Związki i seks

Dlaczego korzystamy z aplikacji randkowych będąc w związku? "To na pewno jest powód do rozmowy"

Związki i seks

Autor:
Katarzyna
Oleksik
para, która się kłoci

Szukanie drugiej połówki z pomocą portali czy aplikacji randkowych nikogo już nie dziwi. Co jednak zrobić, gdy miłość naszego życia dalej ma tam konto lub właśnie postanowiła je założyć? Czy to sygnał, że uczucie się wypaliło, a może to jedynie maskowanie zupełnie innego problemu? Katarzyna Oleksik rozmawiała na ten temat z psychologiem Moniką Kotlarek.

Czy w internecie można znaleźć miłość?

Katarzyna Oleksik, dziendobry.tvn.pl: Dlaczego wolimy szukać miłości w internecie?

Monika Kotlarek, psycholog: Spotkania face to face są tak naprawdę bardzo trudne. Na przykład teraz, w czasach pandemii, ludzie spotykają się ze sobą głównie na zoomach. Jeśli chodzą do pracy, to spotykają się tylko z kolegami z pracy. Wszystkie inne wyjścia zostały mocno ograniczone. Korzystanie z portali czy aplikacji randkowych jest prostsze. Możemy tam przebierać, wybierać i jeśli ktoś nam nie podpasuje, to wystarczy go zablokować. Nie trzeba się angażować ani tracić czasu. Poznajemy kogoś, trochę piszemy z tą osobą i dopiero później decydujemy się na spotkanie w "realu" lub nie.

Problemy w związku

Czy kary w związku mają sens?
Czy kary w związku mają sens? Dzień Dobry TVN
wideo 2/3

To trochę przypomina przeglądanie towaru w sklepie.

Bo trochę tak jest. Pierwsza rzecz, która się rzuca w oczy np. na Tinderze, to zdjęcia. Im bardziej atrakcyjne zdjęcie zamieścimy, tym większe mamy szanse na poznanie kogoś i – być może – stworzenie jakiejś relacji.

Czy na portalu randkowym lub za pośrednictwem aplikacji randkowej można znaleźć miłość swojego życia?

Miłość swojego życia możemy znaleźć absolutnie wszędzie. Na lotnisku, w kawiarni, to dlaczego nie na portalu randkowym czy dzięki aplikacji randkowej? Jest to jak najbardziej możliwe. Sama znam kilka par, które są po ślubie, są szczęśliwe i poznały się na Tinderze. Zdarzają się też przypadki, gdy spotkanie miało być jednorazowym wyskokiem, a skończyło się ślubem.

Dlaczego osoby w związku korzystają z aplikacji randkowych?

Zdarza się, że ktoś znalazł już swoją drugą połówkę, a mimo to dalej ma aplikację czy konto na portalu randkowym. To powód do niepokoju?

To na pewno jest powód do rozmowy. Wielu trudności, kłopotów w związku moglibyśmy uniknąć, gdybyśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać. Po prostu trzeba zapytać. Myślę, że szczerą rozmową można ten problem rozwiązać. Pamiętajmy, że mogło być też tak, że ktoś najzwyczajniej o tym zapomniał. Być może konta już dawno nie ma, a w telefonie została sama ikonka aplikacji. Fakt, że ona tak jest, nie musi nic oznaczać, ale nie dowiemy się tego, jeśli ze sobą nie porozmawiamy.

Jednak, gdy czujemy się tym niekomfortowo, niepewnie i chcemy, żeby nasz partner/partnerka usunął aplikację, to jest to sygnał dla nas – dlaczego tak się czujemy, czego się obawiamy. Być może jest w nas coś, co wymaga przepracowania. Przepracowania i spotkania z terapeutą będzie wymagała również sytuacja, gdy czujemy potrzebę kontrolowania partnera. Gdy np. zakładamy fikcyjne konto i sprawdzamy, czy kogoś nie polubił lub zaczynamy przeglądać jego komunikatory w telefonie. Takie zachowanie jest toksyczne i należy mu się przyjrzeć.

Co zrobić, kiedy odkryjemy, że partner jednak z niej korzysta?

Przede wszystkim nie udawać, że nic się nie stało. Nie wystawiajmy też od razu partnerowi walizek za drzwi. Trzeba o tym porozmawiać. Przyznać się, że mieliśmy pewne obawy i odkryliśmy, że konto w aplikacji/na portalu randkowym jest aktywne. Należy zapytać partnera, czy możemy o tym porozmawiać i spróbować to wyjaśnić. Dowiedzieć się, jak druga strona postrzega związek, czy jest dla niej satysfakcjonujący, czy czegoś w tej relacji brakuje.

Warto dodać, że korzystanie z aplikacji randkowych przez osoby będące w związku może być podszyte lękiem. To właśnie z jego powodu czasami w ten sposób "zabezpieczamy sobie tyły". Takie działanie zazwyczaj nie jest racjonalne, ma czysto emocjonalne podłoże. Niestety postępując w ten sposób, wcale się nie chronią, tylko krzywdzą - drugą osobę i samych siebie.

Boimy się wchodzić w relacje?

Bardzo często tak jest. Jeśli w dzieciństwie zostaliśmy odrzuceni przez rodziców, tj. nie zauważali nas, nie interesowali się nami, nie mówili, że nas kochają ani że są z nas dumni. To wszystko sprawia, że czujemy się skrzywdzeni, odrzuceni. Wiedząc, jak to boli, kiedy pojawia się w naszym życiu nowa osoba, mamy gdzieś z tyłu głowy myśl, że ona też nas zostawi. Dlatego musimy się chronić i jakoś zabezpieczyć.

To dlaczego wchodzimy w takiej relacje, skoro je sabotujemy?

Po pierwsze jesteśmy istotami stadnymi i kontakt z drugim człowiekiem jest nam potrzeby. Po drugie jest też społeczna presja na to, że trzeba z kimś być, wziąć ślub, mieć dziecko. To się troszeczkę zmienia, bo bycie singlem nie jest stygmatem, nie kojarzy się ze staropanieństwem czy starokawalerstwem, ale mamy potrzebę bliskości, mamy też potrzebny seksualne. Dlatego wchodzimy relacje.

Co zrobić, gdy odkryjemy, że nasz partner ma konto w aplikacji randkowej?

W chwili, kiedy się poznajemy i nie mamy pewności, czy nowa znajomość przerodzi się w coś poważniejszego, to posiadanie aplikacji można jeszcze zrozumieć. Co zrobić, kiedy wydaje się nam, że tworzymy fajny, udany związek i nagle odkrywamy, że nasz partner założył sobie konto na portalu lub w aplikacji randkowej?

Na początku związku dobrze jest sobie pewne rzeczy omówić i zobaczyć, czy jesteśmy po tej samej stronie, być może nie wyjaśniliśmy sobie, że chcemy mieć partnera na wyłączność, a związek otwarty nas nie interesuje. Jeżeli mamy to wszystko omówione, to jest to powód do niepokoju i trzeba o tym partnerowi powiedzieć, pytanie – dlaczego korzysta z portalu lub aplikacji? – powinno rozwiązać problem.

Jeśli jesteśmy w dłuższym związku, to dobrze już znamy partnera, patrzymy na niego też trochę inaczej. Potrafimy wyczuć, kiedy mówi prawdę, a kiedy nas okłamuje. Jeśli widzimy, że "kręci", możemy podejrzewać, że coś się wydarzyło. Trzeba jednak podkreślić, że zdrada dla każdego z nas znaczy coś innego – dla jednych będzie nią flirt, dla innych będzie to pocałunek, a dla jeszcze kogoś pójście z kimś do łóżka. To też warto wyjaśnić między sobą. Myślę, że jeśli zależy nam na partnerze, to zawsze warto porozmawiać ze sobą, spróbować wspólnie coś przepracować lub skorzystać z pomocy terapeuty.

Wina zawsze leży po stronie osoby, która zaczyna szukać kogoś na boku? Czy może to jej poszukiwania są składową innych drobnych sytuacji, rzeczy, które sprawiły, że być może nie czuje się w tej relacji dobrze?

Utarło się mówić, że wina leży pośrodku, otóż nie zawsze tak jest. Jeśli ktoś nosi w sobie lęk przed odrzuceniem i nic z nim nie zrobił, to nawet mając wspierającego, czułego i starającego się partnera, dalej będzie myślał, że ta relacja jest tylko na chwilę, że zaraz się skończy. Dlatego będzie korzystał z aplikacji, portali randkowych i będzie sobie szukała kogoś na boku.

Jednak zdecydowanie najczęstszą przyczyną skoków w bok jest to, że ludzie ze sobą nie rozmawiają, nie mówią o swoich potrzebach, przez co nie są one zaspokajane. A czego szukamy na zewnątrz? Tego, czego nam brakuje, czego nie mieliśmy w obecnym związku. Choć najczęściej chodzi o seks, to nie jest to reguła. Czasem jednej stronie brakuje bliskości, czułości, większego zainteresowania ze strony partnera.

Jeśli nie przegadaliśmy pewnych rzeczy na początku, to czy można to zrobić, kiedy jesteśmy już w długim związku? Czy jest jakaś granica, za którą na tę rozmowę jest już za późno?

Zawsze można się dogadać. Ogromną większość problemów można rozwiązać właśnie dzięki rozmowie. Taką granicą może być sytuacja, gdy ludzie zaczynają się nienawidzić. Wtedy może być bardzo trudno. Natomiast jeśli obie strony chcą ze sobą coś przegadać, to choćby się nie lubiły, to są w stanie to zrobić.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: StefaNikolic/Getty Images

Pozostałe wiadomości