Pierwszy raz opisano syndrom Bambiego w latach siedemdziesiątych XX wieku. Odnosi się on do infantylnej postawy człowieka wobec przyrody, czyli do idealizacji. Jednocześnie osoby z syndromem Bambiego twierdzą, że wszystko, co robi człowiek, jest złe i prowadzi do destrukcji.

W 1942 roku powstał film animowany „Bambi”, wyprodukowany przez wytwórnię Walta Disneya. Fabuła dzieła koncentruje się na przygodach jelonka Bambiego, który zaprzyjaźnia się z innymi leśnymi zwierzętami. W 2006 roku powstał kolejny film, „Bambi II”, który przedstawia relację bohatera z ojcem.

Więcej:

Czym jest syndrom Bambiego?

Od dziecka wielu osobom towarzyszy słodki i uroczy obraz przyrody, który przedstawiany jest w filmach animowanych, głównie w tych stworzonych przez wytwórnię Walta Disneya. Przykładowo, wielkie oczy i cienkie nóżki to cechy charakterystyczne jelonka, marchewka zaś to nieodłączny atrybut zajączka. Można więc uznać, że przyroda jest często infantylizowana, a zwierzęta ulegają personifikacji. Osoby, które cierpią na syndrom Bambiego, postrzegają przyrodę w sposób dziecinny i w znacznym stopniu wyidealizowany, czego konsekwencją jest brak rzeczywistego i obiektywnego spojrzenia na świat. W przypadku dzieci, taki punkt widzenia jest często związany z oglądanymi seriami filmowymi i czytanymi książkami. Wiele filmów opowiada historię zwierząt, którym nadano pewne ludzkie cechy. Takie produkcje w znacznym stopniu opierają się na stereotypach i popularnych motywach. Przykładem może być chciwy lis lub przestraszona trusia. Maluchy wiele czasu spędzają na czytaniu książek, oglądaniu bajek oraz filmów, w których to zwierzęta grają główne role. Z tego powodu już w okresie dzieciństwa pojawia się pewien obraz rzeczywistości, który jest utrwalany przez różnego rodzaju produkcje. Dzieci otrzymują więc następującą informację: zwierzęta są zawsze sympatycznymi stworzeniami, przyjaźnie nastawionymi do świata i człowieka. To ludzie są uznawani za największe zagrożenie, a nie natura.

Jakie są konsekwencje syndromu Bambiego i infantylności?

Oderwanie od rzeczywistości i postrzeganie przyrody w sposób infantylny najczęściej dotyka te osoby, które na co dzień nie obcują z naturą, a więc mieszkają w większych miastach. Syndrom Bambiego może okazać się niebezpieczny, zwłaszcza w momencie spotkania brutalnego zwierzęcia, np. niedźwiedzia, w trakcie wakacyjnej wyprawy do lasu. W takiej sytuacji szybko okazuje się, że wcale nie nie mamy do czynienia ze słodkim misiem, który lubi miód i mówi „ludzkim głosem”. W rzeczywistości takie zwierzę jest bezlitosne i traktuje człowieka jak ofiarę, potencjalne pożywienie. Syndrom Bambiego ma także konsekwencje społeczne, związane przede wszystkim z brakiem zrozumienia praw rządzących światem i naturą. Takie osoby mogą mieć problemy z porozumieniem się z innymi ludźmi, zwłaszcza podczas rozmów dotyczących zwierząt, przyrody, a nawet ekologii. Warto także dodać, że syndrom Bambiego wynika z braku odpowiedniej wiedzy przyrodniczej, dlatego takie osoby mogą być postrzegane jako niewystarczająco wyedukowane, nieznające się na różnych sprawach. Kolejną konsekwencją infantylizmu ludzi dorosłych są korzyści wytwórni filmowych oraz agencji reklamowych. Produkt przedstawiający słodkie i ładne stworzonko sprzedaje się zdecydowanie lepiej niż brutalne i nieprzyjazne, dzikie zwierzę.

Warto zastanowić się nad tym, jak zapobiegać pojawianiu się syndromu Bambiego, najpierw u dzieci, a później także u ludzi dorosłych. Wyjściem z tej sytuacji nie jest zakazanie maluchom oglądania filmów takich jak „Król lew”, „Skok przez płot” czy „Madagaskar”. Znajomość produkcji tego typu niesie ze sobą również korzyści, zarówno edukacyjne, jak i rozrywkowe. Sposobem na przełamanie syndromu Bambiego jest prezentowanie dzieciom i młodzieży filmów przyrodniczych, w których zaprezentowane są zwierzęta i ich działania. Oczywiście dokumenty oglądane przez najmłodszych nie powinny być zbyt brutalne, muszą jednak ukazywać prawa rządzące światem natury. Drugą ważną kwestią jest edukowanie dzieci, wpajanie im wiedzy przyrodniczej, a także pokazywanie zwierząt na żywo, zarówno w ZOO, jak i podczas wyprawy do lasu lub parku. Syndrom Bambiego nie jest bardzo niebezpieczny, jednak należy pamiętać, że infantylizm i idealizowanie przyrody mogą prowadzić do zaburzonych postaw i zachowań nie tylko u dzieci, lecz także u osób dorosłych. Właśnie z tego powodu tak istotne znaczenie ma pokazywanie rzeczywistego obrazu otaczającego nas świata.


Zobacz film: Jak wygląda pierwsza wizyta u psychologa i seksuologa? Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
81
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0