Psychologia

FOMO – syndrom współczesnego świata. Jak się z niego wyleczyć?

FOMO to określenie na lęk związany z brakiem dostępu do najnowszych informacji. Syndrom FOMO wielu badaczy uznaje za chorobę współczesności. Związany jest on bowiem z permanentnym „byciem online”, cały czas podłączonym do sieci, w której co sekundę pojawia się milion nowych informacji. Czy FOMO dotyczy też relacji damsko-męskich? Spytaliśmy o to Joannę Karolkiewicz-Dominik i Piotra Dominika, którzy poznali się przez aplikację randkową, blogerkę i eksperta relacji damsko-męskich - Annę Szlęzak oraz psycholog i terapeutę par - Marzenę Mawricz.

FOMO jest coraz powszechniejszym zjawiskiem. Na jego rozwój niewątpliwie wpływ miało przeniesienie właściwie całej aktywności internetowej do smartfonów, co umożliwiło ludziom nieustanne „bycie online”. Osoby cierpiące na FOMO nie są w stanie wyobrazić sobie sytuacji, w której odłączają się od sieci i nie przyjmują przez jakiś czas nowych informacji.

Marzena Mawricz:

Ostatnimi czasy zauważamy, że ta potrzeba fascynacji i posiadania coraz to nowych rzeczy, idei, czy ludzi powoduje to zjawisko uzależnień. W ostatnich badaniach UW stwierdzono, że ok 14% badanych jest uzależnionych na wysokim poziomie. 

Co to jest FOMO?

FOMO, a właściwie część jego objawów, według szacunków naukowców może dotyczyć aż 70% populacji. Syndrom FOMO opisuje bowiem zjawiska charakterystyczne dla współczesnej cywilizacji, a przede wszystkim mieszkańców krajów rozwijających się i rozwiniętych. Samo określenie jest skrótem od angielskiego wyrażenia fear of missing out, które oznacza lęk przed ominięciem czegoś, strach przed tym, że daną osobę coś ominie.

FOMO jest oczywiście silnie związane z charakterystycznym dla współczesnego świata „byciem online”, które gwarantują najnowsze smartfony. Owo „bycie online” nie dotyczy jednak wyłącznie, a nawet nie przede wszystkim, śledzenia informacji z kraju i ze świata. Osoby cierpiące na syndrom FOMO wcale nie muszą być świetnie zorientowane w tym, co dzieje się w bieżącej polityce. Chodzi o inny kontekst.

Termin FOMO po raz pierwszy wykorzystał Patrick J. McGinnis, biznesmen przygotowujący artykuł dla Harvard Business School. Tematem jego pracy była analiza postaw osób, które z obawy przed wykluczeniem starają się być cały czas na bieżąco ze wszystkimi informacjami. W syndromie FOMO chodzi przede wszystkim o lęk, że daną osobę ominie niepowtarzalna okazja, atrakcyjna oferta pracy, najważniejsza w roku impreza – nieustanne „bycie online” ma natomiast gwarantować, że tak się nie stanie.

FOMO – lakuję, więc jestem

FOMO to potrzeba nieustannego bycia na bieżąco, w kontakcie, na topie. Objawy tego syndromu mogą występować zarówno u osób z wysoką samooceną, jak i tych, które mają problem z samoakceptacją. Syndrom FOMO jest związany z poczuciem uciekającej szansy. Lęk rodzi się ze świadomości błyskawicznego przepływu informacji, które koniecznie trzeba przyjmować i przetwarzać.

Do rozwoju FOMO przyczyniły się zarówno fonofobia, jak i sieciofobia, natomiast bardzo dużą rolę odegrały też wizerunki osób sukcesu kształtowane w mediach. Efektywny, szybko reagujący, zaznajomiony z najnowszymi trendami – te wszystkie określenia sprowadzały się właściwie do jednego – cały czas podłączony do sieci.

Wiele osób tweety, lajki, udostępnienia, komentarze w mediach społecznościowych traktuje właśnie jako sygnały swojej obecności, które krzyczą: „tutaj jestem!”. Osoby cierpiące na syndrom FOMO nie wyobrażają sobie wakacji bez telefonu, a nawet weekendowego wypadu bez sprawdzania Facebooka, Instagrama czy Twittera. Niektórzy nie są w stanie wytrzymać kilku godzin bez telefonu.

Skąd się bierze syndrom FOMO?

FOMO, zdaniem wielu psychologów i coachów, u swoich podstaw ma nieustanną ludzką potrzebę porównywania się. Niestety potrzeba ta w ostatnich latach przybrała na sile i ujawniła swoje bardzo negatywne oblicze. Okazuje się bowiem, że wiele osób cierpiących na syndrom FOMO odczuwa bardzo negatywne emocje, oglądając treści w social media. Sztucznie wykreowany medialny świat zawsze okazuje się bardziej atrakcyjny niż rzeczywistość. Mimo że wiele osób doskonale zdaje sobie sprawę, że piękne zdjęcia nie oddają prawdy i są kolejnym medialnym produktem do sprzedania, i tak cierpi, porównując swoje życie z życiem innych. Nie chodzi tutaj tylko o wygląd, lecz także styl życia, atrakcyjne wakacje, sposób spędzania wolnego czasu. Okazuje się, że obserwacja życia innych wywołuje z reguły zazdrość, złość, przygnębienie i smutek.

Jak poradzić sobie z FOMO?

FOMO to „choroba” współczesnych czasów, da się jednak z nią walczyć. Przede wszystkim konieczne jest uświadomienie sobie problemu. Ważne jest także stopniowe ograniczanie korzystania z mediów i smartfonu w czasie wolnym od pracy. Powstaje zresztą coraz więcej aplikacji, które pomagają kontrolować czas spędzony przed ekranem. Niedawno Apple wprowadziło pomiary czasu do wszystkich swoich telefonów i umożliwiło użytkownikom ustalanie limitów czasowych. Wyłączenie dostępu do social media w godzinach popołudniowych lub wieczornych zachęca do innego spędzania wolnego czasu zamiast przeglądania kolejnej serii idealnych zdjęć.

Zdarza się jednak, że syndrom FOMO jest tak rozwinięty, że samodzielne jego wyeliminowanie okazuje się niemożliwe. W takie sytuacji warto skorzystać z pomocy terapeuty.

Zobacz też: 


Co sądzisz o tym artykule?
62
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0