Gwiazdy

Aktorzy "Bożego Ciała" - jak się czują przed oscarową galą? "Jak przed studniówką. Trzeba się ładnie ubrać i nie zrobić wstydu"

"Bartosz Bielenia przed rozdaniem Oscarów". Reporterzy: M. Malinowski i M. Jarosławski

Gwiazdy

Aktorzy "Bożego Ciała" - jak się czują przed oscarową galą? "Jak przed studniówką. Trzeba się ładnie ubrać i nie zrobić wstydu"

"Bartosz Bielenia przed rozdaniem Oscarów". Reporterzy: M. Malinowski i M. Jarosławski

- Ta cała gala trwa podobno bardzo długo, po chwili może się trochę nudzić, więc mam nadzieje, że te rozrywkowe części będą dość zajmujące – przyznał Bartosz Bielenia w rozmowie z Anną Wendzikowską na kilka godzin przed oscarową ceremonią. Dziennikarka Dzień Dobry TVN spotkała się z aktorami „Bożego Ciała”. Co najbardziej stresuje Elizę Rycembel? I co rozczarowało w Hollywood Tomasza Ziętka?

Przygotowania do 92. ceremonii wręczenia najbardziej prestiżowych nagród filmowych na świecie trwają pełną parą. O tym, kto zdobył najważniejsze statuetki filmowe przekonamy się w nocy z 9 na 10 lutego.

Anna Wendzikowska przed oscarową galą spotkała się z twórcami „Bożego Ciała”.

Bartosz Bielenia czuje się trochę, jak przed studniówką

Dla Bartosza Bieleni to pierwsza tak ważna rola w jego karierze. Aktor przyznał, że jest już nieco zmęczony nieustannym zainteresowaniem mediów i na początku trochę go to wystraszyło.

Pomyślałem, że trochę za dużo, co z tym zrobić, ale później człowiek się przyzwyczaja, ale muszę powiedzieć, że po prostu miałem ogromne szczęście trafić na Janka, na Piotrka Sobocińskiego. To była naprawdę nasza wspólna praca

- przyznał aktor w rozmowie z Anną Wendzikowską.

Oscary to jest największe święto kina. Jak czuje się Bielenia przed filmową galą, którą obserwuje cały świat?

Jak przed studniówką. Trzeba będzie się ładnie ubrać, nie zrobić wstydu. Pozostaje nam tylko się cieszyć tym na miejscu. Trwa to podobno bardzo długo. Musimy być dużo wcześniej gotowi. Kiedy to nie chodzi faktycznie o ciebie, tylko wręczają tym innym nagrody, to po chwili zaczyna to się nudzić, więc mam nadzieje, że te rozrywkowe części będą dość zajmujące

- przyznał Bielenia.

Oscarowa gala może otworzyć przed aktorami wiele drzwi. Czy aktor dostrzega dla siebie szansę w zagranicznym przemyśle filmowym?

Tak otwierają się pewne drzwi, ale teraz zależy, jak się to potoczy, czy się uda coś ciekawego stworzyć dalej, bo są kolejne zadania, którym trzeba będzie sprostać. Jednak jest ta bariera z tego względu, że ciężko jest komuś zza granicy grać Amerykanina, a oni bardzo często tego oczekują. wymaga to pracy nad akcentem, ale nie jest to niemożliwe

- przyznał, dodając, że udało mu się odnaleźć w „mieście Aniołów”. Bielenia zdradził, że trafił tu na przyjaznych i ciepłych ludzi.

Zobacz też:

Eliza Rycembel - ceremonia Oscarów jest dla niej ekscytująca

Eliza Rycembel w rozmowie z Anią Wendzikowską przyznała, że jeszcze do końca do niej nie dociera, że weźmie udział w oscarowej ceremonii.

Jestem w Los Angeles, jest fajnie, promujemy film, a po chwili mam taką myśl, że jesteśmy nominowani do Oscarów, więc jeszcze w to nie wierzę. To jest dla mnie tak bardzo abstrakcyjne, ale przyjmuję to z otwartymi ramionami i jestem szczęśliwa, że to się wydarza

- zdradziła Eliza, która dodała, że sama nominacja była dla niej ogromnym zaskoczeniem, ponieważ realizując „Boże Ciało” wszyscy mieli przekonanie, że robią kino niekomercyjne. W rzeczywistości okazało się, że jego przekaz jest na tyle uniwersalny, że zaczyna oddziaływać na publiczność w innych krajach. W Stanach Zjednoczonych film został bardzo dobrze przyjęty.

Czy Eliza Rycembel dopuszcza do siebie myśl, że film „Boże Ciało” otworzy przed nią drzwi do światowego przemysłu filmowego?

Trudno mi powiedzieć, bo nie myślę w taki sposób, że teraz nagle moje życie zmieni się o 180 stopni i wyląduję w Stanach i będę nagle tu mieszkać. Myślę, że raczej będę starała się robić to, co robię i stawiać sobie kolejne cele, i będę mogła pracować z reżyserami, z którymi marzę, żeby pracować. Oczywiście byłoby super pracować na europejskim czy amerykańskim rynku, ale nie chcę się na nic nastawiać. Chcę zobaczyć, co się wydarzy

- przyznała aktorka, dodając jednocześnie, że sama ceremonia Oscarów bardzo ją ekscytuje, ale i stresuje jednocześnie, ponieważ będzie miała okazję zobaczyć tam osoby, które od zawsze podziwiała na ekranie.


"Eliza Rycembel przed rozdaniem Oscarów". Reporterzy: M. Malinowski i M. Jarosławski

Tomasz Ziętek przed oscarową galą obawia się deszczu

Tomasz Ziętek w rozmowie z naszą dziennikarką przyznał, że do niego również jeszcze nie docierają emocje związane z Oscarami.

To jest tak absurdalne. Nawet jak byliśmy na kolacji nominowanych, gdzie był np. Almodovar, to wszystko wydawało mi się mimo tej bliskości, dalej takie odległe...

- zdradził aktor „Bożego Ciała”.

Ziętek dodał, że jego największe obawy związane z oscarową ceremonią dotyczą warunków atmosferycznych, ponieważ według wszelkich prognoz, w niedzielę wieczorem ma padać deszcz.

Na to się niestety nie przygotowałem… ale będzie to bardzo ciekawe doświadczenie, takie zderzenie z obrazem, które jest absurdalne, surrealistyczne. Mam nadzieję, że nie będzie tam rozczarowań tak wielkich, jak ta ulica przy której odbywa się ta cała gala, która przypomina swoim zapachem Dworzec Centralny niż aurę znaną z czerwonych dywanów

- podsumował rozmowę Tomasz Ziętek.


"Tomasz Ziętek przed rozdaniem Oscarów". Reporterzy: M. Malinowski i M. Jarosławski

O czym jest „Boże Ciało”

Film Jana Komasy opowiada, opartą na prawdziwych wydarzeniach, historię 20-letniego Daniela (w tej roli Bartosz Bielenia), który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i marzy o zostaniu księdzem. Po kilku latach spędzonych w zakładzie chłopak zostaje warunkowo zwolniony i skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Daniel kieruje się jednak do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem. Pod nieobecność duchownego, chłopak podszywa się pod księdza i zaczyna pełnić posługę kapłańską w miasteczku.

Eliza Rycembel zagrała Elizę, córkę gospodyni księdza, natomiast Tomasz Ziętek wciela się w kolegę Daniela z poprawczaka - "Pinczera".

Zobacz też: Jan Komasa o nominacji: "To jest coś poza moim wyobrażeniem". Jak przeżywają to rodzice?

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
67
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0