Finanse i Praca

Czy zabraknie ropy naftowej? Z jakich źródeł jest pozyskiwana?

Finanse i Praca

Autor:
Teofila
Siewko
Źródło:
moto.pl/Rzeczpospolita
Tankowanie samochodu

W związku z zakręceniem gazu dla Polski wiele osób obawia się, że może zabraknąć nam różnego rodzaju paliw, w tym ropy. Obecne źródła tego surowca są dywersyfikowane i pozyskiwane nie tylko z Rosji. Jak wygląda sytuacja w Polsce i skąd pozyskiwane są benzyny? Czy jest się czego obawiać?

Pozyskiwanie ropy - źródła

Udział rosyjskich paliw w rynku Polskim spada, a proces ten przyspieszył po wybuchu wojny w Ukrainie. Rosja była głównym dostawcą gazu, ropy oraz produktów ropopochodnych do naszego kraju, jednak obecnie się to zmienia. Dywersyfikowano źródła dostaw, dzięki czemu obecnie ropa oraz gaz nie pochodzą jedynie od naszego wschodniego sąsiada. Te jednak zawsze były stanowczo tańsze, stąd chętnie kupowane przez Polskę. Do 2013 roku 98% procent ropy pochodziło właśnie z Rosji. W 2020 roku dostawy ropy stamtąd spadły do 70%, a w marcu 2022 roku było to około 50%. Skąd zatem pochodzi ropa?

Motoryzacja

Ceny samochodów używanych poszły w górę
Ceny samochodów używanych poszły w góręDzień Dobry TVN
wideo 2/6

Ropa obecnie w dużej mierze importowana jest głównie z trzech głównych źródeł - Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych i Afryki Zachodniej. Dokładnie z Nigerii i Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Angoli, Litwy i Kazachstanu. W Polsce znajdują się również złoża ropy, jednak szacuje się, że pokryją one 4% naszego zapotrzebowania. Oznacza to, że jest możliwość osiągnięcia energetycznej niezależności od Rosji. Do tej pory sądzono, że dostawy zostaną drastycznie ograniczone. Jednak w związku z zakręceniem gazu przez Rosję, które miało miejsce 27 kwietnia 2022 roku, powstają obawy, że i to paliwo przestanie do nas napływać.

Czy zabraknie ropy?

Ropy nie zabraknie, ponieważ pozyskiwana jest z różnych źródeł. Może być jednak droższa, ponieważ kupowana od Rosjan była najtańsza, a z innych źródeł kosztuje więcej. Jak podaje "Rzeczpospolita", PKN Orlen już sobie radził bez rosyjskiej ropy.

- W pierwszej kolejności łatwiejsze będzie zastąpienie węglowodorów rosyjskich innymi, ale musimy myśleć dalej. Chodzi o zupełnie inne moce energetyczne - mówi dla "Rz" Karol Wolff, dyrektor Biura Strategii i Projektów Strategicznych PKN Orlen.

Jak dodaje, podtrzymane zostaną inwestycje Orlenu związane z petrochemią, czyli przemysłu przerobu półproduktów uzyskanych w rafineriach na benzynę i inne paliwa ropopodobne. Sam przemysł opiera się jednak na ropie naftowej.

- Ropa jest towarem płynnym, który można pozyskać na globalnych rynkach. Zakładamy, że nie będziemy importować ropy rosyjskiej. Możemy sprowadzać surowiec drogą morską z wielu innych kierunków. Na przykład z Europy Zachodniej, Morza Północnego, Afryki Zachodniej, Stanów Zjednoczonych czy Arabii Saudyjskiej. Te kierunki już wykorzystywaliśmy jako Grupa Orlen i w zaistniałej sytuacji będziemy z nich korzystać coraz częściej - zapowiada Karol Wolff, dyrektor Biura Strategii i Projektów Strategicznych PKN Orlen. Takie rozwiązanie wykorzystywano z powodzeniem i nie odnotowano problemów z dostawami. W 2019 roku taka sytuacja miała miejsce przez niemal 50 dni.

Zobacz także:

Autor:Teofila Siewko

Źródło: moto.pl/Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: SPmemory/Getty Images

Pozostałe wiadomości