Sport i fitness

Fenomen Wandy Panfil, czyli najszybszej polskiej biegaczki. "Miała stały obóz wysokogórski w domu"

Sport i fitness

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
Arkadiusz Gdula
Maratonka wszech czasów
Maratonka wszech czasów Dzień Dobry TVN
wideo 2/12

Wszystkim pasjonatom lekkoatletyki nazwisko Wandy Panfil nie jest obce. To dwukrotna uczestniczka letnich Igrzysk i najszybsza polska maratonka w historii. Jak wyglądała jej kariera? O tym opowiedziała teraz w Dzień Dobry TVN.

Początek kariery Wandy Panfil

Talent Wandy Panfil do szybkiego biegania został dostrzeżony już w szkole. Szybko trafiła pod skrzydła trenera Karola Włodarczyka i do klubu Lechia Tomaszów Mazowiecki. Stała się jedną z czołowych biegaczek kraju na dystansach od 800 do 10 000 m. Przez to, że była bardzo pracowita, osiągnęła niebywałe sukcesy.

- Na początku w ogóle to mi się nie podobało, tak raczej to było na siłę. Nakręciłam się bardzo, jak wygrałam w Belgii 4 km przełajem. Wtedy właśnie już postanowiłam sobie, żeby nie opuszczać tych treningów. Żeby dołożyć nie 3 razy w tygodniu, tylko od 4 do 5 i już widziałam, że te sukcesy są o wiele, wiele lepsze - wspominała Wanda Panfil w Dzień Dobry TVN.

Pierwszy wielki sukces odniosła w 1979 roku, kiedy wygrała centralny Bieg Narodowy w Legnicy. Brały w nim udział wówczas wszystkie utalentowane biegaczki, ale to Wanda zyskała sporą przewagę. W ciągu kilku następnych lat wspięła się na absolutne szczyty. 9 razy biła rekordy Polski w biegach długodystansowych, a 12 razy zostawała mistrzynią kraju. Weszła do czołówki międzynarodowych lekkoatletek.

Wanda Panfil o sukcesach sportowych

Wanda Panfil 9 razy biła rekordy Polski w biegach długodystansowych, a 12 razy zostawała mistrzynią kraju. Weszła do czołówki międzynarodowych lekkoatletek. Nie wszystko jednak przychodziło jej łatwo i musiała walczyć o swoje miejsce na starcie w kluczowych zawodach.

- Miałam jechać na Puchar Europy na 10 km, ale nie wzięli mnie, bo powiedzieli, ze nie mam minimum. A wcześniej zrobili bieg z mężczyznami w Sopocie i zrobiłam to minimum, ale powiedzieli, że jest nieważne. Musiałam udowodnić, że się nie poddam. Pojechałam do Berlina, wystartowałam. Pierwszy maraton, 2h32'01'' i to był właśnie rekord Polski oraz minimum na Igrzyska Olimpijskie - mówiła Wanda Panfil w naszym programie.

Za to, że na berlińskim maratonie zajęła niespodziewanie 2. miejsce, dostała wysoką (na tamte czasy) nagrodę, za które postanowiła udać się w podróż. Wyjechała w wysokie góry Meksyku, by szykować się do innych maratonów. Na miejscu poznała trenera meksykańskiego, Mauricio Gonzáleza, którego poślubiła. Jak stwierdził dziennikarz sportowy, Maciej Petruczenko: "Miała stały obóz wysokogórski w domu i to był klucz do jej wielkiego sukcesu".

Załamanie kariery Wandy Panfil

Wanda Panfil jest jedyną kobietą, która zdobyła koronę maratonów, wygrywając w ciągu roku najważniejsze biegi na świecie. Oprócz Nowego Jorku także w Bostonie i Londynie. Potem w 1991 roku w Tokio zdobyła mistrzostwo świata w lekkoatletyce. To jedyny do dziś złoty medal w maratonie dla Polski.

Sportsmenka na maratonie w Bostonie doznała kontuzji łydki. Gdy wzięła udział w kolejnym maratonie w Barcelonie, jej wynik zaskoczył wszystkich. Zajęła 22. miejsce. Spekuluje się, że miały na to wpływ także perypetie osobiste, ponieważ w jej związku nadszedł kryzys. Po tym wydarzeniu zaczęła wycofywać się z zawodowego sportu. Choć rozstała się z mężem, została w Meksyku. Trenowała młodzież z trudnych środowisk. Po 28. latach wróciła do Polski i wciąż zajmuje się bieganiem. Trenuje amatorską drużynę ze swojego rodzinnego miasta, Tomaszowa Mazowieckiego.

- To jest moje marzenie, żeby ci młodzi poszli w moje ślady. Czekam na to. Może jeszcze usłyszę, że ktoś jest taki jak ja albo lepszy - wyznała Wanda Panfil w Dzień Dobry TVN.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: Arkadiusz Gdula

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości