Włosy

Warkocz holenderski – prosta i elegancka fryzura na wiele okazji

Włosy

Aktualizacja:
dimid_86/Getty Images

Warkocz holenderski to inaczej warkocz odwrócony. Robi się go bardzo podobnie do warkocza francuskiego. Fryzura wygląda elegancko i jest niezwykle praktyczna, a dobrze upleciona, wytrzyma cały dzień. Nadaje się zarówno na wytworne przyjęcia, jak i na siłownię.

Warkocz jest uczesaniem z dwóch, trzech lub większej liczby splecionych ze sobą pasm włosów. Koniec warkocza zabezpiecza się przed rozpleceniem za pomocą gumki, spinki lub wstążki. Fryzura ta jest znana od wieków, czego potwierdzeniem są obrazy z czasów średniowiecza czy renesansu ukazujące kobiety z pięknymi warkoczami. Form fryzury może być wiele – od jednego, skromnego warkocza z tyłu głowy przez elegancki, dobierany od góry aż po dwa warkocze dobierane lub odwrócone – tzw. warkocze holenderskie. Na podstawie warkocza można zrobić wiele innych fryzur poprzez upięcie go na różne sposoby, na przykład w formę korony. Na szczególną uwagę zasługuje wspomniany wcześniej warkocz holenderski, który nigdy nie wychodzi z mody. Fryzura jest prosta, praktyczna i pasuje na wiele okazji. Do końca nie wiadomo, skąd wzięła się nazwa warkocza holenderskiego. Fryzura ta została wymyślona w Holandii, jednak brak jakiegokolwiek wyjaśnienia genezy jej nazwy. Jak zapleść warkocz holenderski?

Warkocz holenderski krok po kroku

Osoba, która potrafi zapleść warkocz dobierany, powinna bardzo szybko nauczyć się, jak zrobić warkocz holenderski. Przed rozpoczęciem zaplatania fryzury należy dokładnie rozczesać włosy. Oto jak należy wykonać warkocz holenderski:

  • Wydziel z włosów 3 różne pasma.
  • Przekładaj je pod środkowym kosmykiem włosów – to cały sekret wyglądu warkocza.
  • Jednocześnie dobieraj do warkocza kolejne pasma włosów, tak samo, jak przy warkoczu dobieranym.
  • Końcówkę warkocza zwiąż gumką.
  • Na koniec sploty możesz odrobinę poluzować palcami, aby wyglądały na większe objętościowo. Pamiętaj jednak, aby nie robić tego zbyt mocno – fryzura może się popsuć.

Taki warkocz holenderski można zostawić zwisający luzem lub spiąć go w kok. Warkocz holenderski można także zacząć z boku głowy i pozwolić mu swobodnie spływać na ramiona. Fryzura może być również zakończona koczkiem po przeciwnej stronie do tej, od której był pleciony warkocz.

Kolejny ciekawy pomysł to uplecenie dwóch warkoczy holenderskich po bokach głowy. Fryzura ta nazywana jest również warkoczami bokserskimi ze względu na jej dużą popularność wśród pań uprawiających boks i inne sporty walki. Można ją urozmaicić za pomocą wplecionych w warkocze wstążek.

Warkocz holenderski – na jaką okazję?

Fryzura ta jest tak uniwersalna, że można ją wykonywać niemal na każdą okazję. Doskonale nada się na eleganckie przyjęcia – służbowy bankiet lub galę. Uczesanie ma charakter dość formalny, dlatego pojedynczy warkocz holenderski świetnie będzie pasował do kobiecego garnituru, białej bluzki lub eleganckiej tuniki. Bardziej fantazyjne formy warkocza holenderskiego, np. podpiętego w kok lub wianek na głowie, można wykorzystać do stylizacji na różnego rodzaju bale i wesela. Również wiele panien młodych decyduje się na tę fryzurę w swoim wielkim dniu.

Warkocze holenderskie są niezwykle wygodne. Zaplecenie dwóch warkoczy holenderskich to doskonały pomysł na zdyscyplinowanie włosów na czas biegania, ćwiczeń na siłowni lub fitnessu. Niesforne pasma nie będą wchodziły w oczy podczas wysiłku ani przeszkadzały w żaden inny sposób.

Warkocz holenderski może być również etapem pośrednim do pofalowania włosów – wystarczy umyć włosy, wysuszyć i wgnieść w nie piankę. Następnie należy zapleść dwa warkocze holenderskie po bokach głowy i pójść spać. Na drugi dzień, po rozpleceniu włosy będą pofalowane.

Warkocz holenderski – historia warkoczy

Warkocze były znane już w starożytnym Rzymie. Niemal od początku świata na każdej szerokości geograficznej kobiety zaplatały swoje włosy na różne sposoby – tak właśnie uformowały się różne rodzaje warkoczy. Sama fryzura miała także dość spore znaczenie w społeczeństwie. Dawniej w Polsce popularny był obrzęd o nazwie "rozpleciny". Celebrowany był przez pannę młodą i druhny w noc przed ślubem. Było to symboliczne pożegnanie panieństwa. Druhny zaplatały pannie młodej warkocz, który był bardzo bogato zdobiony, a następnie chowany pod chustą. Do domu przyjeżdżał orszak składający się z drużbów i starosty weselnego. Brat panny młodej ściągał jej chustę z głowy, a drużba rozplątywał warkocz, usuwając z niego ozdoby. Druhny w tym czasie zbierały od przybyłych datki na grzebień dla panny młodej.

Warkocz holenderski, nazywany też warkoczem wodospadem, jak sama nazwa wskazuje, był splotem wymyślonym na terenach dzisiejszej Holandii i tam został spopularyzowany.

Historia świata pokazuje, że warkocz na przestrzeni wieków miał wiele różnych znaczeń – był oznaką panieństwa, wygranej, poddaństwa, a także swoistym afrodyzjakiem. U Indian stanowił symbol zwycięskiej wojny lub po prostu przynależności do plemienia. W 1644 roku Mandżurowie opanowali Chiny i byli tam uprzywilejowaną warstwą społeczną – wszyscy Chińczycy, na znak poddaństwa i szacunku do najeźdźców, mieli nosić na głowach warkocze. Warkocz jest również motywem literackim i malarskim występującym dość często w niemal wszystkich epokach.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Warkocze krok po kroku

Autor: Adrian Adamczyk

Pozostałe wiadomości