Dziecko

Do jakiej szkoły wysłać dziecko? Ekspert o placówkach prywatnych i publicznych. "Cały system jest zachwiany"

Dziecko

Do jakiej szkoły wysłać dziecko? Ekspert o placówkach prywatnych i publicznych. "Cały system jest zachwiany"

Wielu rodziców mających wysłać swoje dzieci do szkoły, zastanawia się, czy lepszą alternatywą będzie placówka prywatna czy publiczna. Choć duża ilość osób sądzi, że elitarne miejsca gwarantują lepszą przyszłość, dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz twierdzi, że niekoniecznie tak jest. Mówi, iż jesteśmy świadkami procesu, który doprowadzi do jeszcze większego rozwarstwienia społecznego oraz klasowego.

Edukacja w Polsce

Obecna sytuacja epidemiologiczna pokazała, że system edukacji nie jest w Polsce najlepszy. Koronawirus obnażył pewne słabości i sprawił, że nauka online wykluczyła wiele dzieci z systemu.

Jesteśmy świadkami potężnej katastrofy w Polsce, jeżeli chodzi o system oświatowy. Mamy upokorzonych nauczycieli, fatalne podstawy programowe i ministra, który raczej szkodzi, niż wspiera

- mówił w Dzień Dobry TVN dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz.

Lepsza szkoła prywatna czy publiczna?

Wiele rodziców sądzi, że szkoły prywatne zapewnią ich pociechom lepszą przyszłość, a dobre wykształcenie zagwarantuje im sukces. Myślą, że w placówce publicznej dzieci będą narażone na przemoc, bądź różne patologie, a uczyć ich będą zmęczeni nauczyciele. Zapominają jednak o tym, że płatne podstawówki oferują podejście "przykrojone". Najmłodsi nie są w stanie poznać w nich prawdziwego społeczeństwa.

Ja rozumiem rodziców, którzy chcą jak najlepiej dla swoich dzieci i wysyłają do szkół prywatnych, wierząc, że ta szkoła prywatna da im coś więcej. Bo to jest prawdopodobne. Natomiast z perspektywy społeczeństwa, z perspektywy wspólnoty, z perspektywy pewnej inicjatywy, którą wspólnie podejmujemy, powinniśmy bardzo mocno zaopiekować się szkołą publiczną, bo szkoła publiczna daje szanse na pewne doświadczenie generacyjne, na doświadczenie pewnej różnorodności. (...) Daje też jakąś szczepionkę na przyszłość. Daje nam szansę na to, że my znamy współobywateli. Że my wiemy, z czym się będziemy spotykać i borykać, kiedy już będziemy uczestnikami tego społeczeństwa

- wyjaśnił prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ekspert dodał również, że szkoły prywatne nie są złe, lecz nie przygotowują do normalnego życia. Pokazują jedynie wypreparowaną różnorodność. 

Szkoła publiczna jest miejscem takim, jakim jest świat. (...) Ja nie stawiam tezy, że lepszy jest 'zimny chów'. Ja stawiam tę tezę, że w momencie, kiedy mamy taką nierówność między szkołami niepublicznymi, a publicznymi, to cały system jest zachwiany. (...) Była taka świetna książka, 'Duch równości' - kilkanaście lat temu się pojawiła - w której autorzy udowadniali, że po prostu równość w społeczeństwie daje nam lepszą jakość życia we wszystkich sektorach życia społecznego.(...) Chciałbym, żeby każdy z nas miał taką odpowiedzialność też, żeby zdawał sobie sprawę, że ta wspólnotowa solidarność jest bardzo istotna

- dodał dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz.

Jak izolacja wpływa na nasze dzieci? "Wiele zależy też od nauczycieli, bo bardzo ważne są relacje z bliskimi". Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
63
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
04.11.2020
roberthejna
Bardzo masdry pan profesor!!!
01.11.2020
Nauczyciel
W szkołach publicznych są tablicę multimedialne, różnorodne pomoce dydaktyczne, dzieci zdrowe i te z dysfunkcjami, z niepełnosprawnością są zaopiekowane na lekcjach i na przerwach. Podczas lekcji, która trwa 45 min. dziecko bierze udział w pogadance, obserwuje co ma do przekazania nauczyciel, co zapisał na tablicy lub wyjaśnił na podstawie obrazów, rebusów, działań zaprezentowanych na kartach pomocy dydaktycznych. Potem już na podstawie uczeniowie muszą myśleć samodzielnie, układają puzzle, zdania, działania z wyprawki, a następnie pojedynczo zapisują w kolejności na tablicy. Gdy okaże się, że zagadnienie zostało zrozumiane przepisują z tablicy do zeszytu. Czy w czasie 45 minut w szkole prywatnej dzieci są w stanie wykonać więcej czynności? Z pewnością nie. Dodatkowo dzieci uczestniczą w wycieczkach, spacerach obserwując otoczenie, aby ułatwić im zrozumienie nowego zagadnienia, uczą się wierszy, piosenek. Bezsensowne jest wydawanie pieniędzy na prywatną edukację, lepiej zainwestować w rozwój zainteresowań, umiejętności ewentualnie w spożytkowanie nadmiaru energii na zajęciach ze sztuk walki, sportowych grach zespołowych, zajęciach tanecznych. W szkołach publicznych pracują specjaliści, nauczyciele którzy ukończyli kilka kierunków studiów podyplomowych, ludzie z ogromnym doświadczeniu, nie teoretycy. Zwracają uwagę na szczegóły, poprawne zapisywanie liter, czytanie, wypowiadanie się. Dzieci, które przychodzą z przedszkoli prywatnych popełniają podstawowe błędy podczas pisania i czytania. Ich zachowanie też pozostawia wiele do życzenia. Trudno je zdyscyplinować.