Podróże

Polska rodzina i jej kwarantanna na jachcie. "Mamy trochę łatwiej. Korzystamy z tego, pomagając innym"

"Jak wygląda kwarantanna na jachcie", reporterka: Katarzyna Jarosińska

Podróże

Polska rodzina i jej kwarantanna na jachcie. "Mamy trochę łatwiej. Korzystamy z tego, pomagając innym"

"Jak wygląda kwarantanna na jachcie", reporterka: Katarzyna Jarosińska

Rodzina Jakubczaków przebywa obecnie na jachcie przy granicy Hiszpanii z Gibraltarem. Polscy żeglarze - podróżnicy nie mogą opuścić portu ze względu na pandemię koronawirusa. Jak wygląda ich życie na morzu i kwarantanna na hiszpańskim wybrzeżu? 

Życie na morzu

Adam Jakubczak, jego żona Edyta i córka Kalina to żeglarze - podróżnicy. Obecnie przebywają na jachcie przy granicy Hiszpanii z Gibraltarem, na krańcu Europy. Do Afryki mają 14 kilometrów. Od 10 lat żyją na łodzi, podróżując po Morzu Śródziemnym, Oceanie Atlantyckim i dalej.

Nawet rodziców się pytam, gdzie mnie dzisiaj wywieźliście

- żartuje Kalina. 

Żeglarze w czasie koronawirusa

Jednak Hiszpania to nie jest miejsce, w którym Jakubczakowie mieli się teraz znajdować. Plany pokrzyżowała im pandemia koronawirusa. Porty zostały zamknięte. 

Nasz port jeszcze pozwala nam wypłynąć, aczkolwiek inne porty w ogóle nie przyjmują. W naszym jest w miarę liberalnie i oni są naprawdę mili. Nie ograniczają nas tak bardzo, jak inne porty hiszpańskie, które ograniczają poruszanie się po mieście i po kei

- opowiada Edyta Kos - Jakubczak w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

Cała rodzina jest rozpoznawalna, nosi koszulki z orłem na piersi. 

Chwalimy się, skąd jesteśmy, to trwa już od 10 lat, więc służby publiczne nas rozpoznają. Zasłużyliśmy sobie na to, że mamy trochę łatwiej, niż inni i z tego korzystamy, pomagając innym

- mówi Adam Jakubczak. Mają samochód i dowożą wszystkie potrzebne  rzeczy.

Hiszpania to kraj, który najbardziej zmaga się z koronawirusem. W prowincji Kadyks, gdzie przebywają Jakubczakowie, zachorowań jest mało.

Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni tym, w jaki sposób zachowują się Hiszpanie w naszej prowincji, ponieważ bardzo restrykcyjnie przestrzegają wszystkich przepisów. Spacerujących osób na promenadzie z psami czy tabunów ludzi nigdzie się nie spotka

- podkreśla Edyta Kos -Jakubczak.

Kiedy będą mogli wypłynąć, nie wiadomo. Być może sytuacja poprawi się w maju. Kolejny przystanek - Chorwacja. 

Nauka na jachcie 

Dzieci w Polsce - ze względu na zamknięte szkoły - uczą się teraz przez internet. Dla Kaliny Jakubczak to chleb powszedni.  

Dla mnie nic się nie zmieniło w związku z koronawirusem, dlatego, że ja od 4. klasy podstawówki  jestem w szkole ORPEG (Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą). Lekcje wyglądają tak, jak w szkole, tylko w przeniesieniu na komputer. Mamy normalną tablicę, jest lista dzieci, mamy konwersacje, pan nas włącza do kamerki, kiedy mamy coś opowiedzieć

- wyjaśnia młoda żeglarka. Jej klasa jednak nie jest typowa.

Maciej jest w Kuwejcie, Michał jest w Niemczech, a Pola jest tak jak ja w Hiszpanii

- dodaje nastoletnia podróżniczka, która jest autorką książki "Kalinka na fali. Życie to przygoda!"

Tam jest nie tylko o przygodach, ale też o tym, jak wygląda mój normalny dzień

- podkreśla Kalina.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
68
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0