Wiadomość
Gwiazdy

18-letni Polak wygrał włoskie talent show

Marcin Patrzałek wygrał 5. edycję włoskiego talent show. 18-letni wirtuoz z Kielc zachwycił publiczność, widzów i jury wyjątkową grą na gitarze! W studiu Dzień Dobry TVN opowiedział nam, jak program zmienił jego życie. Czy wiąże swoje dorosłe życie z profesjonalną karierą muzyczną? Marcinowi towarzyszył jego tata i manager - Piotr Patrzałek.

Wygrana we włoskim talent show

Do włoskiego talent show Marcin zgłosił się między innymi ze względu na sentyment rodziców do Włoch. Małżeństwo w czasach studenckich wyjechało tam do pracy. Kiedy na świecie pojawił się Marcin, rodzice opowiadali mu o tamtejszej historii i kulturze. Do włoskiego programu pchnęły go również pozytywne komentarze na Youtube. Okazało się, że poza granicami Polski ma więcej odbiorców niż w ojczystym kraju. Marcin zdecydował się spróbować swoich sił we Włoszech.

Wygraną we włoskim talent show -100 tys euro 18-latek chce przeznaczyć na muzyczną edukację w elitarnej szkole w Bostonie. Berklee College of Music jest to jedna z najlepszych szkół na świecie kształcąca z zakresu muzyki współczesnej.

Od klasyki, przez flamenco po muzykę współczesną

Jak wspomniał Marcin przygoda z gitarą zaczęła się zupełnie przypadkowo.

-Jak miałem 10 lat i zaczynały się wakacje, nie miałem co robić. Żeby wypełnić mi czas, tata wpadł na pomysł, że zaprowadzi mnie na 10-cio dniowy wakacyjny kurs gitarowy, do Kieleckiego Domu Kultury. Kurs organizowany był przez pedagoga i gitarzystę klasycznego pana Jerzego Pikora. Po trzech miesiącach nauki wygrałem pierwszy konkurs gitary klasycznej w Kielcach.

W następnych latach Marcin odnosił coraz więcej sukcesów w konkursach gitary klasycznej zarówno krajowych jak i międzynarodowych.

Na jednych z warsztatów gitarowych 12-letni Marcin poznał Carlosa Pinane, wybitnego hiszpańskiego gitarzystę flamenco, który zauważył w chłopcu ogromny potencjał.

-Carlos zaproponował mi on prywatne lekcje przez skype’a. Muzyka i kultura flamenco jest bardzo energetyczna i fascynująca. Jest to chyba najbardziej wymagający gatunek gitarowy. Najbardziej pociąga mnie niezwykłą technika gitarowa, jaką trzeba posiąść żeby móc wykonywać tą muzykę.

Ucząc się klasyki i flamenco Marcin Patrzałek natknął w Internecie na styl gry fingerstyle. Postanowił spróbować swoich sił. Gdy opanował technikę gry fingerstyle, zaczął dodawać swoje elementy perkusyjne. W ten sposób tworzył własne aranżacje otworów klasycznych jak i akustycznych. Jak powiedział:

-Uważam, że w muzyce bardzo ważne jest to, żeby łączyć różne style. W ten sposób powstają nowatorskie i ciekawe rozwiązania.





Zobacz film: Marcin Patrzałek – „V symfonia” Ludwiga van Beethovena. Źródło: Dzień Dobry TVN

Plany na przyszłość

Wielkim marzeniem Marcina jest poznanie Hansa Zimmera, niemieckiego kompozytora muzyki filmowej oraz zdobywcę Nagrody Akademii Filmowej za ścieżkę dźwiękową do filmu „Król Lew”. 18-latek planuje również wydanie kolejnej płyty, która wniesie wiele nowości do muzyki gitarowej. Oprócz tego koncerty na Malcie, trasa koncertowa w RPA, koncerty we Francji, Niemczech, Austrii i Norwegii, a w maju matura!

Zobacz film: Polak zwycięzcą włoskiego talent show. Źródło Dzień Dobry TVN 

Co sądzisz o tym artykule?
13
0
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0