Czwarty dzień protestu organizacji Greenpeace w porcie w Gdańsku. Aktywiści próbowali zablokować rozładunek pochodzącego z Mozambiku węgla. Ostatnią noc aktywiści spędzili na dźwigach. 

"Węgiel stop" : akcja Greenpeace

W poniedziałek wieczorem, Rainbow Warrior wpłynął do portu w Gdańsku i rzucił kotwicę przy terminalu węglowym, uniemożliwiając tym  samym rozładunek transportu węgla ze statku, który przypłynął do Polski z Mozambiku. 

Pokojowy protest ma zwrócić uwagę polskiego rządu na pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 roku

Tą akcją aktywiści Greenpeace chcą zwrócić uwagę na politykę energetyczną Polski. Już co czwarta tona węgla spalana w Polsce pochodzi z importu

Aktywiści wyjaśniają, iż węgiel importowany jest nie tylko z Rosji, ale również ze Stanów Zjednoczonych, z Mozambiku, Australii czy Kolumbii. 


Więcej:

Interwencja Straży Granicznej na Rainbow Warrior

Aktywiści Greenpeace zamieścili na profilu na Facebooku nagranie z interwencji Straży Granicznej na pokładzie Rainbow Warrior. Uzbrojeni funkcjonariusze wybili szybę do jednej z kabin i nakazali aktywistom położyć się na podłodze. Zdaniem aktywistów:

służby państwowe podjęły radykalne, nieadekwatne do sytuacji działania

W akcji brało udział 22 aktywistów - 18 na statku i czterech na pontonach. Zatrzymano dwoje z nich.


Greenpeace w Gdańsku: aktywiści okupują dźwig

Greepeance informuje:

Dziesięcioro aktywistów i aktywistek spędziło noc na dźwigach w terminalu węglowym portu w Gdańsku, gdzie weszli w środę rano i skąd wezwali polski rząd do ogłoszenia planu odejścia od węgla do 2030 roku

Gdańscy policjanci twierdzą natomiast, że

większość działaczy zrezygnowała

z okupacji żurawi po ich interwencji.

Zobacz film: Dlaczego warto dbać o środowisko? Źródło: Dzień Dobry TVN


Co sądzisz o tym artykule?
74
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
11.09.2019
Reasonable
Bardzo dobrze się stało. Dlaczego państwo ma być terroryzowane przez bandę idiotów.