Gwiazdy

Agnieszka Perepeczko o pożarach: "Wydaje mi się, że Australia sobie poradzi i się odnowi"

Gwiazdy

Agnieszka Perepeczko o pożarach: "Wydaje mi się, że Australia sobie poradzi i się odnowi"

Agnieszka Fitkau-Perepeczko mieszka w Australii od 40 lat. W programie opowiedziała nam o pożarach, z którymi się tam spotkała. Pierwszy z nich zaatakował kontynent w 1983 roku, drugi w 2009 roku. To ogromna tragedia dla mieszkańców, fauny i flory. Aktorka ma nadzieję, że Australia poradzi sobie z żywiołem. 

Agnieszka Perepeczko o poprzednich pożarach w Australii 

W ostatnich tygodniach oczy całego świata zwrócone są w stronę płonącej Australii. Szacuje się, że w pożarach mogło zginąć pół miliarda zwierząt! Żywioł, który zaatakował Australię, nie jest pierwszym wielkim pożarem na tym kontynencie. Agnieszka Perepeczko opowiedziała, że przeżyła już dwa. Pierwszy z nich opanował Australię 16 lutego 1983 roku, nazwano go „Środą Popielcową”. Drugi raz żywioł zaatakował tereny wokół Melbourne w 2009 roku, odbierając życie 170 mieszkańcom.

Australia to jest kontynent, który posiada 7 milionów kilometrów. Teraz zniszczenia pożaru, który mamy od paru miesięcy pochłonęły 1,2 procent lądu australijskiego, czyli 98 procent zostało nieruszone

 – powiedziała.

Walka z żywiołem nie jest prosta. W pomoc włączyli się celebryci i liczne fundacje. Mieszkańcy Australii zachęcani są do ewakuacji i opuszczania zagrożonych terenów. Mimo to aktorka jest przekonana, że Australijczycy poradzą sobie z żywiołem, tak jak miało to miejsce kilkanaście lat temu.

Wydaje mi się, że Australia sobie poradzi i odnowi się, bo po pożarze tym, gdzie zginęło, aż tyle ludzi, odnowiła się w ciągu pół roku

- podsumowała. 

Optymistyczne prognozy 

Sytuacja w Australii wciąż wygląda poważnie, ogień strawił ponad 500 tysięcy hektarów w stanie Nowa Południowa Walia, a mieszkańcy i władze nadal walczą z żywiołem. W poniedziałek strażacy ogłosili optymistyczne prognozy. Udało się opanować wielki pożar.

Służby meteorologiczne zapowiedziały też, że w tygodniu na niektórych obszarach dotkniętych pożarami spadnie 50 litrów deszczu na metr kwadratowy.

Jeśli te prognozy się potwierdzą, będzie to dla nas wielki prezent

 - powiedział Shane Fitzsimmons, który odpowiada za działania strażaków ochotników w Nowej Południowej Walii

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

 Zobacz też: 

Źródło: TVN24/ PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
116
16
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
4
15.01.2020
Anka
W końcu głos rozsądku. A nie histeria bez pomyślunku.
14.01.2020
yeah
Ciekawe tylko blad logiczny anegdoty nie jest naukowym badaniem, to ze pani cos tam doswiadczyla nie oznacza ze umie pani zobaczyc zmiany klimatyczne ktore postepuja lub ze nalezy podchodzic do tego na zimno. OZ zawsze mialo pozary, tak, ale te sa troche inne z masakrycznymi zniszczeniami , ani sasiad czy przyjaciele nie sa grupa reprezentacyjna. to ze OZ sie nie pali cale to normalne, bo pustynia sie nie ma na czym palic a spali wszystko na okolo. Fajnie ze pani trzyma zimna glowe i stara sie ludzi troche przystopowac z emocjami ale nie powinno byc to takze kosztem spojrzenia i etycznego (egzemplarze zwierzat tylko w OZ np plus generalnie smierci tragicznej jak sie ma empatie do zwierzat i ludzi) plus przyszlosciowego (zmiana klimatu).
14.01.2020
Jola
Ciekawe i świeże spostrzeżenie ze strony gościa. Warte uwagi :)
14.01.2020
Paula
Ciekawe i odświeżające sprawę spojrzenie w sprawie.
Rozwiń wszystkie komentarzy