Styl życia

Pszczoły w Pszczółkach, czyli wielopokoleniowa tradycja rodziny Danielczyków

Styl życia


Pszczelarstwo to wieloletnia tradycja rodziny Danielczyków, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Z pasieką w miejscowości Pszczółki wiąże się wiele historii i wspomnień. Obecnie opiekę nad pszczołami sprawuje pani Wiesława oraz jej mąż Henryk. Jak wygląda ich codzienność?

Rodzinna tradycja

Pszczelarstwo to familijna tradycja całej rodziny pani Wiesławy. Pszczołami zajmował się jej dziadek, a następnie tata, Władysław Kamiński. Jak przyznała pani Wiesława, od dziecka dorastała przy pszczołach, nie bała się ich i chętnie pomagała, nawet nie mając maski. Wraz z rodzeństwem uczestniczyła w miodobraniu i pomagała rodzicom w produkcji węzy, czyli plastra miodu, który wkłada się do ula.

Od dziecka wyrastaliśmy tutaj. Pszczoły są dla mnie takim drugim życiem. Wielką miłością i takim wspomnieniem mojego dzieciństwa i rodziców. Z tym się wiązało nasze życie codzienne i to jest wspomnienie całej rodziny

- przyznała Wiesława Danielczyk.

Pasję po rodzicach przejęła pani Wiesława, a także jej mąż. Jak wspomina, ukochany w młodości przeprowadził się za nią aż ze Śląska i pod opieką taty zapoznawał się z pracą w pasiece. Obecnie to on prowadzi biznes, a przy pracy pomaga Piotr, syn państwa Danielczyków.

Od momentu, kiedy miałem tyle lat, że mogłem coś robić, zawsze pomagałem, czy to była pomoc przy wybieraniu miodu, czy przy przenoszeniu uli, ramek, czyszczeniu

- powiedział Piotr Danielczyk, syn Wiesławy i Henryka.

Pszczoły w Pszczółkach

Pasieka rodziny Danielczyków znajduje się we wsi Pszczółki na Pomorzu. Nazwa ta nie jest przypadkowa. Pierwsze wzmianki w kronikach mówią o tym, że cystersi z Oliwy przyjeżdżali do Pszczółek po świeży miód. Powstała także legenda o Janie pszczelarzu, którego miód z Pszczółek wyleczył z chorób.

Rodzina Danielczyków aktywnie rozwija swoją działalność. Codziennie zarówno głowa rodziny, jak i żona i syn pracują przy ulach, czyszczą je, przenoszą oraz przerabiają zebrany miód. Pan Henryk zdradził, że pszczoły, które hoduje to specjalna łagodna odmiana, którą ściąga ze Śląska, z rodzinnej miejscowości.

Pszczoły produkują nie tylko miód, ale także wosk, z którego możemy robić świeczki. My jako pszczelarze wykorzystujemy ten wosk, wytapiając go jako węzę. Później jest jeszcze propolis, antybiotyk XXI wieku

- Piotr Kowalczyk, prezes koła pszczelarzy w Pszczółkach.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości