W premierowym odcinku 34. już sezonu popularnego programu Kuba Wojewódzki spotkał się z Tomkiem Karolakiem i Łukaszem Lotkiem Lodkowskim. Nie zabrakło ostrych żartów i szczerych wyznań!

Tomasz Karolak u Kuby Wojewódzkiego

Po równo 10 latach wraca do mnie człowiek, którego poznałem wiele lat temu. Powiedział, że nie będzie przychodzić do mojego programu, bo jeszcze nikt go nie zna. Dziś jego pozycja zawodowa jest prawie taka jak moja.

- tymi słowami Kuba Wojewódzki zaanonsował swojego gościa, popularnego aktora.

Tomasz Karolak to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów telewizyjnych, filmowych i teatralnych. Tej jesieni ponownie wcieli się w kultową postać Darka Jankowskiego w serialu „39 i pół tygodnia”.

>>>Zobacz także: Tomasz Karolak o "39 i pół tygodnia": "Darek Jankowski to ja!"<<<

W rozmowie z Kubą Tomasz Karolak przyznał, od dawna czekał na informację o powrocie popularnej produkcji. Kuba zapytał także o Marinę Łuczenko-Szczęsną, która w serialu "39 i pół tygodnia" ponownie zagrała jego córkę. Tomasz Karolak docenił talent koleżanki. Później zdradził, że sam szykuje się do reżyserskiego debiutu.

Myślę, że jeśli chodzi o drogę telewizyjno-filmową, to przechodzę na drugą stronę. Moim marzeniem jest wyreżyserowanie filmu. Jestem już w trakcie pisania. To będzie tragi-komedia. Zauważyłeś, że w Polsce są albo ultrakomercyjne filmy, albo takie, w których nie wiadomo, o co chodzi? Ja chcę zająć się tym środkiem. Inspiracją jest podróż do Rzymu, która odbyłem ze stryjem i moimi rodzicami. To film o tym, że mojemu stryjowi bliżej do Boga w Skaryszewie niż w Rzymie.

- opisał Tomasz Karolak.

Ale najwięcej emocji wywołało jego szczere wyznanie, że zasięgał porady u wróżki i wywoływał duchy - w tym ducha swojego dziadka!

Łukasz "Lotek" Lodkowski u Kuby Wojewódzkiego

Kolejnym gościem Kuby był jeden z najbardziej energetycznych i utytułowanych polskich stand-uperów Łukasz "Lotek" Lodkowski. Charakterystyczne gesty, mimika i głos sprawiają, że jest niezwykle oryginalny, a jego żarty na długo zapadają w pamięć. Nie mogło być inaczej w programie u Kuby Wojewódzkiego. Lotek rozbawił widownię swoimi błyskotliwymi anegdotami.

Największy artysta polskiego stand upu. Uważam że jego charyzma, jego talent, jego pudło rezonansowe przemawia razem z nim. Bardzo się cieszę, że przyjął moje zaproszenie.

 - przedstawił go ciepło prowadzący.

>>>Zobacz także: Łukasz Lotek Lodkowski. Od pracownika korporacji do gwiazdy stand-upu<<<

Komik opowiedział także o blaskach i cieniach sławy, którą zapewniły mu występy sceniczne.

Gdy mnie rozpoznają to od razu myślą, że są moimi kolegami. Klepią mnie plecach. Czasami ludzie są bardzo wymagający. Dla nich spotkanie kogoś znanego to jest wielkie wydarzenie.

- mówił Lotek.

Kuba Wojewódzki pytał także o dość obcesowe żarty, z których słynie komik. Chciał wiedzieć, czy ktoś się z ich powodu obraża.

Tak zdarzały się takie sytuacje. Zaczynem żartu był news o zgwałconym dziadku, ludzie z Kostrzyna do mnie pisali, że nie wypada.(...) Miałem ostre żarty np. dotyczące Zespołu Downa. Oczywiście nie nabijam się z osoby upośledzonej. Śmiałem się z reakcji ludzi, którzy nie wiedzą, jak reagować na cierpiących na Zespół Downa. Ale bawi mnie, jak ludzie nie wiedzą jak zareagować. Jak ktoś dodaje zdjęcie niepełnosprawnego dziecka, to co możesz napisać: wykapany ojciec, ale oczy ma po mamie?

- opowiadał mistrz stand-upu.

Doszło też do pewnej niespodziewanej sceny. Kuba Wojewódzki odnalazł fragment stand-upu Lodkowskiego, który następnie został odtworzony w programie. Król TVN-u postanowił więc puścić dość mocne nagranie z rozważań stand-upera na temat tego, czy jest homoseksualistą.

Ciebie nie aresztowano od razu po tym występie? 

– zapytał po obejrzeniu krótkiego nagrania Karolak.

Trzeba przyznać, że otwarcie sezonu u Kuby Wojewódzkiego było naprawdę mocne!

Co sądzisz o tym artykule?
69
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0