Niedawno zrzekli się tytułu, ale informacje na ich temat wciąż budzą zaciekawienie. Meghan Markle kilka miesięcy temu pozwała wydawcę "Mail on Sunday", w związku z upublicznieniem jej prywatnego listu do ojca. Teraz sprawa nabrała obrotów. Do mediów trafiła właśnie treść dokumentów sądowych, z których wynika, że Thomas Markle będzie świadkiem obrony. Znana jest także treść SMS-ów, które Harry i Meghan wysyłali do ojca Markle. 

Meghan Markle złamała królewski zakaz

Stosunki Meghan i jej ojca, Thomasa od kilku lat nie są najlepsze. Mężczyzna publicznie krytykuje córkę, a także oskarża, za pośrednictwem tabloidów, o brak zainteresowania jego osobą oraz zdrowiem. Słowa ojca sprawiły, że Meghan, jeszcze jako księżna Sussexu, złamała królewski zakaz dotyczący kontaktu z rodziną na "własną rękę". Napisała prywatny list, w którym poprosiła ojca, aby przestał ją krzywdzić za pośrednictwem prasy. Niestety, po jakimś czasie trafił on w ręce tabloidów.

Prywatne wiadomości Meghan i Harry'ego ujawnione

Meghan Markle pozwała wydawcę pisma "Mail on Sunday", które opublikowało wspomniany, prywatny list. O krokach prawnych w wystosowanym do mediów oświadczeniu, poinformował sam książę Harry, prosząc tabloidy o zaprzestanie nagonki na żonę.

Gazeta jednak nie daje za wygraną. "Daily Mail" dotarł do dokumentów sądowych, z których wynika, że Thomas Markle zostanie powołany na świadka podczas rozprawy. Co więcej, będzie on świadkiem obrony. Nie dość, że ma zeznawać przeciwko córce, to przekazał również adwokatom "Mail on Sunday" treści niepublikowanych wcześniej sms-ów, które cała trójka ze sobą wymieniała tuż przed królewskim ślubem.

Thomas Markle pisał do córki:

Nie zrobiłem niczego, żeby skrzywdzić Ciebie, Meghan lub kogokolwiek innego... Przepraszam, że mój atak serca jest… dla ciebie niedogodnością

Księżna miała odpisać:

Ignorujesz moje telefony, zostawiłeś mnie przed ślubem zmartwioną, zmieszaną i zszokowaną.

Jak wynika z dokumentów, książę Harry także próbował kontaktować się z ojcem Markle:

Tom, tu znów Harry! Naprawdę muszę z tobą porozmawiać. Nie musisz przepraszać, rozumiemy okoliczności, ale "upublicznianie się" tylko pogorszy sytuację. Jeśli kochasz Meg i chcesz to naprawić, zadzwoń do mnie, ponieważ istnieją dwie inne opcje, które nie wymagają rozmowy z mediami. Więc proszę, zadzwoń, bym mógł wyjaśnić. Meg i ja nie jesteśmy źli, musimy tylko z tobą porozmawiać. Dzięki.

Meghan Markle, w trosce o ojca starała się zapewnić mu królewską ochronę, aby mógł się skupić jedynie na swoim zdrowiu. 

Przez cały weekend próbowałam się z tobą skontaktować, ale nie odbierasz żadnych telefonów ani nie odpowiadasz na SMS-y… Bardzo troszczymy się o twoje zdrowie i bezpieczeństwo i dołożyłam wszelkich starań, aby Cię chronić, ale nie jestem pewna, co możemy zrobić, jeśli nie odpowiesz… Potrzebujesz pomocy? Czy możemy ponownie wysłać do Ciebie ochronę? Przykro mi, że jesteś w szpitalu, ale musisz skontaktować się z nami… W jakim szpitalu jesteś?

- pisała księżna.

Emocjonalny list Meghan do ojca

Księżna w sierpniu 2019 roku wysłała pięciostronicowy list, w którym wylała wszystkie smutki i żale do Thomasa Markle. Oskarżyła go o to, że "rozbił jej serce na milion kawałków" i przedstawił ją w prasie jako wyrodną córkę. 

Tatusiu, piszę to z ciężkim sercem, nie rozumiejąc dlaczego obrałeś tę drogę, odwracając wzrok na krzywdę, którą wyrządzasz. Twoje zachowanie rozbiło moje serce na milion kawałków - nie tylko dlatego, że stworzyłeś niepotrzebny i nieuzasadniony ból, ale przez decyzję o zatajaniu prawdy, stając się marionetką. To coś, czego nigdy nie rozumiem.

Od zawsze kochałam Cię i chroniłam, oferując każdą pomoc materialną jaką byłam w stanie Ci dać, martwiąc się o Twoje zdrowie. Zawsze pytałam, jak mogę pomóc. Kiedy tuż przed ślubem dowiedziałam się z tabloidów, że miałeś atak serca, byłam zdruzgotana. Dzwoniłam, pisałam... błagałam, żebyś zaakceptował moją pomoc - wysłaliśmy kogoś do Twojego domu... i zamiast przyjąć tę, czy jakąkolwiek inną pomoc, przestałeś odbierać telefon i wybrałeś kontakt z prasą

- czytamy w liście. 

"Zróbmy sobie zdjęcie i pokażmy je światu"

Thomas Markle postanowił odpowiedzieć na poruszający list córki. Jednak bronił  swoich racji, sugerując córce, że wszystko jest jej winą.

Nasza ostatnia rozmowa odbyła się trzy dni przed Twoim ślubem. Leżałem wtedy na szpitalnym łóżku i właśnie miałem badania... Kiedy wysłałaś pomoc do mojego domu, byłam w szpitalu po drugim zawale!

Możesz mnie nienawidzić, jeśli chcesz. Nie mogę Ci zabronić. Zrobiłem duży błąd... jestem człowiekiem, przepraszam! Ile jeszcze muszę to powtarzać? Chciałbym, żebyśmy się spotkali i zrobili sobie zdjęcie, żeby cały świat zobaczył, że się pogodziliśmy. Jeśli ten pomysł nie podoba się Tobie i Harry'emu, po prostu udawajcie tylko do zdjęcia

- odrzekł Thomas Markle. 

Jak widać, skandale związane z brytyjską rodziną królewską nie mają końca. Miejmy nadzieję, że sytuacja i spór niedługo zostaną rozwiązane. 

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
80
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0