Profilaktyka zdrowia

Polscy naukowcy odtwarzają staropolskie leki. Hitem w dawnych aptekach był teriak

Profilaktyka zdrowia

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Reporter:
Sylwia Repeła
Staropolskie leki - poprawione
Staropolskie leki - poprawioneDzień Dobry TVN
wideo 2/6

Naukowcy z Wrocławia i Poznania odtwarzają staropolskie leki. Sięgają do starodruków z XVI, XVII, czy XVIII wieku, tłumaczą receptury i badają dawne specyfiki. Po jakie środki sięgano w tamtym okresie? Dowiecie się tego z naszego materiału.

Czym leczono się w XVI, XVII i XVIII wieku?

Praca historyka nie kończy się na wyjściu z archiwum. - Żebyśmy mogli coś z tej starej wiedzy przetłumaczyć, musimy siąść razem - farmaceuci z historykami. Naradzamy się, analizujemy, próbujemy znaleźć współczesne odpowiedniki dawnych nazw botanicznych, dawnych nazw chemicznych i ustalić, co tak naprawdę w tej recepcie jest zapisane zgodnie z naszą aktualną wiedzą - mówił dr Jakub Węglorz z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego.

Okazuje się, że najbardziej niebezpieczny jest moment, gdy badaczom wydaje się, że już wiedzą, z czym mają do czynienia. - Bo wtedy najłatwiej jest popełnić błąd. W ostatniej chwili wyłapaliśmy, że to, co myśleliśmy, że jest kardamonem, nie jest kardamonem. Okazało się, że jest to zupełnie inna roślina, którą wówczas nazywano rajskie ziarno. Ta sama rodzina, ale zupełnie inny smak - mówiła dr Danuta Raj z Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Wśród hitów staropolskich aptek jest teriak - wieloskładnikowy preparat uważany powszechnie za antidotum na trucizny. - Był to lek przeciwepidemiczny. (...) Zdecydowanie można tutaj powiedzieć, że teriak nie będzie skuteczny w (...) zakresie naszej pandemii - dodała.

W czym przechowywano kiedyś leki?

Jedną z najpopularniejszych puszek aptecznych, były puszki drewniane. - Były wykonywane z drzewa liściastego, najczęściej z buka lub z lipy. Ze względu na to, że drewno to nie posiadało żywicy. Przechowywano tutaj zarówno maści, jak i proszki czy inne substancje - mówiła Edyta Rudolf z Muzeum Farmacji Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Jakie dane zawarte są jeszcze w dokumentach, które analizują badacze? - Znajdujemy informacje zamieszczone przez autorów dotyczące ich stanu zdrowia, tego, czy chorowali, czy się leczyli, jak się czuli. Oprócz takich informacji o chorobie znajdujemy też czasami wzmianki o tym, że autor brał leki. Próbujemy następnie te leki zidentyfikować na podstawie notatek, które znajdują się w receptariuszach - mówił dr Jakub Węglorz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Reporter: Sylwia Repeła

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości