66-letni mężczyzna włamała się na na działkę swoich sąsiadów. Najpierw próbował "obrobić" dziecięcą skarbonkę, a potem - przyłapany na gorącym uczynku - uciekając zwinął sąsiadowi klapki. Bo na włam przyszedł boso... Mężczyznę zatrzymała policja i grozi mu nawet 10 lat więzienia!

Nietypowe zgłoszenie kradzieży klapek otrzymali policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego (Łódzkie). Z posesji sąsiadów zabrał je 66-latek, który wcześniej włamał się do domu i próbował ukraść pieniądze z dziecięcej skarbonki.

Jak relacjonuje Aleksandra Jakubiak z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, miejscowi policjanci otrzymali we wtorek zgłoszenie dotyczące włamania do jednorodzinnego domu na terenie miasta. Mężczyzna uszkodził drzwi wejściowe i po dostaniu się w środka próbował wyciągnąć pieniądze z dziecięcej świnki-skarbonki. Został jednak przyłapany na gorącym uczynku przez właścicielkę domu, która niespodziewanie wróciła do mieszkania.

Spłoszony włamywacz uciekając w pośpiechu zabrał z domu klapki należące do gospodarza. Jak się okazało, zrobił to, gdyż na włamanie przyszedł boso.

Włamywaczem okazał się 66-letni sąsiad pokrzywdzonych. Niedługo po zgłoszeniu policjanci go zatrzymali. Miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi nawet 10 lat więzienia.

Zobacz także:

Nieuchwytny oszust

Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
83
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0