Newsy

Zachodniopomorskie. Z powodu podejrzenia koronawirusa poddano kwarantannie 200 osób ze szkoły w Policach 

"Uczennice są izolowane i pod stałą opieką". Dwie 17-latki z podejrzeniem koronawirusa w szpitalu, kwarantanna w internacie w Policach, źródło: x-news. 

Newsy

Zachodniopomorskie. Z powodu podejrzenia koronawirusa poddano kwarantannie 200 osób ze szkoły w Policach 

"Uczennice są izolowane i pod stałą opieką". Dwie 17-latki z podejrzeniem koronawirusa w szpitalu, kwarantanna w internacie w Policach, źródło: x-news. 

Zachodniopomorskie. W zespole szkół w Policach zawieszono zajęcia, a należące do niego dwa budynki internatu objęto kwarantanną. Powodem jest podejrzenie koronawirusa u dwóch uczennic, które wróciły z Włoch.

Jak poinformowały służby prasowe Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie, w nocy na oddział zakaźny dziecięcy trafiły dwie osoby z internatu w Policach. Przyjechały one z wysoką gorączką. Wcześniej pojawiły się informacje o trzech osobach przebywających w szpitalu.

Zobacz także w serwisie zdrowie.tvn.pl: Koronawirus SARS-CoV-2 - objawy i statystyki. Co to jest? - Kompendium wiedzy

Obecnie w szczecińskim szpitalu przebywa pięć osób z podejrzeniem koronawirusa. Jeszcze we wtorek mają zostać pobrane próbki od nowych pacjentów i wysłane do badań.

Z kolei w oddziale obserwacyjno-zakaźnym Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie w związku z podejrzeniem koronawirusa przebywają dwie osoby. Placówka czeka na wyniki badań próbek pobranych od tych osób na obecność wirusa. U jednej z nich w badaniu laboratoryjnym potwierdzono obecność wirusa grypy.

Czytaj też: Zamknięto szkołę w Kołobrzegu w związku z podejrzeniem koronawirusa u jednej z uczennic 

W szkole w Policach zawieszono zajęcia, 200 osób objęto kwarantanną 

Jak mówił we wtorek na konferencji prasowej starosta policki Andrzej Bednarek, w poniedziałek po południu dyrektor internatu zgłosiła, że dwie uczennice mają objawy infekcji: kaszel, gorączkę, problemy z oddychaniem. Po wstępnej analizie wykluczono możliwość zachorowania na grypę i anginę. "W związku z tym szpital zdecydował o dalszej obserwacji tych osób" - poinformował. Stąd - jak tłumaczył - decyzja o zamknięciu dwóch budynków internatu zespołu szkół w Policach i objęciu ich kwarantanną.

W obu budynkach przebywa łącznie ponad 200 wychowanków i wychowawców. Zawieszono też zajęcia w szkole do czasu wykluczenia wystąpienia koronawirusa. W mieście zwołano sztab kryzysowy.

Mamy informacje, że uzyskanie wyniku nie powinno trwać dłużej, niż cztery dni, ale po rozmowie z wojewodą wiem, że wojewódzkie służby sanitarne czynią starania i jest ekstraordynaryjny tryb

– powiedział Bednarek. Rozumiem, że oczekiwanie na wynik będzie trwało krócej niż cztery dni - dodał.

Sytuacja w Policach była zaskoczeniem 

Starosta podkreślił, że ta sytuacja "zaskoczyła wszystkich". 

Było jedno pytanie - zachować spokój i nie robić nic, czy niestety zrobić dość spore zamieszanie, z nadzieją, że będzie wszystko dobrze

- powiedział Bednarek.

Bednarek dodał, że służby liczą na to, że podejrzenia zakażeniem koronawirusem się nie potwierdzą.

Czekamy na wyniki w kierunku badań na koronowirusa i do tego momentu nałożona zostaje kwarantanna

– powiedziała Karina Tatarata z upoważnienia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Policach. Jak dodała, dzieci są pod ścisłym nadzorem epidemiologicznym, a dalsze postępowanie rozpocznie się po otrzymaniu wyników.

Dyrektor Zespołu Szkół im. Ignacego Łukasiewicza w Policach Agata Jarymowicz powiedziała, że:

Dzieci, które są objęte kwarantanną są należycie zaopiekowane, przebywają z nimi wychowawcy. Młodzież ma także zapewnione całodzienne wyżywienie, bo w budynku, w którym się znajdują jest kuchnia

Jarymowicz poinformowała, że rodzice otrzymali informacje w nocy, że internat jest objęty kwarantanną, a szkoła zostanie zamknięta.

Otrzymaliśmy informacje od uczennic, że przebywały one w czasie ferii we Włoszech; jedna w rejonie w północno-zachodnich Włoch, druga w Szwajcarii, jednak jeździła na zakupy do Włoch, m.in. do Mediolanu

- powiedziała Jarymowicz.

Dyrektorka szkoły powiedziała, że kwarantanna zostanie odwołana "natychmiast po otrzymaniu informacji wykluczającej obecność koronawirusa".

Tatarata przypomniała także, że w sytuacji, w której się znajdujemy należy przede wszystkim przestrzegać zasad higieny, myć często ręce i obserwować organizm.

Stan zdrowia uczniów z Polic jest w normie

Stan zdrowia uczniów i wychowawców z zespołu szkół w Policach poddanych kwarantannie nie budzi zastrzeżeń - podało we wtorek po południu starostwo powiatowe. Poprawia się także stan zdrowia dwóch uczennic, które przebywają w szpitalu wojewódzkim w Szczecinie.

Obecny stan zdrowia wychowanków i wychowawców Internatów Zespołu Szkół im. I. Łukasiewicza w Policach przy ulicy Siedleckiej 6a i Kresowej 7, w których obowiązuje kwarantanna, nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń i nie wymaga interwencji lekarskich

- poinformował we wtorek w komunikacie rzecznik Starostwa Powiatowego w Policach Mateusz Frąckowiak.

Przy wejściu do Zespołu Szkół im. I. Łukasiewicza w Policach, w których odwołano zajęcia można przeczytać na kartce zawieszonej przy bramie "Kwarantanna, wstęp wzbroniony". Wejścia na teren szkół pilnuje ochrona, a przed bramą stoi radiowóz.

Szkoła i internat objęte kwarantanną. Zobacz wypowiedź Andrzej Bednarka, polickiego starosty:

Andrzej Bednarek, starosta policki, źródło: x-news

Zmartwieni rodzice uczniów poddanych kwarantannie

Podczas zorganizowanej w środę (4.03) rano konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował o pierwszym potwierdzonym przypadku koronawirusa w Polsce, w woj. lubuskim. Przy okazji zapewnił, że próbki dwóch uczennic w Polic okazały się ujemne. Jak donosi będący tam Marcin Sawicki, samo miasto póki co wstrzymuje się z wydaniem oficjalnego komunikatu. Uczniowie więc nadal są poddawani kwarantannie.

O ich sytuację zaniepokojenie są rodzice, oczekujący na wieści w tym temacie. Ojciec jednej z przebywających w internacie dziewcząt przyznał, że córka kontaktowała się z nim przestraszona całą sytuacją.

Bardzo się bała. Nie wiedzieliśmy, co zrobić w takiej sytuacji. Jej obawy były uzasadnione – córka ma dopiero 15 lat. Z tego, co wiem, to jest jedną z najmłodszych osób, które w tym internacie zamieszkują. (…) To mogło przerosnąć ją

 – powiedział Andrzej Bąk.

Mężczyzna z niecierpliwością wyczekuje kolejnych wieści w temacie i momentu, kiedy kwarantanna zostanie zniesiona.

Pojedziemy, nie patrząc na co, czy to jest czwartek, piątek. Zabierzemy ją po prostu do domu 

– oznajmił.


Zobacz też:

Koronawirus. "Jest tajemnicą, dlaczego do 9. roku życia nie mamy zachorowań”

Koronawirus. Jak przygotować się do kwarantanny w sytuacji kryzysowej?

TYLKO U NAS: Wywiad z Ministrem Zdrowia. Prof. Łukasz Szumowski o koronawirusie

Źródło: PAP| X-news |
Co sądzisz o tym artykule?
80
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0