45-letni Grzegorz W. ojciec zamordowanej 9-miesięcznej Blanki z Olecka został w poniedziałek zwolniony z aresztu. Według śledczych, dowody wskazują na to, że mężczyzna nie jest sprawcą zarzucanych mu czynów. Grzegorz W. jest na wolności, ale otrzymał zakazem wyjazdu z kraju.

Rodzice zamordowanej Blanki – Anna W. oraz Grzegorz W. – zostali zatrzymani przez policję i osadzeni w areszcie na trzy miesiące. Śledczy przedstawili im zarzuty znęcania się, zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz wykorzystania seksualnego dziecka. Procederu dopuszczać się mieli od kwietnia do czerwca 2019 roku. Nie przyznali się do winy.

Mężczyzna podejrzany o zabójstwo dziecka był w poniedziałek przesłuchiwany w prokuraturze w Suwałkach. Był też konfrontowany z zatrzymaną i podejrzaną o ten sam czyn matką dziecka 36-letnią Anną W. Po południu zapadła decyzja o zwolnieniu mężczyzny z aresztu, w którym - zgodnie z wcześniejszym postanowieniem sądu z 24 czerwca - miał spędzić trzy miesiące.

Biorąc pod uwagę m.in zeznania świadków, podjęliśmy decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztowania i zastosowania zakazu opuszczania kraju (wobec ojca zamordowanej dziewczynki - PAP) - powiedział we wtorek w TVN24 rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach Ryszard Tomkiewicz.

Dowody wskazują, że Grzegorz W. nie jest sprawcą

Jak podkreślił Tomkiewicz, z relacji świadków wynika, że w czasie popełnienia przestępstwa podejrzany nie przebywał na miejscu zdarzenia.

"Te wszystkie okoliczności, o których powiedziałem, pozwoliły nam ustalić, że wcześniej podawana wersja współpodejrzanej, o tym jakoby sprawcą tej zbrodni mógł być Grzegorz W., jest zachwiana. Biorąc pod uwagę powyższe, podjęliśmy decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztowania i zastosowania zakazu opuszczania kraju" - dodał.

Pytany o możliwość całkowitego oczyszczenia Grzegorza W. z zarzutów bądź też ich zmodyfikowania, śledczy podkreślił, że w ciągu dwóch tygodni wiedza dotycząca okoliczności zabójstwa będzie obszerniejsza i pozwoli na podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie przyszłości podejrzanego.

Według śledczych, dowody wskazują na to, że mężczyzna nie jest sprawcą zarzucanych mu czynów. Wyniki badań DNA dowodzą, że ślady biologiczne na ciele zmarłej dziewczynki nie należą do Grzegorza W. Z kolei wydruki połączeń telefonicznych oraz lokalizacja telefonu komórkowego podejrzanego wskazują, że w czasie zbrodni nie przebywał w mieszkaniu, gdzie jej dokonano. Także świadkowie potwierdzają, że był w tym czasie w innym miejscu.

Niektóre media poinformowały w poniedziałek, że prokuratura zatrzymała w tej sprawie 50-letniego mieszkańca Suwałk, znajomego matki zamordowanej dziewczynki. Jednak suwalska prokuratura nie potwierdziła tych informacji.

Śmierć 9-miesięcznej Blanki z Olecka

9-miesięczna dziewczynka zmarła 22 czerwca wieczorem. Policja zatrzymała w związku ze śmiercią dziecka jej rodziców. Sekcja zwłok dziewczynki wykazała, że przyczyną jej śmierci był krwotok wewnętrzny i uszkodzenie mózgu. Dziewczynka miała obrażenia głowy, klatki piersiowej, uszkodzone płuco przebite żebrem. Dziecko było prawdopodobnie bite tępym narzędziem. Mogło także być uderzane o kant stołu. Dziewczynka była także wykorzystana seksualnie.

Kilka dni później rodzice zostali tymczasowo aresztowani. Wcześniej prokuratura przedstawiła im zarzuty zabójstwa dziecka ze szczególnym okrucieństwem, znęcania się nad niemowlęciem i wykorzystania seksualnego dziewczynki. Rodzice dziewczynki nie przyznają się do zarzutów. Do zabójstwa doszło po trzech miesiącach od jej powrotu z rodziny zastępczej do biologicznych rodziców.

Prokuratura Okręgowa w Suwałkach wszczęła śledztwo dotyczące niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień w czterech instytucjach, które nadzorowały tę rodzinę. Chodzi o sąd, policję, kuratora i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Olecku.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych Michał Lasota również podjął czynności wyjaśniające w sprawie możliwego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez sędzię SR w Olecku, polegającego na niedopełnieniu obowiązków, co skutkowało śmiercią 9-miesięcznej Blanki.

Burmistrz Olecka wszczął z kolei kontrolę w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Specjalna komisja ma dokładnie sprawdzić procedury i zachowanie pracowników MOPS w sprawie nadzoru nad rodziną, w której doszło do tej tragedii. 

Źródło: PAP

Zobacz także:

Tragiczny bilans weekendu: utonęło 14 osób

Komar tygrysi w Polsce. Naukowiec zrobił mu zdjęcie w Katowicach

Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
51
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
03.07.2019
Mamargarett
Naprawde nie rozumiem systemu, jak mozna oddac dziecko takim rodzicom??? Naprawde nie ma lepszej weryfikacji ?????