Profilaktyka zdrowia

"Gdybyście chodziły do kościoła, to byłoby dobrze". Szokujące uwagi lekarzy wobec pacjentów

Profilaktyka zdrowia

Autor:
Teofila
Siewko
PeopleImages/Getty Images"Gdybyście chodziły do kościoła, to byłoby dobrze". Szokujące uwagi lekarzy wobec pacjentów

Prędzej czy później w życiu każdego z nas pojawia się sytuacja, w której trzeba iść do lekarza, którego niekoniecznie lubimy. Dla jednych będzie to dentysta, dla innych ginekolog czy urolog. Sprawdziliśmy, co można usłyszeć w gabinecie oraz zapytaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta o to, czego medykom mówić nie wolno i co zrobić, kiedy już padną niecenzuralne słowa.

Co można usłyszeć od lekarza?

Prawdopodobnie każdy z nas usłyszał kiedyś nieodpowiedni komentarz od lekarza. Swoimi doświadczeniami na tym polu wiele osób dzieli się w internecie. Jednym z często pojawiających się motywów jest umniejszanie problemom zdrowotnym i zrzucanie ich na psychikę pacjenta. - Pani dermatolog powiedziała mi, że mi nie pomoże i że powinnam iść do psychiatry, a nie do dermatologa. Przyszłam z łuszczącą, swędzącą skórą, taką że miałam ochotę sobie twarz zdrapać - skarżyła się jedna z kobiet. Inna opowiedziała: - Przyszłam do lekarza z mamą, do neurologa, z migreną, która trwała 3 miesiące. Miałam wtedy 16 lat. Lekarka zasugerowała, że mój problem jest natury psychicznej, powinnam się leczyć i przyznać matce do depresji. Okazało się, że przyczyną były źle dobrane leki na trądzik.

Zobacz wideo: (Nie) taki lekarz straszny

(Nie) taki lekarz straszny
(Nie) taki lekarz straszny
Dzień Dobry TVN

Poszłam z córką (wtedy 14 lat) do rodzinnego, bo od dłuższego czasu często bola ją głowa, bolesne miesiączki, senność etc. Usłyszałyśmy, że otaczamy się złą energią, że to przez satanizm, czarne ubrania i gdybyśmy chodziły do kościoła, to wszystko by było dobrze

Niestety także ze strony lekarzy psychiatrów pacjentom zdarza się usłyszeć niestosowne sformułowania. - Gdy byłam na skraju życia, w bardzo, bardzo głębokiej depresji od 2 miesięcy nie wychodząc z domu i z łóżka i mocarnej nerwicy, poszłam po pomoc do psychiatry, prywatnie. Dowiedziałam się, że zmyślam, że jestem leniwa i żebym się wzięła za siebie, a nie z lenistwa siedziała w łóżku. Po tej wizycie miałam próbę samobójczą - napisała jedna z pacjentek. Wiele pań często skarżyło się na ginekologów, którzy ignorowali ich problemy. Przykre komentarze słyszały też pacjentki borykające się z nadwagą. Przyczyn chorób upatrywano w za dużej masie ciała, "takiej urodzie" oraz braku posiadania potomstwa: - Mocno i często omdlewałam jako nastolatka, gdy poszłam się diagnozować, usłyszałam, że jak urodzę dziecko to mi przejdzie - napisała jedna z kobiet.

Swego czasu moje okresy kończyły się mdleniem, wymiotami, szpitalem. Czasem trzymałam się tylko dlatego, że zacisnęłam zęby i dosłownie kisiłam ból w sobie. Przy jednej takiej okazji, mama zabrała mnie do ginekologa, żeby może poradził coś na już. Ten popatrzył na mnie i walnął tekstem: "Wcale nie wygląda jakby cierpiała, czyli nie jest tak źle"

Kolejna kobieta żaliła się: "Kiedyś zostałam skrzyczana przez panią ginekolog, że przyszłam w spodniach zamiast w spódnicy i w pończochach, bo przecież nie będę jej się tu rozbierać".

Takie i podobne komentarze sprawiają, że wiele osób boi się pójść do specjalisty ze swoim problemem, a to tylko nieliczne z wypowiedzi.

Jak wygląda walka z alkoholizmem?

Uwaga! TVN: Uciążliwe sąsiedztwo sklepu z alkoholem
Uwaga! TVN: Uciążliwe sąsiedztwo sklepu z alkoholem
wideo 2/3

Czego lekarz nie może mówić?

O to, czego lekarz nie może mówić zapytaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta. - Każda osoba wykonująca zawód medyczny, powinna postępować w sposób zapewniający poszanowanie intymności i godności pacjenta. Odnosi się do tego art. 20 ust. 1 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W zakres tego prawa wchodzi także właściwa komunikacja osoby wykonującej zawód medyczny z pacjentem. W ramach ww. prawa, osoba wykonująca zawód medyczny powinna ze zrozumieniem podchodzić do problemu pacjenta, wysłuchać jego obaw i odpowiedzieć na zadawane przez niego pytania - powiedział rzecznik.

Dodał też, że "niedopuszczalne jest zatem okazywanie braku szacunku, lekceważenie czy wywoływanie poczucia wstydu lub skrępowania, do czego może dojść przykładowo w sytuacji pozamedycznego komentowania problemu zdrowotnego pacjenta lub jego sytuacji życiowej albo omawiania stanu zdrowia pacjenta w obecności innych osób".

- Niedopuszczalne jest także kierowanie w stronę pacjenta jakichkolwiek obraźliwych sformułowań czy przekleństw. Należy także zaznaczyć, że naruszenie prawa pacjenta do poszanowania intymności i godności może nastąpić także w inny niż werbalny sposób, np. z postawy osoby wykonującej zawód medyczny, z której wynikać będzie lekceważący stosunek do pacjenta (np. rozmowa z pacjentem, kiedy lekarz odwrócony jest do niego plecami, ciągłe używanie w czasie rozmowy telefonu, itp.) - usłyszeliśmy od Rzecznika Praw Pacjenta.

Co zrobić, kiedy lekarz zachowa się nieodpowiednio?

Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy lekarz powie coś nieodpowiedniego? Coraz częstszą praktyką staje się wystawianie opinii o lekarzach na specjalistycznych portalach, na których można się również umówić na wizytę.

O to, co można jeszcze zrobić zapytaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta. - Jeśli pacjent poczuje się urażony słowami lub postawą personelu medycznego, powinien w pierwszej kolejności zakomunikować to bezpośrednio swojemu rozmówcy. W przypadku braku oczekiwanej reakcji, pacjent powinien zwrócić się do kierownika/dyrektora podmiotu leczniczego. Oczywiście pacjent może zwrócić się również o pomoc do Rzecznika Praw Pacjenta, który jest uprawniony do podjęcia działań wobec podmiotu leczniczego - usłyszeliśmy od RPD.

Rzecznik Praw Pacjenta rozpatruje każdego roku kilkanaście spraw związanych z naruszeniem godności pacjenta. Większość spraw podjętych przez RPD kończy się stwierdzeniem naruszenia prawa pacjenta.

Zobacz także:

Autor:Teofila Siewko

Źródło zdjęcia głównego: PeopleImages/Getty Images

Pozostałe wiadomości