Diety i odchudzanie

Ile trzeba ważyć, żeby wyglądać szczupło?

Czy kilogramy to jedyny wiarygodny wskaźnik udanego procesu odchudzania? Okazuje się, że nie. O tym, dlaczego nie warto tak bardzo przywiązywać uwagi do wagi w studiu Dzień dobry TVN porozmawialiśmy z: dietetyk Urszulą Somow i trener przygotowania motorycznego Pawłem Raczyńskim.

Ile trzeba ważyć, by wyglądać szczupło?

Urszula Somow już na wstępie rozmowy zaznaczyła, że wpływ na to, czy wyglądamy szczupło, ma wzrost i nasze predyspozycje genetyczne. Każda z przedstawionych na zdjęciu kobiet waży 70 kg, jednak wizualnie wyglądają one zupełnie inaczej. Sama masa ciała nie jest wskaźnikiem idealnym dla osób aktywnych fizycznie. Wagą mogą się posługiwać osoby, które są nieaktywne fizycznie i nie wdrażają treningów, ponieważ wówczas masa ciała może świadczyć o utracie tkanki tłuszczowej.

Jak wspomniał Paweł Raczyński:

Mamy różne typy budowy. Jedne panie są wyższe, inne mają grubszy kościec, szersze biodra i szerszy cały szkielet. Najważniejsza jest relacja składu ciała. Czy zachodzi rekompozycja, czyli zamiana tłuszczu na mięśnie.

Z Pawłem zgodziła się Ula Somow, która dodała, że jeżeli rozpoczęliśmy przygodę z odchudzaniem poprzez włączenie aktywności fizycznej zamiast wagą kierujmy się analizą składu ciała.

Analiza masy ciała oparta o metodę bioimpedancji powinna być wykonana na czczo. Przynajmniej przez 24h przed wykonaniem analizy nie należy ćwiczyć. Przystępując do badania trzeba być dobrze nawodnionym, wyspanym. Nie wolno mieć na sobie biżuterii.

Drugą, rzetelną metodą jest porównanie fałd skórno-tłuszczowych. Fałdy skórno-tłuszczowe oraz obwody mierzy się w różnych miejscach na ciele. Dzięki temu można ocenić czy dana osoba faktycznie gubi tkankę tłuszczową.

Im więcej masz mięśni, tym więcej możesz jeść

Jeżeli zaobserwowaliśmy przyrost masy mięśniowej, zwiększa się nasza spoczynkowa przemiana materii. Wówczas łatwiej nam chudnąć. Jak zaznaczyła Ula Somow:

Dwie osoby ważące tyle samo mogą mieć drastycznie różną podstawową przemianę materii, a zatem podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne właśnie przez różnice w składzie ciała - mięśnie są tkanką czynną metabolicznie, potrzebują energii i tlenu, dlatego energetyczny koszt ich "utrzymania" jest wyższy niż tkanki tłuszczowej, będącej magazynem.

Co więcej, trenując i budując tkankę mięśniową spalamy więcej kcal podczas wykonywania tych samych ćwiczeń co osoba, która nie ćwiczy i ma tych mięśni mniej. Rośnie nasze zapotrzebowanie kaloryczne, co oznacza, że możemy jeść więcej i nie tyć.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
59
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0