Nasze akcje

Prawdziwy Święty Mikołaj z Laponii w DDTVN

Na kilka dni przed mikołajkami do studia Dzień Dobry TVN zawitał prawdziwy święty Mikołaj z Laponii. Spotkał się też z widzami w naszej kawiarence i opowiedział nam o swojej pracy w Polsce. Ile czasu zajęła mu podróż do naszego kraju? Gdzie nauczył się języka polskiego? Czy dzieci były w tym roku grzeczne i ile prezentów dla nich przygotował?

Święty Mikołaj to postać, bez której większość z nas nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. Grudzień to wyjątkowy miesiąc, w czasie którego odwiedza nas aż dwa razy: najpierw w nocy z 5 na 6 grudnia (w mikołajki) z okazji swoich imienin, kiedy zostawia nam prezenty pod poduszkami, w skarpetach lub butach, później zaś 24 grudnia, w wieczór wigilijny. To wspaniały moment, kiedy pod naszymi drzewkami choinkowymi znajdujemy bożonarodzeniowe upominki. Jak jednak rozmawiać z pochodzącym z Finlandii gościem, gdy już zawita z workiem pełnym prezentów do naszych domów?

Święty Mikołaj zna język polski

Choć święty Mikołaj pochodzi z dalekiej, mroźnej Laponii, naprawdę dobrze zna nasz język. Co roku odwiedza w końcu Polaków – dzieci i dorosłych – by rozdać im świąteczne prezenty. Żartuje, że jego rodzimy język (fiński) jest bardzo dziwny i skomplikowany, więc jeśli jest w stanie się nim posługiwać, to nauczenie się polskiego nie stanowi już dla niego trudności. Nazywa się też „papugą” – osobą, która uczy się języka przede wszystkim poprzez rozmowy. A ponieważ w Polsce cieszy się ogromną popularnością i rokrocznie w okresie świątecznym odbywa tych rozmów wiele, za każdym razem poznaje nasz język trochę lepiej. Jak sam mówi, także w tym roku ma do odbycia prawdziwe tournée – wśród odwiedzanych miast wymienia między innymi Białystok, Olsztyn, Poznań, Katowice i Warszawę.

Jak święty Mikołaj sprawdza, czy byliśmy grzeczni?

Kolejne pytanie, które nurtuje nas wszystkich, to czy polskie dzieci były grzeczne i ile prezentów przywiózł dla nich święty Mikołaj. Czy w tym roku pod choinką będą czekać na nie paczki z wymarzonymi zabawkami, czy może rózgi? Gość z Laponii podkreśla, że każdy – zarówno dziecko, jak i dorosły – ma swojego dedykowanego elfa, który pozostaje ze świętym Mikołajem w stałym kontakcie i informuje go o tym, czy dana osoba sprawuje się dobrze i zasługuje na upominki.

Podróż z Laponii do Polski – samolotem czy saniami zaprzęgniętymi w renifery?

Wielu z nas zastanawia się także, w jaki sposób święty Mikołaj dociera do Polski z Laponii i ile trwa tak daleka podróż. Czy – jak pamiętamy z bożonarodzeniowych opowieści – przylatuje do nas w saniach zaprzężonych w renifery? Gość rozwiał nasze wątpliwości: z Finlandii może już obecnie przylatywać samolotem, dzięki czemu dociera do nas szybciej, niż gdyby podróżował saniami. Z kolei jego nowoczesne elfy są zmotoryzowane i, gdy pomagają świętemu Mikołajowi na miejscu, korzystają z samochodów.

Święty Mikołaj i jego mali pomocnicy

W studiu mieliśmy okazję zobaczyć również małych pomocników świętego Mikołaja: dzieci ze świątecznej orkiestry Czesława Mozila „Grajkowie Przyszłości”, a także misie Fundacji TVN „Nie Jesteś Sam” – Agę, Kasię, Maję i Piotrusia. Na bieżąco dostawaliśmy też od naszych widzów ich zdjęcia ze świętym Mikołajem z dzieciństwa.

Źródło: Dzień Dobry TVN | autor: Redakcja Dzień Dobry TVN
Co sądzisz o tym artykule?
1
0
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
06.12.2018
avionetka.
Justyna Pochnake która robi emocjonalne oczy, zrobiła 6.12. propagandę przed kamerą i "zachęciła" do wysłania szlachetnej paczki. Czy ta dziwna justyna też wysłała paczkę ? Dla czego ona jako jedyna zachowuje się przed kamerą propagandowo ? Dla czego blokujecie e-maile widzów , dla czego lekceważycie widzów a dbacie o KŁAMLIWE REKLAMY I KOMERCYJNĄ PROPAGANDĘ ? Kiedy w końcu będzie reportaż o tym jak tv oszukuje nas KŁAMLIWYMI REKLAMAMI ? Prosimy o odp.