Gwiazdy

Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczą o rodzinę. Czy zażegnali kryzys? 

Dzień Dobry TVN

Gwiazdy

Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczą o rodzinę. Czy zażegnali kryzys? 

Dzień Dobry TVN

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak uchodzili za szczęśliwe małżeństwo. Do czasu... Internauci zaniepokoili się, gdy w mediach pojawiły się doniesienia, że para przechodzi kryzys. A jak jest obecnie? Czy byli uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" doszli do porozumienia, czy wręcz przeciwnie - postanowili się rozstać? 

"Ślub od pierwszego wejrzenia" - losy bohaterów programu

 Anita i Adrian poznali się niecałe trzy lata temu na ślubnym kobiercu. Para doczekała się dwójki dzieci: 1,5-rocznego Jerzyka i półrocznej Bianki. Jednak od początku ich małżeństwa problemem było to, że mieszkają na dwóch krańcach Polski: Anita w Krakowie, a Adrian – w Szczecinie.

- Temat, gdzie będziemy mieszkać, uznaliśmy za tabu. Staraliśmy się go omijać – przyznał Adrian.

2020 dla młodego małżeństwa był rokiem zmian. Po raz drugi zostali rodzicami, a cztery miesiące temu postanowili na stałe osiąść w Krakowie. Dla Adriana to była bardzo poważna decyzja. Nie ukrywał, że bał się wyjechać ze Szczecina.

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak - kryzys w małżeństwie

Klamka zapadła. Adrian wyjechał. Mogłoby się zatem wydawać, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety - zmiany, które nastąpiły, przytłoczyły młode małżeństwo.

- Punktami zapalnymi w codzienności były małe rzeczy. Wystarczyło na dobrą sprawę nieposkładane ubranie, niewłożone do szafy czy np. niezgodność w planach, spóźnienia. To się nawarstwiało – wspominała Anita.

- Te konflikty nasilały się z uwagi na  zmianę miejsca zamieszkania. Doprowadzały do tego, że przez kilka dni potrafiliśmy milczeć – opowiadał Adrian.

Mężczyzna każdego dnia stara się przyzwyczaić do stolicy Małopolski, ale nie jest to łatwe zadanie.

- Kraków ma pewne względy, których nie mogę przetrawić – stwierdził. 

Walka czy rozstanie?

Nieporozumienia powracały do małżeństwa jak bumerang. Para nie złożyła jednak wniosku o rozwód, a zwróciła się o pomoc do specjalistów.

- Zaczęliśmy szukać pomocy. Stwierdziliśmy, że nasza rodzina jest tego warta, by jak najszybciej nasze problemy zacząć przepracowywać - zadeklarowała Anita. 

- Osoba, która na chłodno spojrzała na sytuację, którą opisywaliśmy, sprowadziła nas trochę na ziemię, mówiąc, że oboje jesteśmy upartymi osobami i walczymy o dominację w związku – dodał Adrian.

Jak teraz wygląda sytuacja?

- Jest już dużej lepiej. Potrafimy rozmawiać ze sobą spokojniej i szczerze. Nie jest jeszcze idealnie, ale się kochamy, więc chcemy walczyć - podsumowała Anita.

Pozostało nam zatem trzymać kciuki!

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz też:

Restauratorzy zapowiadają otwarcie lokali. Magda Gessler: "W czasach hulającego wirusa bardzo nieodpowiedzialne"

Wyjątkowa miłość Joanny i Krzysztofa Cugowskich. Muzyk zadedykował żonie utwór. "Trudno sobie wyobrazić życie bez niej"

Ania Starmach pokazuje ciążowy brzuszek. "Czasami sprytnie się chowa"

Reporter: Agnieszka Reczek-Bogacka
Co sądzisz o tym artykule?
102
17
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
3
22.01.2021
Qklik
To są ich prywatne sprawy..
22.01.2021
Ktooossss
Dadzą radę ? ? A w każdym związku są problemy ?
17.01.2021
Dominikayrh6
A przepraszam do czasu przeprowadzki to jak zajmowali się dzieckiem? Tatuś był tylko w weekendy? To nic dziwnego, że nagle zaczęli sobie przeszkadzać. Skoro się nie poznali naprawdę. Takie konflikty to codzienność i nikt z ich powodu się nie rozwodzi. Tak wygląda normalny dom, gdzie ludzie przebywają że sobą dużo czasu. Ważne żeby umieć się dogadać i godzić.