Styl Życia

Profesor fizyki bohaterem internetu: "Żona nazwała mnie celebrytą śmieciowym"

"Podnoszeniem papierka zasłynął w sieci"

Styl Życia

Profesor fizyki bohaterem internetu: "Żona nazwała mnie celebrytą śmieciowym"

"Podnoszeniem papierka zasłynął w sieci"

Wielkie zamieszanie i poruszenie w internecie wywołała fotografia mężczyzny, który zbiera za innymi śmieci na ulicy. Nic więc dziwnego, że szybko rozpoczęto poszukiwania bohatera zdjęcia. Okazał się nim Bernard Jancewicz, emerytowany profesor Uniwersytetu Wrocławskiego. Jak sam przyznaje, uchodzi za pedanta i w domu też pilnuje porządku, nie tylko na ulicy.

Profesor zbiera śmieci

Pewien mieszkaniec Wrocławia postanowił uwiecznić na zdjęciu tajemniczego pana, który zbierał pozostawione na chodniku śmieci i wrzucał je do kosza. W poście podziękował nieznajomemu i wyraził zachwyt jego postawą. 

Masa polubień i komentarzy, wszyscy się ekscytują. Patrzę, a to przecież profesor Bernard Jancewicz!

- opowiada Kamila Jasińska z Towarzystwa Miłośników Wrocławia.

W rzeczywistości bohater internetu to emerytowany profesor wydziału Fizyki i Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego, który nie kryje zaskoczenia szumem, jaki wywołał. 

Dziwię się, po co ten cały raban, to przecież to normalna rzecz, że czasem ktoś zobaczy coś złego i zabierze to, posprząta.  Żona nazwała mnie nawet 'celebrytą śmieciowym'

- mówi prof. dr hab. Bernard Jancewicz.

Raz szedłem za człowiekiem, który wyrzucił puszkę obok siebie. Był na tyle blisko, że zdążyłem mu powiedzieć: 'proszę pana, ja to za pana wezmę i zaniosę do kosza'. Zawstydził się, podniósł i sam zaniósł

- wspomina naukowiec. 

Nawiązując do fizyki, mamy pewien wzór, który można naśladować i w życiu codziennym zastosować

- podkreśla Mateusz Święczek, który studiował na wydziale fizyki.

Profesor Bernard Jancewicz - fizyk

Profesor od zawsze uchodził za bardzo schludną osobę. W domu też pilnuje porządku. 

Wszystko musi być ładnie pościelone, posprzątane, garnki pochowane w szafach, a nie stojące byle gdzie na półkach. To jest moja cecha (...). W Instytucie uważają mnie za korektora, chętnie bym wszystko poprawiał

- żartuje bohater naszego reportażu. To właśnie dzięki niemu do polszczyzny weszło sformułowanie "wielki zderzacz hadronów". 

Na uniwersytecie związany był z Wydziałem Fizyki.

W fizyce widzę właśnie to, że to jest jakiś ład, to jest porządek

- tłumaczy profesor Bernard Jancewicz. 

Życzliwy wykładowca

Jak profesora wspominają studenci? 

Był jednym z wykładowców, których najbardziej zapamiętałam, ze względu na ogromne, niesamowite, naukowe poczucie humoru. Popatrzył na mnie: 'pani jest jak kropka kwantowa - tak samo maleńka i równie pożyteczna'

- wspomina Monika Zamłyńska, była studentka.

Zawsze był bardzo skrupulatnym człowiekiem. 

Każdy jego wykład i zajęcia były przygotowane tip-top. Pod tym względem był wyjątkowy

- podkreśla dr Remigiusz Durka z Wydziału Fizyki i Astronomii.

Kilkanaście lat temu prof. Bernard Jancewicz został wybrany najżyczliwszym wykładowcą Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Profesor Jancewicz i ulica Bałtycka

Bernard Jancewicz jest człowiekiem, który zrobił bardzo wiele dla miasta. Od lat jest przewodniczącym Komisji  Nazewnictwa Ulic przy Towarzystwie Miłośników Wrocławia. To jemu mieszkańcy zawdzięczają m.in. ulicę Bałtycką. 

Skojarzyłem, że biegnie bardzo ładnie, prosto na północ. Okazało się, że na nazwa się spodobała radnym. Jest oficjalnie ulica Bałtycka we Wrocławiu - dzięki mnie

- mówi z uśmiechem prof. Jancewicz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz też:

Wrocław – odkryj na nowo stolicę Dolnego Śląska i jej okolice! 

Wrocław, atrakcje turystyczne - co warto zobaczyć we Wrocławiu?

Zoo Wrocław, Afrykarium - podwodny świat tropików!

Reporter: Sylwia Repeła
Co sądzisz o tym artykule?
48
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0