Zdrowy styl życia

6-latek zadzwonił na pogotowie i uratował mamę. Czy wiesz, jak się zachować się w sytuacji zagrożenia?

Zdrowy styl życia

6-latek zadzwonił na pogotowie i uratował mamę. Czy wiesz, jak się zachować się w sytuacji zagrożenia?

Gdy mama 6-letniego Rafałka z Rybnika upadła na podłogę, chłopiec szybko zadzwonił na pogotowie. Szybka reakcja dziecka i pojawienie się ratowników medycznych ocaliły kobietę. W programie pokażemy, jak udzielić pomocy i być może uratować komuś życie.

Omdlenie jest zazwyczaj krótkotrwałe i bardziej prawdopodobne w przypadku spadku ciśnienia, niż skoku. Jeśli po kilkudziesięciu sekundach jesteśmy w stanie nawiązać kontakt z poszkodowanym i widzimy, że wraca do siebie, wówczas nie ma potrzeby dzwonić  na pogotowie. Jeśli jednak nie odzyskuje przytomności, należy mu niezwłocznie pomóc.

Zobacz także: Zasady udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej

Pierwsza pomoc

Przed podejściem do poszkodowanego należy dobrze się rozejrzeć i zorientować, co spowodowało utratę przytomności. Stan zdrowia nie zawsze jest przyczyną zasłabnięcia, może być nią czynnik zewnętrzny. Powinniśmy też upewnić się, że nic nam nie zagraża. Gdy już wiemy, że jesteśmy bezpieczni, dobrze jest podejść do poszkodowanego tak, żeby mógł nas zobaczyć i spróbować nawiązać z nim kontakt. Już na tym etapie warto zapewnić sobie czyjąś pomoc.

Jeżeli nie jesteśmy medykiem, nie badamy pulsu, ponieważ nie jest to rzecz łatwa. Musimy skupić się na przytomności i sprawdzeniu, czy poszkodowany oddycha.

  • Musimy zadbać o odchylenie głowy do tyłu.
  • Jeżeli położymy dłoń na czole i dwa palce na żuchwie, język nie będzie przeszkadzał w oddychaniu.
  • Zbliżamy policzek do ust poszkodowanego i patrzymy na klatkę piersiową.
  • Przez 10 sekund nasłuchujemy prawidłowego oddechu (minimum 2-3 oddechy).

Jeżeli nieprzytomny nie oddycha, niezwłocznie wzywamy pogotowie i przechodzimy do resuscytacji, czyli czynności, które mają zastąpić pracę serca i oddech. Poszkodowanego trzeba ułożyć w pozycji bocznej, zwanej „bezpieczną”. Dzięki temu jego głowa nie będzie opadać do klatki piersiowej i powodować problemu z oddychaniem, a w przypadku wymiotów nie ma ryzyka zakrztuszenia.

Jak ustawić poszkodowanego w pozycji bocznej?

  • Przekładamy lub zdejmujemy wszystkie przedmioty, które przeszkodzą w prawidłowym ułożeniu poszkodowanego.
  • Rękę bliższą układamy obok głowy, a dalszą – przy policzku.
  • Łapiemy pod kolanem i przyciągamy stopę tak, żeby była jak najbliżej pośladka.
  • Po naciśnięciu na kolano poszkodowany przetoczy się na bok.
  • Pamiętamy o asekuracji głowy i dbamy o jej stabilną pozycję.
  • Na koniec odchylamy głowę do tyłu i raz jeszcze sprawdzamy, czy poszkodowany oddycha.

Jeżeli oddycha, może czekać na pogotowie w tej pozycji nawet do 30 minut. Co minutę powinniśmy sprawdzać, czy nie pojawiają się problemy z oddychaniem.

W momencie, w którym poszkodowany przestanie oddychać, należy ponownie powiadomić pogotowie, że stan poszkodowanego uległ zmianie i niezwłocznie rozpocząć uciśnięcia klatki piersiowej na 5-6 cm. W pierwszych minutach skupiamy się na uciśnięciach. 30 uciśnięć na 2 oddechy ratownicze to obowiązujący i zalecany sposób w przypadku osób dorosłych

– wyjaśnił ratownik medyczny, Grzegorz Bogusz.

Jego zdaniem, wystarczające szkolenie z pierwszej pomocy powinno trwać 5-6 godzin. Są one organizowane w wielu miejscach. Zainteresowane osoby nie powinny więc mieć problemu ze zdobyciem tych umiejętności. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Śmiertelne wypadki w Tatrach. TOPR odradza wyprawy w góry

Szybka reakcja ratownika uratowała czteroletnią Dianę. Dziewczynka miała problem z oddychaniem

Tissaia i Zhira - specjalistki w ratowaniu tonących. Na czym polega praca psa ratownika wodnego?

Co sądzisz o tym artykule?
82
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0