Dziecko

Kopciuszek rezygnuje ze szklanych pantofelków, czyli bajki odczytane na nowo. Poznaj ich alternatywne zakończenia

księżniczka, dziewczynka

Jill Wellington/Pixabay

Dziecko

Kopciuszek rezygnuje ze szklanych pantofelków, czyli bajki odczytane na nowo. Poznaj ich alternatywne zakończenia

księżniczka, dziewczynka

Jill Wellington/Pixabay

Uległe księżniczki uwięzione w wieży czekające na księcia, dzielni młodzieńcy ratujący je pocałunkiem, zazdrosne siostry, złe macochy i stare wiedźmy. Bajki opowiadane dzieciom od pokoleń pełne są krzywdzących stereotypów i niekiedy potrafią nieźle zamieszać w głowie, zwłaszcza dziewczynkom. W Dniu Kobiet warto więc zastanowić się, jakie wzorce zachowań są przemycane w klasycznych baśniach. O zarzutach pod ich adresem mówiła Monika Frenkiel - filolożka, dziennikarka i krytyczka literacka. 

Bajki - w czym jest problem? 

Za górami, za lasami, żyła sobie księżniczka… Tak zaczyna się większość bajek. Co dalej? Bohaterka jest obowiązkowo młoda i piękna. Wkrótce na horyzoncie pojawia się książę, oczywiście bogaty i przystojny. Młodzian od pierwszego wejrzenia zakochuje się w księżniczce (nie zastanawiając się nawet nad jej charakterem). Na drodze do jej serca pojawiają się jednak problemy oraz źli ludzie, najczęściej płci żeńskiej (stare wiedźmy, groźne czarownice, złe wróżki, podłe siostry czy okrutne macochy). Po kilku przygodach i zwrotach akcji książę pokonuje wszelkie trudności, niekiedy przy okazji zabija smoka, po czym bierze sobie księżniczkę za żonę. Najczęściej nie pytając nawet o zgodę, bo i po co, wszak wiadomo, że młoda dama o niczym innym nie marzy. A potem żyli długo i szczęśliwie.

Taki schematyczny scenariusz znamy z wielu opowieści, które nam czytano przed snem, gdy byliśmy mali, a teraz przekazujemy je naszym dzieciom. Przyjrzyjmy się zatem najbardziej popularnym w kulturze masowej bajkom i oddajmy głos ich bohaterkom. Ale nie zdziwmy się, bo może się okazać, że wcale nie są zadowolone z roli, jaką mają odgrywać.

Bajki w wersji alternatywnej

Śpiąca Królewna ofiarą molestowania

Różyczka za sprawą klątwy spała sobie spokojnie przez sto lat. Minął wiek, ale dzięki temu, że - jak powszechnie wiadomo z licznych forów urodowych - sen to najlepszy kosmetyk, zamiast wyglądać jak pomarszczone jabłko, zachowała nieskazitelną cerę. I drzemałaby sobie dalej, jednak pewien królewicz usłyszał, że można ją obudzić pocałunkiem. Ten pomysł wydał mu się zdecydowanie łatwiejszy niż tradycyjne staranie się o kobiece względy. Już pochylał się nad nieświadomą niczego dziewczyną, kiedy przypadkowo spotkany pracownik zamku wytłumaczył mu, że to napastowanie seksualne i naruszanie przestrzeni osobistej. Niezrażonemu tym królewiczowi udało się mimo wszystko szybko dotknąć ust Śpiącej Królewny, która po przebudzeniu nie kryła wściekłości. 

- Gdyby wiewiórka mnie pocałowała, pewnie też zdjęłaby klątwę, ale nawet wiewiórka wie, że nie wolno całować kogoś, kto śpi i nie może wyrazić zgody! – wrzasnęła. Królewicz za karę został wysłany na obowiązkowe warsztaty dotyczące molestowania, ale na nie nie dotarł, bo po drodze nadepnął go smok.

Śnieżka nie sprząta po krasnoludkach

- Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie? Takie pytanie regularnie zadawała zwierciadłu Zła Królowa. I co usłyszała w odpowiedzi? Że uroda to subiektywny konstrukt społeczny, a określenie "w świecie" jest problematyczne, bo różne nacje mają różne kryteria piękna. Ponadto dowiedziała się, że nie należy osądzać ludzi na podstawie wyglądu zewnętrznego.

Kiedy królowa prowadziła dialog z lustrem, jej pasierbica Śnieżka wyprowadziła się od niej i zamieszkała wraz z siedmioma współlokatorami. Nie obyło się bez zgrzytów, bo mężczyźni oczekiwali początkowo, że dziewczyna będzie za nich słać łóżka, sprzątać i zmywać naczynia. Jednak wszyscy szybko się dogadali w tej kwestii, w czym pomógł sporządzony przez nią harmonogram prac domowych.

Kopciuszek woli iść do szkoły   

Kopciuszek jest pracowitą, zaradną młodą kobietą, która ma już dosyć życia w z przemocową macochą i rozwydrzonymi przybranymi siostrami. Aby uniezależnić się od dysfunkcyjnej rodziny, dziewczyna postanawia zawalczyć o szybką zmianę swego statusu, a finansowe zabezpieczenie ma jej zapewnić książę. Aby go poznać i sprawić, by wybrał właśnie ją, idealnie wystylizowana w kilka sekund przez Dobrą Wróżkę udaje się na bal. Wszystko idzie dobrze do momentu, gdy podczas tańca z księciem pęka jej szklany pantofelek, boleśnie raniąc stopy. 

Wtedy książę błyskawicznie traci zainteresowanie ubogą dziewczyną, a ona zaczyna rozumieć, że uległa złudnej nadziei na łatwy awans na drabinie społecznej. Postanawia pójść do szkoły, znaleźć pracę oraz zrobić karierę zawodową. I zawsze nosić płaskie buty.

Czerwony Kapturek broni się przed podrywaczem

Dziewczyna zwana Czerwonym Kapturkiem wybrała się w odwiedziny do babci. Po drodze spotkała Wilka, który za nią gwizdał i czynił pod jej adresem niestosowne uwagi, co uznała za prymitywny podryw i czuła się z tym niekomfortowo. Zaniepokojenie wzrosło, gdy zaczepki stały się wulgarne.

- Nie lubię, kiedy do mnie mówisz w ten sposób, czuje się z tym źle. Na przyszłość spróbuj proszę zwracać się do kobiet z większym szacunkiem - powiedział Czerwony Kapturek patrząc wilkowi prosto w oczy, a ten stanął jak wryty i szybko zniknął. Ale nadal zaczepiał inne kobiety w ten sam sposób. Dopóki nie natknął się na babcię, która zdzieliła go bochenkiem chleba na zakwasie i wygłosiła mowę o męskiej agresji.

Mulan walczy o równe płace

Dzielna Mulan pokonała armię nieprzyjaciela. Dzięki swej odwadze i zwycięskiej strategii awansowała na generała. Szkoliła innych wojowników, jej oddziały wyprzedzały inne jednostki, były silniejsze i szybsze. Pewnego dnia przypadkowo odkryła, że jej kolega na równorzędnym generalskim stanowisku zarabia w tydzień tyle, co ona przez miesiąc. Kiedy - uzbrojona w argumenty i twarde dane - upomniała się o należną jej podwyżkę szef stwierdził, że nie ma szans, bo budżet został okrojony. Usłyszała też, że jej mąż pracuje, więc jej pensja to dochód dodatkowy, poza tym jej koledzy nie brali urlopu, żeby urodzić dziecko. Tego było dla niej za wiele, więc złożyła rezygnację. 

Bez Mulan armia zaczęła przegrywać bitwy. Skruszony przełożony zapłacił jej tyle, ile żądała i wyrównał stawki w całej armii. A Mulan zaczęła walkę przeciwko wadom systemu, odpowiedzialnym za różnice płac między płciami. Jeździła po kraju i pomagała kobietom negocjować wynagrodzenia.

Calineczka woli być singielką

Calineczka coraz częściej wysłuchiwała uwag przyjaciółek i ciotki, że nadal nie ma narzeczonego. Nie przyjmowały one do wiadomości tłumaczeń dziewczyny, że lubi być singielką. Ciotka twierdziła nawet, że samotna kobieta nie może wiedzieć, co jest dla niej najlepsze. Calineczka nie chciała się umawiać ani z Ropuchem, który zamierzał się ustatkować ani z dwadzieścia lat starszym Kretem - dumnym właścicielem eleganckiego futra i letniego kopca po renowacji. Co więcej, nie przyjęła też oświadczyn księcia elfów z supermodną fryzurą. Po prostu nie chciała wyjść za mąż. 

- Absolutnie nie oceniam ludzi ani zwierząt, którzy chcą się pobrać, wszystkie stworzenia powinny mieć prawo do małżeństwa, tylko po prostu ja tego nie chcę. Poza tym nie znoszę tortów - tłumaczyła zaskoczonemu księciu. Po czym wróbelek zaniósł Calineczkę do domu, gdzie żyła jako singielka długo i szczęśliwie.

Wszystkie cytaty bohaterek bajek pochodzą z książki "Kopciuszek i szklany sufit" Laury Lane i Ellen Haun. 

Jak czytać bajki 

Monika Frenkiel, filolożka, dziennikarka i krytyczka literacka, stawia klasycznym bajkom trzy podstawowe zarzuty, proste i poważne zarazem. Po pierwsze, że nauczyły kobiety bierności. Po drugie tego, że rozwiązaniem wszelkich życiowych problemów jest znalezienie księcia. I nawet, jak okaże się to bestia, to go zmienimy i ten stereotyp robi źle zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Po trzecie tego, żeby nie ufać innym kobietom.

- Jeśli pojawiają się inne kobiety, to zawsze są zagrożeniem, są zazdrosne o mężczyznę albo urodę, bo przecież uroda jest u księżniczki najważniejsza. Chcą jej zrobić krzywdę, spychają ją i nie pozwalają realizować marzeń. Potem nie ufamy zwłaszcza kobietom starszym, co bardzo dobrze widać w naszym społeczeństwie: nikt tak nie zrobi źle kobiecie, jak druga kobieta. A przecież powinnyśmy się od starszych kobiet uczyć, cenić ich doświadczenie i absolutnie się ich nie bać - podkreśla ekspertka. Jak dodaje, bajki wtłaczają w schematy obie płcie.

- Potem mężczyźni mają do kobiet pretensje o nierealne oczekiwania księcia z bajki. Kobiety natomiast mają za złe mężczyznom, że się nie potrafią nimi zaopiekować i zapewnić wszystkiego. Ci wpadają w depresję, że nie dają rady wejść w te role, które im narzuciło społeczeństwo - tłumaczy Monika Frenkiel w rozmowie z serwisem Dzień Dobry TVN.

Nie oznacza to jednak, że klasycznych bajek nie należy czytać. Ważne jest, żeby potem o nich z dzieckiem porozmawiać, skomentować lub wymyślać razem inną wersję wydarzeń czy alternatywne zakończenie. 

- To fajny sposób na spędzenie wspólnego czasu. (...) Gdy wybieramy dziecku książki, przeczytajmy je najpierw, obejrzyjmy i nie róbmy tego bezmyślnie tylko dlatego, że tak było od lat - podsumowuje krytyczka literacka.

Rodzinne bajki na weekend. Zobacz wideo:

Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Kobiety zarabiają średnio o 20 proc. mniej niż mężczyźni. "W dalszym ciągu pokutuje przekonanie, że kobieta zajdzie w ciążę"

Oprah Winfrey traumatyczne doświadczenia przekuła w sukces. Na czym polega fenomen amerykańskiej dziennikarki? 

Sama w dalekiej podróży, czyli Marzena Filipczak zwiedza świat. "Żadna podróż nie jest bardziej niebezpieczna niż codzienne życie"

Co sądzisz o tym artykule?
68
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0