Profilaktyka zdrowia

Polscy lekarze rozbroili w aorcie piersiowej nastolatki tykającą bombę. Kardiolog: "To pierwszy taki zabieg u dziecka w Europie"

"W walce z tykającą bombą", reporter: Szymon Brózda

Profilaktyka zdrowia

Polscy lekarze rozbroili w aorcie piersiowej nastolatki tykającą bombę. Kardiolog: "To pierwszy taki zabieg u dziecka w Europie"

"W walce z tykającą bombą", reporter: Szymon Brózda

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu lekarze przeprowadzili zabieg wszczepienia nowoczesnego stentgraftu u czternastoletniej Niny, u której zdiagnozowano kilka tętniaków aorty piersiowej. – Urządzenie będzie rosło razem z dzieckiem - powiedział dr Piotr Weryński.

Nina mieszka w jednej z podkrakowskich miejscowości. Nastolatka lubi się uczyć i spędzać czas na świeżym powietrzu. Pewnego dnia, podczas rutynowych badań, lekarka wykryła u dziewczynki szmery w sercu i poradziła jej rodzicom, aby zabrali córkę do kardiologa.

Po badaniach okazało się, że w organizmie Niny znajduje się kilka niebezpiecznych tętniaków aorty piersiowej. Rodzina była zaskoczona diagnozą, ponieważ nastolatka nie odczuwała niepokojących objawów. Ponadto choroba ta raczej występuje u ludzi starszych.

Tykająca bomba

Tętniak nazywany jest tykającą bombą, ponieważ w każdej chwili może pęknąć.

Wtedy krew, zamiast płynąć aortą, wypływa w okolice i pacjent tak jakby skrwawia się do własnego wnętrza

- powiedział dr Jarosław Trębacz, a dr Piotr Weryński dodał:

Gdyby do tego doszło, nie ma możliwości uratowania dziecka

Nowatorska metoda

Lekarze podjęli decyzję o przeprowadzeniu natychmiastowej operacji z wykorzystaniem, opracowanej przez siebie, nowatorskiej metody. Przez tętnice udowe dostali się do aorty piersiowej Niny. W miejsce występowania tętniaków wprowadzili nowoczesną endoprotezę, zwaną stentgraftem. Po zamontowaniu krew dziewczynki zaczęła płynąć, omijając jednocześnie tętniaka.

Nina nie czuje, że ma w sobie to urządzenie, ponieważ siła, którą ten stent wywiera na aortę nie jest duża

- wyjaśnił dr Jarosław Trębacz.

Po udanej operacji dziewczynka czuje się bezpiecznie, a jej zdrowiu nic nie grozi. Wróciła do szkoły.

Jest szczęśliwą nastolatką. Marzę o tym, żeby była zdrowa, a resztę to sobie sama zorganizuje i przysposobi

- powiedziała mama Niny, Anna Kracik.

Więcej informacji o tętniakach znajdziecie w poniższej rozmowie z dr Piotrem Weryńskim.

>>> Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
64
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
22.03.2020
Gosia
Powstawanie tętniaków aorty w tak młodym wieku to bardzo nietypowa rzecz ale może być związana z wadami genetycznymi tkanki łącznej - np. z zespołem Marfana lub innymi chorobami marfanopodobnymi. Warto by było przebadać tę dziewczynkę pod tym kątem - to bardzo ważne dla jej przyszłego życia i zdrowia. Jeśli jest chora na którąś z chorób tkanki łącznej - musi być pod uważną opieką lekarzy znających się na opiece nad takimi pacjentami.