Profilaktyka zdrowia

Przeżył śmierć kliniczną. Teraz na nowo uczy się chodzić, mówić i żyć. "Mam nadzieję, że zagram z synem w piłkę" 

Profilaktyka zdrowia

Przeżył śmierć kliniczną. Teraz na nowo uczy się chodzić, mówić i żyć. "Mam nadzieję, że zagram z synem w piłkę" 

Pan Grzegorz został napadnięty. Obrażenia, których doznał, były na tyle poważne, że mężczyzna zapadł w śmierć w kliniczną. Na szczęście lekarze zdołali go uratować. Jak czuje się dzisiaj? Czy dzięki rehabilitacji ma szansę wrócić do zdrowia? Dowiecie się tego z reportażu Aleksandry Rogowskiej-Lichnerowicz.

Przeżył śmierć kliniczną

Jeszcze cztery lata temu pan Grzegorz miał wielkie plany i marzenia. Niestety brutalny napad spowodował, że dzisiaj mężczyzna na nowo musi się uczyć chodzić i mówić. 

- W 2016 roku wyjechałem za granicę. Tam zostałem pobity. Obrażenia były na tyle poważne, że przeżyłem śmierć kliniczną. Lekarze reanimowali mnie przez 15 minut. Mam niedowład lewej strony i poruszam się na wózku inwalidzkim - mówił w rozmowie z Aleksandą Rogowską-Lichnerowicz pan Grzegorz Czerek.

Śmierć kliniczna, to, jak mówi mężczyzna, uczucie, którego nie da się opisać słowami.

- Zobaczyłem swoje ciało, patrzyłem na siebie z góry. Wokół mnie było jasno, panowała miłość. Żałowałem, że przywrócili mnie do życia. Tam było tak pięknie, a kiedy wróciłem okazało się, że nie mogę ruszyć ręką ani nogą - wspominał pan Grzegorz.

Utrata pamięci po śmierci klinicznej 

Z powodu pobicia pan Grzegorz niemal całkowicie stracił pamięć. Jedyne wspomnienia, jakie ma to te związane z pobytem w szpitalu.

- Nie pamiętam dzieciństwa ani ulic wokół, wśród których mieszkam. Wszystkiego muszę się uczyć na nowo - mówił pan Grzegorz.

Jego przewodnikiem i nauczycielem jest mama. To właśnie ona powiedziała panu Grzegorzowi że został ojcem.

- Kontakt z synkiem urwał mi się w momencie, gdy wyjechałem za granicę. Kiedy pierwszy raz przyjechał do mnie dwa lata temu nabrałem siły do walki - mówił pan Grzegorz.

Mężczyzna wierzy, że dzięki rehabilitacji uda mu się w końcu stanąć na nogi. Mimo że lekarze nie dawali mu szans na to, że będzie chodził - dziś zaczyna stawiać pierwsze kroki.

- Mam nadzieję, że zagram kiedyś z synem w piłkę - dodał pan Grzegorz.

Pan Grzegorz nie poddaje się i wciąż walczy o powrót do zdrowia. Na rehabilitację brakuje mu jednak środków. Pomocy szuka wśród ludzi dobrej woli, którzy przekazują mu pieniądze za pośrednictwem zbiórek internetowych. Aktualnie można go wesprzeć na pomagam.pl

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Céline Dion w poruszających słowach wspomina męża. "Nie ma dnia, żebym o Tobie nie myślała"

Seks w ciąży. Kiedy jest szczególnie wskazany, a kiedy należy z niego zrezygnować?

Czy choroby serca i cukrzyca uprawniają do szczepień przeciw COVID-19 poza kolejnością? Ekspert odpowiada

Reporter: Aleksandra Rogowska-Lichnerowicz
Co sądzisz o tym artykule?
66
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0