Związki i seks

Walentynki męskim okiem. "99% facetów chce 'odbębnić' ten dzień, a kobiety chcą być oszukiwane"

Związki i seks

Autor:
Patrycja
Sibilska
Zagubiony mężczyzna z bukietem róż

Walentynki są świętem miłości, a potrzeba miłości jest w każdym z nas. Jest to uniwersalna wartość, zdaniem wielu – jedna z najważniejszych w życiu. Czy jednak ten jeden dzień w roku może coś zmienić? Przeczytajcie historie o tym, jak Dzień Zakochanych widzą mężczyźni.

Walentynki to święto, które budzi wiele sprzecznych emocji. Jedni widzą je jako okazję do celebrowania miłości, a inni jako niezrozumiały wymysł, stworzony na potrzeby komercji i zupełnie pozbawione szczerych intencji zamieszanie.

Problemy w związku

Czy kary w związku mają sens?
Czy kary w związku mają sens? Dzień Dobry TVN
wideo 2/3

Walentynkowy szał

Istnieje w społeczeństwie niepisana zasada, że w Walentynki mężczyzna musi spełnić oczekiwania kobiety, stanąć na wysokości zadania. Obsypać prezentami, zaprosić na romantyczna kolację, rozpieszczać, rozpieszczać, rozpieszczać... Najlepiej gdyby przy tej okazji wykazał się jeszcze niebanalnym pomysłem. Zaskoczył kobietę czymś bardziej wyszukanym niż miś i czekoladki, kupione na stacji benzynowej w drodze powrotnej z pracy, kiedy to zupełnie przez przypadek usłyszał w radiu, że dziś są Walentynki.

On kupując te czekoladki i misia, już czuje jak skręca mu żołądek, bo wie, że w domu czekać będzie ona i jej oczekiwania, a on znów ją rozczaruje, mimo iż okrągły rok kocha nieprzytomnie. Stanie zatem w drzwiach z tym żenującym misiem i przepraszającym uśmiechem i będzie modlił się o cud.

Co faceci naprawdę myślą o Walentynkach?

-Prowadzę firmę, mój dzień to tysiące spraw do załatwienia. Telefony, maile, spotkania, są dni kiedy w mojej głowie nie ma miejsca na więcej. Z Kasią spotykałem się od roku, najpierw się zaprzyjaźniliśmy, uczucie przyszło z czasem. Oboje do niego dojrzewaliśmy i właśnie tę dojrzałość ceniłem najbardziej. Wszystko zniszczyły Walentynki!

Wróciłem tego dnia wyczerpany, jak zawsze przywitałem ją czule. Pachniała cudownie, kątem oka zauważyłem, że na stole palą się świece, a spod bluzki wystaje czerwone ramiączko od stanika. W pierwszym odruchu poczułem radość, jednak umysł zaczął analizować, przez te kilka sekund, kiedy ją przytulałem, łączyłem kropki...Tłumy mężczyzn przed kwiaciarniami, dominująca czerwień w witrynach sklepowych, specjalne menu walentynkowe w restauracji, w której jadłem lunch z kontrahentem. Zaraz! Jakie?!

Przedłużałem uścisk, próbując wymyślić choć jeden sensowny powód, dla którego zwyczajnie zapomniałem o Walentynkach! Było za późno... Nie muszę chyba mówić, jak wyglądał ten wieczór. Ona nadąsana, ja kompletnie niepotrafiący zrozumieć, jak ten jeden dzień miałby cokolwiek zmienić w moich uczuciach do niej. Po dwóch miesiącach od tego dnia się rozstaliśmy. Moim zdaniem 99% facetów chce "odbębnić" ten dzień, a kobiety chcą być oszukiwane. Ja już nie zapominam, ale nienawidzę Walentynek!- opowiada swoją historię Paweł.

Dla większości mężczyzn, to niezrozumiałe święto, którego kiczowata otoczka zwyczajnie odziera prawdziwą miłość z głębokiego znaczenia. Oni kochają i już, nie lubią o tym mówić, a już z całą pewnością nie przy stoliku w najdroższej restauracji w mieście, gdzie od wejścia stąpają po płatkach róż, wszystko wokół razi czerwienią i przybiera kształt serduszka, a przy stoliku obok, zestresowany mężczyzna wyciąga z kieszeni pierścionek z kamieniem, którego blask oślepia! Nie ma szans, żeby kobieta z którą przyszedł spędzić miły wieczór, tego nie zauważyła, a na jej twarzy nie pojawił się cień rozczarowania, choćby ich wspólny staż wynosił zaledwie dwa miesiące.

-Byłem kiedyś w takim miejscu, gdzie od wejścia czuć było romantyczną atmosferę, dekoracje, muzyka, światło, każdy szczegół, jak z amerykańskiej komedii romantycznej. Restauracja wypełniona po brzegi, przy każdej para... Tu podzielę się moim wnioskiem. Lokal na plusie, facet na minusie, portale społecznościowe notują zdecydowany pick aktywności użytkowników, bo ilość zdjęć, jaka powstawała podczas tych "romantycznych" chwil szła w setki na sekundę. Panie i panowie z nosami w telefonach, o głębokich spojrzeniach w oczy nie było mowy, no bo trzeba się pochwalić otrzymanym prezentem. Patrzyłem na to i zastanawiałem się o co to całe zamieszanie? Dlaczego tylko w ten jeden dzień, grupowo, na hasło Walentynki, wszyscy muszą wyznać sobie miłość? - zastanawia się Jacek.

Różnice w interpretacji

Mężczyźni kochają i kropka. Jest to dla nich oczywiste, więc nie lubią o tym mówić. Skoro dali się ponieść miłości, zdecydowali na bycie z tą jedną kobietą każdego dnia. Ba! Dbają o nią, czasem przytulą, czasem dadzą klapsa, nie dochodzi do kłótni, wszystko jest zatem jasne. On kocha i zupełnie nie czuje potrzeby owijania tego w czerwone sreberko.

Kobiety i mężczyźni różnią się w interpretacji tego święta. One traktują ten dzień jak okazję, by poczuć się wyjątkowo. Na co dzień nie proszą o kwiaty, choć je uwielbiają, nie oczekują prezentów, ani wystawnych kolacji. Cieszą się bliskością partnera. Jednak ta codzienność pozbawiona gestów czułości, słów potwierdzających uznanie i podziw staje się monotonna, blaknie, a kobiety wraz z nią.

Jedno jest pewne, miłość to piękne uczucie, które warto celebrować każdego dnia. Stagnacja i zbytnie przekonanie, że przecież partner, czy partnerka wiedzą, że są dla nas wyjątkowi, nie wystarczy. Warto czasem przypomnieć sobie, jak było na początku znajomości, zaprosić na randkę, kupić kwiaty, szepnąć jak bardzo jej lub jego pożądamy, a Walentynki są ku temu doskonała okazją.

Zobacz także:

Autor:Patrycja Sibilska

Źródło zdjęcia głównego: E+

Pozostałe wiadomości