Zdrowie

Freerun - sport dla miłośników mocnych wrażeń. Czym się różni od parkouru i jak się go nauczyć?

Zdrowie

Aktualizacja:
Młody mężczyzna uprawiający freerun, wykonujący akrobację na murze

Freerun, nazywany też freeruningiem, to rodzaj sportu ekstremalnego. Powstał na bazie techniki znanej jako parkour, z którą wciąż często jest utożsamiany. Jednak pomimo pewnych podobieństw, można dostrzec między nimi znaczące różnice.

Za prekursora freerunningu uważa się Sébastiena Foucana, początkowo związanego z parkourem. Zapoczątkowany przez niego sport opiera się nie tylko na różnych formach biegu, lecz także na imponujących akrobacjach. Czym różni się od parkouru i jak nauczyć się tej techniki?

Freerun a parkour – podobieństwa i różnice

Parkour i freerunning mają wspólne początki. Obie formy aktywności narodziły się we Francji, a dokładnie w miejscowości Lisses. Początki były dość niepozorne, gdyż wszystko zaczęło się od niewinnych zabaw grupki młodych chłopców. Jednym z nich był syn żołnierza, David Belle. To właśnie on zaczął pokazywać kolegom techniki wchodzące w skład szkolenia francuskich wojsk, których nauczył go ojciec. Zamiłowanie do sportu i coraz lepsze opanowywanie poszczególnych technik dało początek słynnej grupie Yamakasi. W końcu jej członkowie rozdzielili się, jednak nie zaprzestali uprawiania sportu ekstremalnego wykorzystującego przeszkody miejskiej dżungli. Treningi kontynuował również David Belle, który swoją dziedzinę zaczął określać jako parkour, od francuskiego słowa parcours oznaczającego trasę. W grupie Yamakasi znajdował się również wspomniany już Sébastien Foucan. Zaczął on jednak zmieniać nieco technikę i dodawać do niej bardziej spektakularne elementy. Tak narodził się freerunning.

Obydwie dyscypliny łączy wiele podobieństw i technik, na przykład wykorzystywanie elementów zabudowy miejskiej. Niekiedy trudno jest odróżnić parkour od freerunningu. Nawet niektórzy trenujący pozostają przy zdaniu, że obie techniki są właściwie tym samym. Jednak większość z nich widzi zasadniczą różnicę.

Różnicę między parkourem a freerunem określa się jako tę między efektywnością a efektownością. Parkour jest bowiem silnie związany z treningiem wojskowym i ma na celu opanowanie technik, dzięki którym uprawiająca go osoba będzie w stanie jak najszybciej pokonać trasę z punktu A do punktu B. Wybrana droga będzie więc jak najkrótsza i pokonana niezwykle sprawnie. Poza rozwijaniem sprawności fizycznej, liczy się tu również poprawa zdolności adaptacji elementów otoczenia.

Freerun jest natomiast znacznie bogatszy w akrobacje. Obywa się bez pośpiechu, za to z opanowaniem spektakularnych trików. Należą do nich między innymi różnego rodzaju flipy, czyli salta, w tym backflip (salto w tył), front flip (salto w przód) i side flip (salto bokiem), aerial, czyli gwiazda bez użycia rąk lub gainer, czyli salto w tył wykonywane podczas skoku w przód. Freeruning uważany jest przez trenujące go osoby za formę swobodnego wyrażania siebie przez ruch. Z drugiej strony techniki w nim wykorzystywane mają również na celu wywarcie wrażenia na obserwatorach spektakularnych akrobacji.

Nauka freerunu, czyli jak zacząć

Wiele osób postanawia nauczyć się tej techniki samodzielnie, inni wybierają akademie freerunu, których coraz więcej pojawia się również w Polsce. Trudno stwierdzić, który ze sposobów jest lepszy, w dużej mierze zależy to bowiem od indywidualnych preferencji trenującego. Warto jednak znaleźć swojego mistrza w tej dziedzinie, który pomoże rozwinąć skrzydła, a przy tym pozwoli na zachowanie bezpieczeństwa podczas treningów. Wbrew pozorom, freerunning nie jest uznawany za sport szczególnie kontuzyjny, jednak wyłącznie pod warunkiem zachowania odpowiednich środków bezpieczeństwa. Przede wszystkim nie powinno się trenować nowych trików samemu, szczególnie tych trudniejszych. Początkującego adepta tej sztuki zgubić może także brawura lub brak respektu przed przeszkodami. Nawet przy wykonywaniu danego triku po raz setny nie wolno lekceważyć potencjalnego zagrożenia. Niewskazany jest również pośpiech, przez który nie tylko łatwo popełnić błąd, lecz także nabawić się kontuzji ze względu na brak uprzedniego przyzwyczajenia ciała do nowego typu ruchu.

Freerunning pozwala w niesamowity sposób poprawić kondycję, gibkość i sprawność. Co więcej, treningi nie wymagają specjalistycznego sprzętu. Wystarczy jedynie wygodne ubranie. Najlepsze buty do freerunningu to te przeznaczone dla biegaczy, z odpowiednią amortyzacją, szczególnie istotną dla początkujących. Warto pamiętać, że podczas ćwiczeń buty mogą łatwo ulec zniszczeniu.

Freerun to ciekawa propozycja dla osób, które poszukują nowych doznań w sporcie, szczególnie w jego ekstremalnych, a przy tym niezbyt kosztownych odmianach. Nie tylko pozytywnie wpływa na kondycję, lecz także daje poczucie radości, a przede wszystkim swobody.

Zobacz wideo: Krzysztof Kowalewski - najlepszy światowy freerunner

Zobacz także:

Autor: Adrian Adamczyk

Pozostałe wiadomości