Zabawna moda może doprowadzić do tragedii. Dlaczego nie warto umieszczać imion dzieci na przedmiotach?
Umieszczanie imion dzieci na przedmiotach
Gdy na świecie pojawi się dziecko, szczęśliwi rodzice pragną przychylić mu nieba. W domu pojawia się mnóstwo zabawek i gadżetów. Wśród nich także przedmioty personalizowane. Swego czasu modne były rejestracje na wózki z imieniem dziecka, naszywki na plecaki czy grawer na butach. Furorę robią wciąż zabawne trójkąty ostrzegawcze do samochodów "Jedzie z nami Basia". Niestety każdy z tych przedmiotów może wywołać więcej szkód niż pożytku. Dlaczego? Takie sytuacje narażają na niebezpieczeństwo nasze dzieci. Na konkretnym przykładzie wyjaśniła to nadkomisarz Małgorzata.
- To taki krótki przykład ode mnie. Podjeżdżasz samochodem, na którym dumnie prezentuje się naklejka "Franio w aucie". Parkujesz przy zatłoczonej plaży. Jesteś zaaferowana wyciąganiem rzeczy z bagażnika i nie zauważasz, że ktoś was obserwuje. Spogląda ukradkiem na uroczego chłopczyka w Twoim towarzystwie. Udało Ci się zabrać wszystkie rzeczy i dzielnie zmierzacie na plaże. Ten ktoś podąża za Wami. Obserwuje z daleka. Rozbijajcie parawan i zaczynacie w najlepsze zabawę. Nie spuszczasz oka z dziecka. Jednak wystarczył ułamek sekundy. Odwróciłaś wzrok. W tym czasie nieznajomy wziął za rękę Twoje dziecko i powiedział, że pokaże mu małe, urocze kotki, z którymi będzie mógł się pobawić. Oddalili się w nieznanym kierunku. Tak wiem, uczyłaś Frania, żeby nigdy nigdzie nie szedł z nikim obcym, ale przecież ten miły pan znał jego imię i powiedział, że jest znajomym mamusi. Przecież jak ktoś zna nasze imię, to nie może być nieznajomym…
Policjantka zaapelowała do rodziców, aby przed zakupem przemyśleli swoje decyzje. Tabliczki w samochodzie to tylko niewielka część gadżetów, jakie oferują nam sklepy. A to właśnie takie niewinne przedmioty mogą doprowadzić do przykrej sytuacji.
Edukacja od małego
O bezpieczeństwo naszych dzieci warto zadbać już od małego. Tu kluczowa będzie rozmowa i ustalenie pewnych zasad. Maluchy często są zbyt ufne i nieświadome czyhającego na nie zagrożenia.
- Czujność dzieci dużo łatwiej można osłabić, kiedy tzw. "wabikiem" jest młoda kobieta, a kiedy dodatkowo ma ze sobą "chorego pieska", którego trzeba wspólnie przenieść do samochodu, to niestety nawet najbardziej wyedukowane dzieci zapominają o czujności. Dlatego mając, tę wiedzę powiedź dziecku, że "żaden dorosły nie będzie potrzebował pomocy przypadkowego dziecka w takiej sytuacji" i że nigdy z obcym nie wolno wsiadać do samochodu lub iść do domu – wyjaśniła policjantka.
Co więcej, nadkomisarz Małgorzata zasugerowała, że dobrym sposobem jest także ustalenie z dzieckiem tajnego hasła, które musi podać każda osoba, która chce je gdzieś zabrać. - Ważne, aby dziecko zawsze to weryfikowało. To też element zaskoczenia sprawcy i po takim pytaniu może on odstąpić od swojego zamiaru - dodała.
Zobacz wideo:
Zobacz także:
- Ewa Chodakowska o tym, jak zareagował jej mąż, gdy wyznała mu, że rezygnuje z macierzyństwa: "Dał mi pół roku na to, żebym się zdecydowała"
- "Dzięki Ola". Agnieszka Woźniak-Starak skomentowała post Aleksandry Kwaśniewskiej o macierzyństwie
- Iza ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zabrała głos. Jej wypowiedź będzie inspiracją dla wielu osób