Hobby

Meksykańskie telenowele i ich największa fanka w Polsce. "Mam tyle do obejrzenia, że nie wiem, czy zdążę do emerytury"

Hobby

Meksykańskie telenowele i ich największa fanka w Polsce. "Mam tyle do obejrzenia, że nie wiem, czy zdążę do emerytury"

35-letnia Mirela Warsz jest ogromną fanką telenowel. Pracująca jako katechetka kobieta obejrzała ich już około 500, a na jej liście cały czas pojawiają się nowe. Co ją w nich fascynuje? O tym opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Miłość do telenowel meksykańskich

Mirela zaczęła oglądać telenowele jeszcze, gdy była nastolatką. Pierwszą, jaką obejrzała była "Esmeralda". Najpierw obiektem jej fascynacji była aktor Fernando Colunga, który grał postać Jose Armando, a później zakochała się w całej produkcji. Miała wówczas 13 lat. Potem każda kolejna telenowela zdobywała jej serce.

Telenowele uczą cierpliwości. Jakby ktoś nie wierzył to może sprawdzić. Niech obejrzy pierwszy odcinek i czeka do końca na ostatni. Na to, kiedy w końcu połączą się te więzy, które gdzieś tam zostały rozwiązane - mówiła w Dzień Dobry TVN Mirela Warsz.

Uczyła wychowania do życia w rodzinie, a teraz jest katechetką w szkole podstawowej w Rudyłtowach. W tym roku wprowadziła innowację - tańczy i śpiewa na religii, a dzieci to uwielbiają. Jest osobą bardzo energetyczną. Dużo tej energii ma i dużo tej energii innym sprzedaje. Wolontaryjnie prowadzi też kółko języka hiszpańskiego, którego nauczyła się podczas oglądania telenowel. Natłok obowiązków nie przeszkadza jej jednak w oglądaniu produkcji.

- Generalnie śledzę wątek, nie gubię się. Każdy wątek tak naprawdę wciąga, wprowadza w kolejne wątki, kolejne postaci - powiedziała pasjonatka telenowel.

Ogląda wszystkie produkcje - zarówno te brazylijskie, argentyńskie, peruwiańskie, jak i chilijskie, jednak uważa, że najlepsze są meksykańskie. Łącznie obejrzała około 500 telenowel, a większość z nich ma powyżej 160 odcinków. Cały czas powiększa się także grupa tych seriali telewizyjnych, które pragnie zobaczyć.

- Już mam tyle tych telenowel do obejrzenia, że ja nie wiem, czy do emerytury zdążę, bo naprawdę kilkaset mi zostało jeszcze. Już tyle zobaczyłam, a jeszcze cały czas powstają te telenowele - wyznała w naszym programie Mirela Warsz.

Aktualnie tworzy alfabetyczny spis telenowel, które obejrzała w swoim życiu. Równocześnie udziela się w grupach zrzeszających fanów tych produkcji i prowadzi zeszyty, w których wkleja wywiady z aktorami poszczególnych seriali. Marzy także, by zobaczyć Meksyk i tamto środowisko. Mówi: "Ja się tam wybieram. Jeszcze nie wiem kiedy, ale się wybieram".

Popularność latynoskich telenowel

W Dzień Dobry TVN pojawiła się także polska dziennikarka mieszkająca w Urugwaju, która kiedyś pracowała w TVN24. Karolina Marczewska wyznała, że w Ameryce Południowej telenowele cieszą się nawet większą popularnością, niż w Europie i oddziałują na ludzi w niesamowity sposób.

- Tutaj te telenowele oglądają wszyscy - dzieci, dorośli, mężczyźni, kobiety... Nie są one zarezerwowane tylko dla jakiejś specyficznej grupy. Absolutnie nie nazywają się one "operami mydlanymi", są to seriale po prostu mocno zakorzenione w kulturze lokalnej - powiedziała Karolina Marczewska w naszym programie.

A czym się różnią poszczególne gatunki telenowel? Sprawdźcie w poniższym wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Tomasz Brzoza
Co sądzisz o tym artykule?
95
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
07.06.2021
Janson
Kobieta prawie 40 lat i nie ma swojego życia, pasjonuje się jakimś szajsem.
06.06.2021
Marta
Ja tez lubie i oglądam telenowele😛 wole je ogladac niz dzisiejsze prozne programy.Meksyk jest fajnie pokazywany w nich i aktorzy sa super uwielbiam i jezyka troche zalapalam nie jest a z rak trudny! Sa takie ktire ogladam.po kilku latach jeszcze raz i nie chodzi tylko o wątki milosne kultura i podejscie do tematu wiary moda ladne aktorski no inaktorzy nie to co u nas!