Dolina Strążyska położona jest bardzo blisko Zakopanego, dlatego jest to najczęstszy cel wycieczek turystów przebywających w tym rejonie. Blisko 10 procent turystów odwiedzających stolicę polskich Tatr trafia też do Doliny Strążyskiej. O Dolinie Strążyskiej pisał Józef Ignacy Kraszewski: „kraj milczenia i marzenia, a tak piękny”. W dolinie można zobaczyć rzadko występujące rośliny, takie jak rozrzutka alpejska, sosna drzewokosa, złoć mała czy irga kutnerowata.

Jest to stosunkowa mała dolina – ma powierzchnię 4 kilometrów kwadratowych, a długość 3 kilometrów. Najstarsze informacje o dolinie pochodzą z 1601 roku. Od strony południowej zamyka ją masyw Giewontu, od strony wschodniej grzbiet Suchego Wierchu, natomiast od zachodu Łysanki i Grzybowiec. Tuż pod Giewontem swoje źródło bierze Potok Strążyski, który płynie dnem Doliny Strążyskiej. Można tam dotrzeć z Zakopanego busem, który zatrzymuje się na parkingu przy Dolinie Strążyskiej. Parking usytuowany jest przy willi Roma.

>>>Burza w górach to ogromne zagrożenie. Jak się zachować?

Czerwony Szlak w Dolinie Strążyskiej pełen ciekawych miejsc

Przez Dolinę Strążyską biegną dwa szlaki turystyczne. Pierwszy z nich ma kolor czerwony i liczy około 2 kilometrów długości. Jego przejście zajmuje około 40 minut, jest to szlak bardzo łatwy, idealny dla rodzin z dziećmi. Mimo dosyć krótkiej trasy można znaleźć przy nim kilka ciekawych obiektów. Około pół kilometra od początku trasy znajduje się leśniczówka Tatrzańskiego Parku Narodowego położona na urokliwej Polanie Młyniska. Zaraz po opuszczeniu polany, po lewej stronie, można dostrzec umieszczoną na skale, kilka metrów nad ziemią, figurę Maryi z Dzieciątkiem. Patrząc nieco dalej, widać Kominy Strążyskie, które niegdyś nazywane były Dziadami lub Płaczkami. Były to bardzo modne miejsca wspinaczki na początku XX wieku. W 1909 roku w tym miejscu poważnego urazu nogi doznała Helena Dłuska – siostrzenica Marii Skłodowskiej-Curie. Po wypadku nigdy nie powróciła do pełnej sprawności.

Na szlaku czerwonym w Dolinie Strążyskiej mija się też Skałę Edwarda Jelinka , czeskiego publicysty i orędownika zbliżenia polsko-czeskiego. Pisał on publikacje o Czechach po polsku, a o Polsce po czesku, aby w ten sposób zbliżyć do siebie oba narody. Jego działalność była bardzo ceniona przez Henryka Sienkiewicza, z którego inicjatywy w 1897 roku, zaraz po śmierci Jelinka, na skale umieszczono tablicę pamiątkową.

Z Doliny Strążyskiej do Czerwonej Przełęczy – wspinaczka czarnym szlakiem

Szlak czarny z Doliny Strążyskiej ma zaledwie około kilometra długości, ale ze względu na średni poziom trudności jego pokonanie zajmuje około 45 minut. Trasa prowadzi praktycznie cały czas pod górę kamiennymi schodkami, a różnica wzniesień między Doliną Strążyską a Czerwoną Przełęczą to 261 metrów Początek szlaku wiedzie przez las, a po jego opuszczeniu wychodzi się na Czerwoną Przełęcz, która stanowi zakończenie szlaku. Po drodze warto zwrócić uwagę na Sarnią Skałę – szczyt o wysokości 1377 metrów, którego grań ma długość 300 metrów. Dawniej Czerwona Przełęcz nazywana była Wolarzyskiem, ale na początku XX wieku nadano jej obecną nazwę, która pochodzi od koloru czerwonych łupków pokrywających przełęcz. W tym samym okresie przełęcz stała się częścią Ścieżki nad Reglami – 17-kilometrowego szlaku turystycznego w części reglowej Tatr wyznaczonego przez Towarzystwo Tatrzańskie. Po wspinaczce z Doliny Strążyskiej na Czerwonej Przełęczy można odpocząć w specjalnej altanie. Co jakiś czas jest ona niszczona przez huraganowe wiatry i ponownie odbudowywana.

W 19 godzin przebiegli 100 km w Tatrach

Wodospad Siklawica – najpiękniejsze miejsce w Dolinie Strążyskiej

W północnej części Giewontu można zobaczyć największą atrakcję Doliny Strążyskiej – Wodospad Siklawica. Z Polany Strążyskiej do wodospadu prowadzi żółty szlak. Droga do wodospadu wyłożona jest kamieniem, dlatego zwłaszcza w czasie deszczu trzeba bardzo uważać, aby uniknąć poślizgu. Po około 10 minutach i dwukrotnym przejściu Potoku Strążyskiego docieramy do Wodospadu Siklawica, którego długość to 23 metry. Składa się on z dwóch ścian ustawionych prawie pionowo (ich kąt nachylenia to 80⁰). Po ścianach spływa woda Potoku Strążyskiego. Ściana Górna ma 10 metrów długości, a dolna jest o 3 metry dłuższa. Obok wodospadu można kiedyś było najszybciej dostać się z Zakopanego na Giewont. Obecnie jednak trasa ta jest zamknięta ze względów bezpieczeństwa. Z Doliny Strążyskiej możliwe jest podejście pod sam wodospad, dlatego w sezonie wielu turystów odpoczywa w jego cieniu po trudach pieszych wycieczek.

Co sądzisz o tym artykule?
86
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0