Styl Życia

Określenia krewnych, które wyszły z użycia. Kim jest synowiec, swak i zełwa?

Styl Życia

Określenia krewnych, które wyszły z użycia. Kim jest synowiec, swak i zełwa?

Drzewo koligacji rodzinnych bywa skomplikowane. Nietypowe określenia na opisanie krewnych są zupełnie niezrozumiałe. Kim jest synowiec, swak i zełwa?  Słowa, które wyszły już z użycia rozszyfrowała dla nas Karolina Szlęzak, genealog,  wiceprezes Stowarzyszenia Twoje Korzenie w Polsce.

Współczesne określenia koligacji rodzinnych

Problem z nazewnictwem naszych krewnych pojawił się w momencie, kiedy zaczęliśmy upraszczać sobie wszystkie określenia. Wiele nazw, które funkcjonowały w języku staropolskim, wrzuciliśmy do jednego worka. Przykładowo na wszystkich braci stryjecznych i ciotecznych mówimy potocznie kuzyn.

To też wynika z tego powodu, że zmieniły się nasze rodziny. Teraz to są zazwyczaj rodzice i dzieci, rzadko kiedy mamy kontakt wielopokoleniowy

– tłumaczyła Karolina Szlęzak, genealog, wiceprezes Stowarzyszenia Twoje Korzenie w Polsce.

Warto wiec w wolnym czasie usiąść i wykonać własne drzewo genealogiczne, czyli rysunek, który przestawia stosunek między nami a osobami spokrewnionymi.

Musimy rozróżnić, że mówimy krewni na stronę rodziny naszego męża, a tak naprawdę to są nasi powinowaci. Nie jesteśmy połączeni więzami krwi

– wyjaśniała nasza rozmówczyni.

Słowa, które wyszły już z użycia

Dawniej funkcjonowało znacznie więcej nazw, które dokładnie określały członków naszej bliskiej i dalszej rodziny. I tak na matkę męża mówiono świekra, na ojca świekier. Jak się okazuje, zupełnie inne określenia używano także na: synową – była to snecha, męża siostry – swak, a także siostrę męża – zełwa. Synowiec był to natomiast syn brata. Określenia tego mogli używać jednak tylko panowie. Kobieta na syna swojego brata mówiła bratanek.

Jeśli chodzi o powinowactwo, jest często używane słowo szwagier i szwagierka. Kiedyś każda z tych relacji miała własną nazwę. Dziś już tego nie używamy. Podobnie wygląda nazewnictwo braci i sióstr naszych współmałżonków, tutaj mamy także bardzo dużo zmian 

– mówiła Karolina Szlęzak w Dzień Dobry TVN.

Ciekawym przykładem jest także określenie rodzic. Dawniej pojęcie to wskazywało tylko na ojca, czyli głowę rodziny. Zdaniem specjalistki, była to kwestia panującego w dawnych czasach patriarchalnego układu. Obecnie rodzicami określane są dwie osoby, mama i tata, którzy mają równe prawa.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Marcin Prokop pozuje z Rufusem. Fani: "Nie wyprzesz się synka"

Klaudia Kulon - polska arcymistrzyni szachowa. "Brakuje mi tylko jednego tytułu"

Olga Frycz pozuje w bikini. Fani podziwiają jej figurę po ciąży

Co sądzisz o tym artykule?
50
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0