siebie? Odżywiać się zdrowo i regularnie /Utrata wagi jest okey ,robimy to dla siebie .Utrzymanie tej wagi do końca jest wyzwaniem , ale nie takim znowu trudnym. To frajda komponować posiłki zdrowe i kolorowe .Gratuluję.